Uroczysty pokaz filmu "Orzeł. Ostatni patrol" rozpocznie w poniedziałek wieczorem 47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Poza obrazem Jacka Bławuta wśród dwudziestu konkursowych tytułów walczących w tym roku o Złote Lwy znalazły się również produkcje "Silent Twins" Agnieszki Smoczyńskiej, "Broad Peak" Leszka Dawida, "Kobieta na dachu" Anny Jadowskiej, a także nagrodzone właśnie w Wenecji "Chleb i sól" Damiana Kocura oraz polski kandydat do Oscara 2023, czyli "IO" Jerzego Skolimowskiego.
Dwadzieścia filmów walczy o Złote Lwy 2022materiały prasowe
Festiwal filmowy w Gdyni: Wydarzenie szczególne
W trakcie konferencji prasowej zapowiadającej 47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych prezydent Gdyni Wojciech Szczurek powiedział, że festiwal, to największe wydarzenie artystyczne wpisane w kalendarz miasta.
"To wydarzenie szczególne, przykuwa uwagę całej kulturalnej Polski i nie tylko.(...) To, co szczególnie mnie cieszy, że festiwal z roku na rok coraz mocniej wrasta w kartę miasta" - mówił Szczurek i podkreślił, że Gdynia w ubiegłym roku została wpisana na listę miast kreatywnych UNESCO, jako miasto filmu.
Dyrektor Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Leszek Kopeć wyraził nadzieję, że w tym roku festiwalowi nie przeszkodzi rozwój pandemii koronawirusa, jak miało to miejsce we wcześniejszych edycjach i dodał, że paradoksalnie skutki pandemii są pozytywne.
"W zeszłym roku mieliśmy 40 parę tys. widzów w realnym świecie na festiwalu, a ponad 100 tys. ludzi oglądało on-line" - powiedział Kopeć.
47. FPFF w Gdyni: 20 filmów walczy o Złote Lwy
W tym roku w Konkursie Głównym znalazło się dwadzieścia filmów. Wśród nich jest sześć pełnometrażowych debiutów reżyserskich i dwa drugie filmy reżyserów.
Zgodnie z regulaminem 47. FPFF wyboru filmów do Konkursu Głównego dokonali: Dyrektor Artystyczny Festiwalu Tomasz Kolankiewicz oraz powołany przez niego Zespół Selekcyjny (organ doradczy, w skład którego wchodzą filmoznawczyni Paulina Kwiatkowska, krytyczka filmowa Adriana Prodeus i reżyser filmowy Janusz Zaorski), a także Komitet Organizacyjny.
Do Konkursu Filmów Krótkometrażowych47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych zakwalifikowało się 30 filmów wyprodukowanych przez szkoły filmowe oraz niezależnych producentów, a także w ramach programu "30 minut" Studia Munka - Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Wyboru filmów również dokonał Dyrektor Artystyczny festiwalu, wspierając się rekomendacją powołanych przez siebie doradców - filmoznawczyni Diany Dąbrowskiej i historyka filmu Macieja Gila.
W trzeciej sekcji konkursowej, Konkursie Filmów Mikrobudżetowych, znalazły się filmy zakwalifikowane zgodnie z zasadami Programu Operacyjnego PISF Produkcja filmowa.
Ponadto pięć filmów zostało nominowanych w konkursie o nagrodę Złote Lwiątka im. Janusza Korczaka. W tym roku odbędzie się jego premierowa odsłona. "Decyzję, do kogo trafi statuetka Złotych Lwiątek, zaprojektowana przez najmłodszych artystów, podejmie rzecz jasna dziecięce jury" - podali organizatorzy.
