Reklama

Reklama

Piotr Fronczewski zagra w nowej ekranizacji "Akademii Pana Kleksa"

Kultowa "Akademia Pana Kleksa" w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego z 1983 r. nieodłącznie kojarzy się z Piotrem Fronczewskim. Podczas konferencji prasowej poprzedzającej rozpoczęcie zdjęć do nowej adaptacji dzieła Jana Brzechwy, twórcy niespodziewanie ogłosili, że i tym razem w obsadzie pojawi się Fronczewski. Nie w roli Ambrożego Kleksa, bo ta przypadła Tomaszowi Kotowi. Niemniej, jak dowiedział się PAP Life, jego kreacja będzie czymś znacznie większym niż epizod.

Kultowa "Akademia Pana Kleksa" w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego z 1983 r. nieodłącznie kojarzy się z Piotrem Fronczewskim. Podczas konferencji prasowej poprzedzającej rozpoczęcie zdjęć do nowej adaptacji dzieła Jana Brzechwy, twórcy niespodziewanie ogłosili, że i tym razem w obsadzie pojawi się Fronczewski. Nie w roli Ambrożego Kleksa, bo ta przypadła Tomaszowi Kotowi. Niemniej, jak dowiedział się PAP Life, jego kreacja będzie czymś znacznie większym niż epizod.
Tomasz Kot i Piotr Fronczewski spotkają się w nowej "Akademii Pana Kleksa” /Gałązka /AKPA

Plotka, że nowe wcielenie Ambrożego Kleksa w filmie Macieja Kawulskiego stworzy Tomasz Kot, gruchnęła już w marcu. Dziś się potwierdziła. Na konferencji, którą zorganizowano na dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć do nowej "Akademii Pana Kleksa", Kota przedstawiono jako nowego odtwórcę roli słynnego czarodzieja. Aktor przyznał, że bardzo się boi tego wyzwania, gdyż poprzedni odtwórca tej postaci, Piotr Fronczewski, bardzo wysoko powiesił poprzeczkę.

Reklama

Piotr Fronczewski wraca do "Akademii Pana Kleksa"

Pierwszy odtwórca roli Kleksa też pojawił się na konferencji. Fronczewski namaścił Kota na swojego następcę i przekazał mu w tajemnicy pewien drobny przedmiot na szczęście. Prowadząca wydarzenie Dorota Wellman ogłosiła, że Fronczewski wystąpi również i w nowych przygodach Kleksa. Aktor nie chciał jednak niczego więcej zdradzić na temat zadania, które mu powierzono.

Rąbka tajemnicy uchylił natomiast w rozmowie z PAP Life reżyser Maciej Kawulski. "Piotr Fronczewski będzie grał dużą, bardzo znaczącą rolę w obydwu częściach. Dość długo musieliśmy go przekonywać do tego projektu" - powiedział. Z kolei scenarzysta Krzysztof Gureczny dodał, że będzie to postać obecna w książce Brzechwy.

Pytany o wybór Tomasza Kota, Kawulski stwierdził, że od początku był on faworytem do roli Kleksa. "Nie można tego, co robiliśmy, nazwać castingiem. Raczej przyglądaniem się temu, czy będzie razem nam po drodze" - przyznał.

"Akademia Pana Kleksa": Kim jest Antonina Litwiniak?

Jeśli chodzi o inny zaskakujący ruch obsadowy, na jaki zdecydowali się twórcy, to główną rolę dziecięcą zagra nie chłopiec, a dziewczynka. Z postacią Ady Niezgódki (u Brzechwy był Adam Niezgódka) zmierzy się 13-letnia Antonina Litwiniak. Ma ona za sobą role m.in. w serialach "Tajemnica zawodowa", "Zawsze warto" i "Osaczonym".

"Warto przyjrzeć się tej młodej, szalenie zdolnej aktorce, zobaczyć, jak sobie radzi z kamerą, emocjami. Myślę, że to ten rzadki przypadek, kiedy dziecko potrafi zaciekawić swoją dramaturgią i swoimi aktorskimi umiejętnościami nawet dorosłego widza i grać równie dobrze, co dorośli aktorzy" - powiedział o Antoninie reżyser.

Pierwsza z dwóch części nowej ekranizacji "Akademii Pana Kleksa" trafi do kin w 2024 roku.

"Praca nad filmem rozpoczęła się ponad 3 lata temu. W tym czasie stworzyliśmy zupełnie nową historię na motywach powieści Brzechwy. To swoista koedukacyjna przystań i podróż w głąb własnej wyobraźni, w którą zabierzemy najmłodszych widzów" - zapowiedział reżyser Maciej Kawulski.

Zobacz też:

Ten film wywołał w Polsce skandal. Teraz okazuje się, że to nie koniec

Erotyczne sceny i śmiałe sesje? Tak zaczynała polska gwiazda

Był u szczytu sławy, gdy zniknął. Kariera zniszczona przez seks

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama