"Chudy i inni" (1966): zapomniana perełka PRL-u
Akcja filmu skupia się na brygadzie robotników pod wodzą "Chudego", pracujących przy budowie mostu powstającej zapory wodnej. Jeden z nich, "Pryszczaty", podczas nocnego powrotu ze wspólnej libacji alkoholowej, zrzuca dziennikarza z mostu do rzeki. Poszukiwania mężczyzny nie dają żadnych rezultatów. Podczas dochodzenia w sprawie zaginięcia reportera żaden z nich nie zdradza winowajcy wypadku.
Zagadkowość i klimat fabuły do dziś robi wrażenie. Za reżyserię odpowiadał Henryk Kluba, a scenariusz napisał Wiesław Dymny. W tekstach filmoznawczych produkcja "Chudy i inni" uznawana jest za prekursorską dla trzeciej fali polskiego kina (czasu między okresem polskiej szkoły filmowej a kinem moralnego niepokoju).
"Chudy i inni": gwiazdorska obsada i spór wśród krytyków
W filmie wystąpiło wielu znanych i cenionych aktorów PRL-u, w tym: Wiesław Gołas, Marian Kociniak, Franciszek Pieczka, Ryszard Filipski, Wiesław Dymny, Ryszard Pietruski czy Leon Niemczyk.
Debiut fabularny Henryka Kluby chwalono przede wszystkim za realizm, klimat w sposobie opowiadania i świetne popisy aktorskie. Z drugiej strony wielu krytyków zarzucało reżyserowi propagandowe przesłanie. Kluba nie krył, że rzeczywiście inspirował się tzw. produkcyjniakami, dziełami realizującymi założenia poetyki realizmu socjalistycznego, jednak chciał to pokazać w sposób uszlachetniony. Za swój film otrzymał Nagrodę im. Andrzeja Munka, która została przyznana przez Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną w Łodzi.
Zobacz też:
Nowy gwiazdor kina akcji? Jego nowy film to rozrywka pełna napięcia