Nominacje do Złotych Lwiątek otrzymały filmy: "Detektyw Bruno" (reżyseria: Magdalena Nieć i Mariusz Palej, scenariusz: Marcin Ciastoń i Ewa Rozenbajgier), "Czarny młyn" (reżyseria: Mariusz Palej, scenariusz: Magdalena Nieć i Katarzyna Stachowicz-Gacek), "Tarapaty" (reżyseria i scenariusz: Marta Karwowska), "Tarapaty 2" (reżyseria i scenariusz: Marta Karwowska) oraz "Za duży na bajki" (reżyseria: Kristoffer Rus, scenariusz: Agnieszka Dąbrowska).
"Za duży na bajki" [trailer]materiały prasowe
W tym roku sekcja Gdynia Dzieciom odbędzie się pod hasłem "Pooglądajcie ze mną, mamo, tato!". "W programie znalazły się premiery i żelazna klasyka, metraże długie i krótkie, filmy aktorskie i animacje, tytuły kinowe i odcinki seriali telewizyjnych. Blisko pół setki atrakcyjnych filmów zainspirowanych literaturą. To z ekranizacji popularnych książek złożono program tegorocznej edycji" - podkreślono w komunikacie prasowym.
"Orzeł. Ostatni patrol" filmem otwarcia imprezy
Filmem otwarcia festiwalu będzie produkcja nierozerwalnie związana z polskim morzem, czyli "Orzeł. Ostatni patrol".
W filmie zobaczymy wspaniałych aktorów, a wśród nich znaleźli się: Tomasz Ziętęk, Antoni Pawlicki, Tomasz Schuchardt, Mateusz Kościukiewicz, Rafał Zawierucha, Adam Woronowicz czy Filip Pławiak.
Za reżyserię odpowiada Jacek Bławut - zdobywca Polskiej Nagrody Filmowej Orzeł za "Wirtualną wojnę" oraz Srebrnych Lwów na FPFF Gdyni za "Jeszcze nie wieczór". Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska, autorka zdjęć do głośnego filmu Agnieszki Holland"W ciemności", za który otrzymała m.in. nagrodę za najlepsze zdjęcia na FPFF w Gdyni.
"Orzeł. Ostatni patrol" [trailer]materiały prasowe
Jest rok 1940. Gdy na plażach Dunkierki trwa gorączkowa ewakuacja alianckich żołnierzy, polski okręt podwodny ORP "Orzeł" wyrusza w niebezpieczną misją na Morzu Północnym. W jej trakcie napotka zagrożenia w postaci podwodnych min, ataków bombowych z powietrza i wrogich okrętów. Załoga musi się zmierzyć z coraz większym fizycznym oraz psychicznym wycieńczeniem. Jednak prawdziwy wróg jest niewidoczny, ukryty w klaustrofobicznym wnętrzu okrętu.
Za reżyserię odpowiada Jacek Bławut - zdobywca Polskiej Nagrody Filmowej Orzeł za "Wirtualną wojnę" oraz Srebrnych Lwów na Festiwalu Filmowym w Gdyni za "Jeszcze nie wieczór". Autorką zdjęć jest Jolanta Dylewska, autorka zdjęć do głośnego filmu Agnieszki Holland "W ciemności", za który otrzymała m.in. nagrodę za najlepsze zdjęcia na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Andrzej Wencelmateriały prasowe
Jest rok 1940. Gdy na plażach Dunkierki trwa gorączkowa ewakuacja alianckich żołnierzy, pod powierzchnią morza sunie supernowoczesny polski okręt podwodny ORP "Orzeł". Doskonale wyszkolona załoga ma na swoim koncie spektakularne sukcesy, w tym brawurową ucieczkę z Tallina i zatopienie niemieckiego transportowca "Rio De Janeiro".fot. Andrzej Wencel/Kino Światmateriały prasowe
