Młodzi aktorzy zachwycili w najlepszym filmie roku. Ich mamy są w Polsce gwiazdami
21 listopada na ekrany polskich kin weszli "Ministranci", laureat Złotych Lwów na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W tytułowych bohaterów wciela się czwórka młodych aktorów. Mało kto wie, że aż dwóch z nich pochodzi ze znanych aktorskich rodzin.
"Ministranci" w reżyserii Piotra Domalewskiego ("Cicha noc", "Hiacynt"), zdobyli serca widzów i jury Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Produkcja została nagrodzona aż ośmioma wyróżnieniami, w tym najważniejszą nagrodą festiwalu - Złotymi Lwami dla najlepszego filmu.
Do rąk twórców powędrowały także nagrody za: najlepszy scenariusz i najlepszy montaż. "Ministranci" otrzymali również Nagrodę Festiwali i Przeglądów Filmu Polskiego za Granicą, Złotego Kangura - Nagrodę Australijskich Dystrybutorów Filmowych, Nagrodę Stowarzyszenia Kin Studyjnych, Nagrodę Radia Gdańsk "Złoty Klakier" dla najdłużej oklaskiwanego filmu festiwalu oraz Nagrodę Publiczności.
"Ta historia chodziła mi po głowie od dawna. Sam byłem ministrantem przez 12 lat i zawsze czułem się z tą tematyką mocno związany - zarówno emocjonalnie, jak i merytorycznie. Chciałem zrobić nie tyle film o samym środowisku ministrantów, ile o społeczności skupionej wokół Kościoła. Interesowało mnie, jak współczesna młodzież stara się odnaleźć w świecie i zasadach ustalonych przez starsze pokolenia. Bohaterowie próbują zrozumieć reguły rządzące ich rzeczywistością, ale odkrywają, że choć wszyscy o tych zasadach mówią, niewielu naprawdę ich przestrzega. To, moim zdaniem, jedno z największych odkryć dorosłości - i jednocześnie jej największe rozczarowanie" - mówi Piotr Domalewski, autor scenariusza i reżyser.
Mikołaj i Filip Juszczykowie grają w filmie braci Kurczaków. "Spowiedź jest czymś bardzo intymnym, a jej nagrywanie samo w sobie jest złe. Jednak w filmie nasi bohaterowie robią to w imię dobra, co zmienia perspektywę" - mówi Mikołaj. Filip dodaje: "Trochę inaczej patrzę teraz na religię i ludzi wierzących. Nie sądziłem, że ktoś może być aż tak oddany Kościołowi".
"Spodobało mi się, że to dzieci, a nie dorośli, próbują zmieniać świat na lepsze. Lubię kontrast między postaciami - Gucci pochodzi z bogatego domu, a Filip wychowuje się z mamą bez pracy" - opowiada Tobiasz Wajda, filmowy Filip, a prywatnie syn gwiazdy serialu "Odwilż" Katarzyny Wajdy.
"Każdy z nas ministrantów zmieniał się. Nie tylko fizycznie, bo na koniec planu kostiumy robiły się odrobinę krótkie, ale i psychicznie. Duża część powodzenia projektu zależała od nas, co nauczyło mnie, jak ważna jest współpraca i zaangażowanie" - przekonuje Bruno Błach-Baar.
Ten ostatni podobnie jak Tobiasz Wajda również pochodzi z aktorskiej rodziny. Mamą urodzonego w 2011 roku filmowego Gucciego jest Kamilla Baar, a ojcem Wojciech Błach.
Kamila Baar jest niezwykle dumna z syna. W rozmowie z PAP zapewniła, że występ w "Ministrantach" był dla niego czymś wyjątkowym.
"Bruno przeżył niezwykłą przygodę i bardzo mu tego gratuluję. Cieszę się z nagród dla 'Ministrantów', bo to znakomity film" - przyznała.
"Syna będę zawsze wspierać, czy w tematach życiowych ambicji, czy rozprawki z języka polskiego" - dodała Kamila Baar.