Teraz staje przed tajemniczą i niebezpieczną misją, w trakcie której będzie musiała zmierzyć się z nie tylko z zagrożeniem w postaci min podwodnych, bomb głębinowych, wrogich okrętów i patrolujących teren samolotów, ale również z coraz bardziej napiętą atmosferą na pokładzie.fot. Andrzej Wencel/Kino Światmateriały prasowe
"Orzeł. Ostatni patrol" wejdzie na ekrany kin już w październiku.fot. Andrzej Wencel/Kino Światmateriały prasowe
"Orzeł. Ostatni patrol" to spektakularna produkcja o legendarnym okręcie podwodnym ORP "Orzeł". Film przedstawia trzymającą w napięciu i owianą tajemnicą historię ostatniej misji jednostki. Jego scenariusz oparto na znanych już faktach, jak i zupełnie nowych dokumentach na temat możliwych losów okrętu. Andrzej Wencelmateriały prasowe
W tej sytuacji jedna błędna decyzja czy też wzajemna rywalizacja oficerów mogą sprawić, że wszystkie tajemnice "Orła" zostaną na zawsze pogrzebane w morskich głębinach. To, co wydarzy się w nadchodzących dniach, napisze dramatyczną historię jednostki i rzuci nowe światło na zagadkową, ostatnią misję najsłynniejszego z polskich okrętów.Andrzej Wencelmateriały prasowe
W rolach głównych zobaczymy załogę utalentowanych polskich aktorów, w tym m.in.: Tomasza Ziętka, Antoniego Pawlickiego, Tomasza Schuchardta, Mateusza Kościukiewicza, Rafała Zawieruchę, Adama Woronowicza czy Filipa Pławiaka.Andrzej Wencelmateriały prasowe
Platynowe Lwy dla Filipa Bajona
W tym roku nagrodę Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych za całokształt twórczości otrzyma Filip Bajon. Reżyser i scenarzysta odbierze statuetkę Platynowych Lwów podczas finałowej gali 47. FPFF.
W dorobku laureata jest prawie 40 filmów fabularnych i dokumentalnych, spektakli i seriali nagradzanych na festiwalach oraz przez prestiżowe gremia filmowe. Wiele z nich otrzymywało nagrody także na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, m.in. "Aria dla atlety", "Wizja lokalna 1901" , "Wahadełko", "Magnat", "Poznań '56", "Kamerdyner".
Filip Bajon reżyserował ponadto sztuki teatralne, teatry telewizji i filmy dokumentalne (m.in. "Poszukiwany Ryszard Kapuściński", 1998 r., "Opowiem ci jak wrócę", 2008 r.). Nigdy nie zrezygnował ze swojej pasji literackiej. Kolejno ukazywały się: opowiadania "Proszę ze mną na górę" (1979), powieści "Serial pod tytułem" (1976), "Podsłuch" (1994) i autobiograficzny "Cień po dniu" (2008).
"Śluby panieńskie" (2010) - ekranizacja dramatu Aleksandra Fredry. Albin (Borys Szyc) i Gustaw (Maciej Stuhr) to niegrzeczni szlachcice, którzy próbują za wszelką cenę uwieść spiskujące przeciw mężczyznom panny - Anielę (Anna Cieślak) i Klarę (Marta Żmuda Trzebiatowska). Jednak tym razem poszukiwacze mocnych miłosnych wrażeń i słabych kobiecych punktów trafiają na ekstremalnie trudne przeciwniczki. Piękne dziewczyny zrobią wszystko, żeby pokrzyżować plany nałogowych podrywaczy i spektakularnie utrzeć im nosa. Wybucha wielka wojna męsko-damska, w której intryga goni intrygę, seryjnie łamane są serca, a każdy chwyt jest dozwolony. Tylko rozważny, choć romantyczny twardziel Radost (Robert Więckiewicz) może zatrzymać lawinę zabawnych nieporozumień i doprowadzić aferę do szczęśliwego końca.
"Fundacja" (2006) - bohaterem filmu jest wyrafinowany oszust, który po kilku latach "pracy" w USA wraca do Polski i postanawia zrobić przekręt życia. Wie, że niebawem nastąpi nowelizacja ustawy o ruchu drogowym i zaostrzenie kar za wypadki spowodowane po pijanemu. Sąd będzie zasądzał nawiązki na rzecz poszkodowanych w wypadkach dzieci i przekazywał je wyspecjalizowanym fundacjom. Bohater postanawia powołać do życia taką właśnie instytucję.
"Przedwiośnie" (2001) - ekranizacja ostatniej powieści Stefana Żeromskiego. Historia Cezarego Baryki, który ucieka z ogarniętego rewolucją Baku i wraz z ojcem wraca do niepodległej Polski, gdzie jest świadkiem przemian politycznych i społecznych oraz narodzin nowego państwa.
"Poznań 56" (1996) - film ukazuje tragiczne dzieje, które przeszły do historii Polski właśnie pod nazwą Poznań 56. Głównymi bohaterami czarno-białego obrazu są dwaj chłopcy w wieku dziesięciu i dwunastu lat. Z ich perspektywy widz śledzi rozwój wydarzeń. Z głębi bram, poprzez sztachety płotów i zagracone podwórka, oczami dzieci oglądamy uliczne rozruchy. Film, bez akcji w dosłownym tego słowa znaczeniu, został zrealizowany techniką reportażową, która doskonale oddaje spontaniczność poznańskiego zrywu. Bajon przedstawia między innymi perypetie młodego robotnika Zenka, który staje się mimowolnym przywódcą protestu oraz pięciu profesorów, którzy przez przypadek znajdują się w samym centrum zdarzeń (Filip Bajon, pierwszy z lewej, pośród aktorów).
"Sauna" (1992) - film dzieje się w fińskiej saunie, w Helsinkach, w hotelu Ministerstwa Edukacji. Akcja obejmuje całe dziesięciolecie 1980-1990, kiedy to przez Europę przetaczają się wydarzenia, których konsekwencją było zniknięcie bloku socjalistycznego na wschód od Łaby. Bohaterami filmu są naukowcy, inżynierowie, artyści, którzy pojawiają się co roku w Helsinkach jako wykładowcy i stypendyści, i którzy w przeznaczonym na to czasie spotykają się w saunie, w dniach dla mężczyzn celem relaksu.
"Bal na dworcu w Koluszkach" (1989) - punktem wyjścia fabuły jest autentyczna "zima stulecia" z przełomu lat 1978 i 1979. Wówczas to ciężkie warunki atmosferyczne unieruchomiły pociągi na wszystkich polskich dworcach. Pasażerowie musieli spędzać sylwestra tam, gdzie utknął ich skład. Filip Bajon umieścił akcję swego filmu w Koluszkach - komunikacyjnym sercu Polski, w miejscu, gdzie krzyżują się szlaki z południa na północ i ze wschodu na zachód. Tu właśnie wola scenarzysty kazała zgromadzić się reprezentatywnym przedstawicielom polskiego społeczeństwa. Tu, w dworcowej poczekalni, urządzili prowizoryczny bal sylwestrowy. Wśród jego uczestników są dziennikarz, aktor, działacz partyjny, sędzia, reżyser, ambasador... Galeria postaci niczym z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego.
"Magnat" (1986) - saga rodu arystokratów niemieckich żyjących na kresach zachodnich, pokazana na tle przełomowych wydarzeń dziejowych. Scenariusz powstał na podstawie historycznych przekazów związanych z rodem książąt pszczyńskich von Pless. Miłość, zdrada, walka o zachowanie rodowej fortuny i pozycji, dramaty i skandale oraz wzajemne relacje polsko-niemieckie i doniosłe wydarzenia dziejowe odciskające swoje piętno na losach jednostek tworzą fabułę filmu.
"Engagement" (1984) - do eleganckiej willi przybywa starsza pani mająca podjąć pracę gosposi. Wita ją kobieta podająca się za gosposię dochodzącą. Wprowadza ją w zwyczaje domu, a w zamian dowiaduje się, jaki jest życiorys nowej gosposi - między innymi tego, że porwała ona kiedyś dziecko swojej poprzedniej chlebodawczyni. Kobiety opowiadają sobie o swoim trudnym życiu, ujawniają swoje kompleksy i obsesje. Atmosfera stopniowo zagęszcza się, prowadząc do nieoczekiwanego finału.
"Limuzyna Daimler Benz" (1981) - Poznań maj 1939 roku. Dwaj bracia, Andrzej i Michał, korzystając z nieuwagi portiera, porywają limuzynę zaparkowaną przed niemieckim konsulatem. Zostają zatrzymani przez policję i wyrzuceni z gimnazjum, do którego uczęszczają. Jednak ambasada niemiecka bagatelizuje sprawę i wkrótce chłopcy wracają do szkoły odmienieni wewnętrznie. Michał rozpoczyna pisanie powieści, w której chce opisać swoje przeżycia dotyczące owego incydentu. Z niepokojem obserwuje również zmianę postawy brata, który zostaje przewodniczącym szkolnego koła Ligi Narodów. W przeddzień wybuchu II wojny światowej Andrzej bierze udział w antypolskiej prowokacji i strzałem z pistoletu zabija konsula...
"Wahadełko" (1981) - tytuł filmu to w żargonie lekarskim nazwa epilepsji. Jej atak można bowiem wywołać, wprawiając w wahadłowy ruch jakiś przedmiot przed oczami chorego. Główny bohater, trzydziestokilkuletni Michał (Janusz Gajos), większość czasu spędza w łóżku. Cierpi na padaczkę, depresję oraz inne schorzenia. I on także ma swoje prywatne "wahadełko"...
"Wizja Lokalna 1901" (1980) - rekonstrukcja wydarzeń, które miały miejsce w roku 1901 we Wrześni, a do polskiej historii przeszły pod nazwą "strajku szkolnego", gdy władze pruskie wprowadziły do szkół obowiązek nauczania religii i głośnej modlitwy za pomyślność cesarza w języku niemieckim. Grupa dzieci wychowywana w domach w wierze katolickiej odmawia podporządkowania się dyrektywie. Nauczyciele z mniejszym lub większym entuzjazmem usiłują wyperswadować dzieciom wszelki opór. Z braku efektów sprawa nabiera rozgłosu.
"Aria dla atlety" (1979) - akcja filmu zaczyna się w chwili, gdy Władysław Góralewicz (Krzysztof Majchrzak), były mistrz świata modnych u progu XX wieku zapasów w stylu francuskim i wolnoamerykańskim przekazuje operze swą imponującą kolekcję nagród. Przy tej okazji udziela wywiadu i wspomina własne życie. U schyłku XIX wieku jako młody galicyjski wieśniak zaczyna występować w budach jarmarcznych oraz podrzędnych cyrkach. Jego niesamowita siła i zaskakująca elegancja walki sprawia, że pnie się coraz wyżej po szczeblach zapaśniczej hierarchii.
Z biegiem lat coraz bardziej angażował się w pracę z debiutantami i studentami. Przez kilka lat był szefem Studia Filmowego "Dom", a w latach 2015-2019 - dyrektorem Studia Filmowego "Kadr". W latach 2008-2012 pełnił funkcję dziekana Wydziału Reżyserii PWSFTviT w Łodzi. Wykładał także na WRITV Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Wielokrotnie zasiadał w zarządzie Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
W 2002 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2014 roku Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis".
W 2001 roku artysta zrealizował "Przedwiośnie" na podstawie powieści Stefana Żeromskiego. Film otrzymał na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrody za kostiumy, muzykę i scenografię. "Przedwiośnie" nagrodzono też Tarnowską Nagrodą Filmową oraz nagrodą Stowarzyszenia "Kina Polskie" za frekwencję - film obejrzało w kinach 1,7 mln widzów. AKPA
Bajon nie stara się snuć swych opowieści w duchu paradokumentalnym, a tworzy własny świat, w którym wydarzenia minione czy rzeczywistość aktualna są jedynie osnową artystycznej kreacji. Często sięga do klasyki literackiej, ale czyni to w sposób niekonwencjonalny, czego dowodem "Śluby panieńskie" (2010) czy "Panie Dulskie" (2015).
Obecnie kończy "Kamerdynera", realizowaną z ogromnym rozmachem inscenizacyjnym epopeję kaszubską, rozgrywającą się w pierwszym półwieczu ubiegłego stulecia.materiały dystrybutora
W 1980 roku artysta nakręcił "Wizję lokalną 1901" - rekonstrukcję zdarzeń prowadzących do strajku szkolnego we Wrześni. Za ten obraz otrzymał Nagrodę Główną Jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Srebrnymi Lwami Gdańskimi nagrodzony został film Bajona "Wahadełko" (1984 r.), w którym Janusz Gajos wcielił się w rolę popadającego w szaleństwo Michała Szmanda. East News/POLFILM
Dwa lata później nakręcił głośny film "Aria dla atlety" opowiadający o dziewiętnastowiecznym zapaśniku (rola Krzysztofa Majchrzaka), który zdobywa wielką sławę występując w cyrkach w całej Europie. Film został obsypany nagrodami na festiwalach krajowych i zagranicznych. Bajon otrzymał m.in. Brązowe Lwy Gdańskie oraz nagrodę za debiut reżyserski na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Remo. East News/POLFILM
Swój pierwszy film fabularny - telewizyjny "Powrót" Bajon zrealizował w 1977 r. i otrzymał za niego Złotą Kamerę - nagrodę magazynu "Film" dla najlepszego debiutanta roku. East News/POLFILM
Bajon często rozgrywa akcję swych opowieści na granicy dwóch epok – coś się kończy, coś zaczyna – czego dowodem nie tylko wymienione wyżej filmy, ale i obrazy późniejsze: „Magnat” (na zdjęciu, 1986; Nagroda Specjalna Jury w Gdyni) – zrealizowana z ogromnym rozmachem inscenizacyjnym historia śląskiej rodziny arystokratycznej, od początku wieku do narodzin faszyzmu, „Bal na dworcu w Koluszkach” (1989) – groteska tocząca się na przełomie lat 1978-1979, zimą, „kiedy zamarzł nawet socjalizm”, „Lepiej być piękną czy bogatą” (1993) – komedia czasu transformacji ustrojowej.East News/POLFILM
W „Wizji lokalnej 1901” (1980; Nagroda Główna Jury w Gdańsku) sięgnął do przypomnienia protestu dzieci z Wrześni przeciwko germanizacji, a akcję „Limuzyny Daimler-Benz” (1981; nagroda w Figueira da Foz) umieścił w 1939 roku, w przededniu napaści Niemiec na Polskę. East News/POLFILM
Filip Bajon - reżyser i scenarzysta, a także autor powieści i opowiadań oraz, sporadycznie - aktor, w piątek, 25 sierpnia, kończy 70 lat.
Artysta urodził się 25 sierpnia 1947 roku w Poznaniu. Zanim został reżyserem, ukończył w 1970 r. wydział prawa na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Cztery lata później uzyskał dyplom na wydziale reżyserii łódzkiej PWSFTviT.
Pierwsze kroki po opuszczeniu szkoły filmowej stawiał w zespole "Tor", realizując filmy dokumentalne oraz fabularne krótko- i średniometrażowe.East News/POLFILM
Platynowe Lwy corocznie przyznaje Komitet Organizacyjny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, by uhonorować dorobek wybitnych postaci polskiego kina. Kandydaturę Filipa Bajona rekomendowało w tym roku Stowarzyszenie Filmowców Polskich i Rada Programowa Festiwalu.