Julie Andrews: aktorka i piosenkarka. Rozwijała talent na Broadwayu
Julie Andrews urodziła się 1 października 1935 roku w Walton-on-Thames w Wielkiej Brytanii. Swoją karierę artystyczną rozpoczęła jednak po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych.
W 1954 roku Andrews jako dziewiętnastolatka wystąpiła na Broadwayu w Bernard B. Jacobs Theatre w roli Polly w musicalu "Przyjaciel" ("The Boy Friend"). Następnie zagrała w wielu broadwayowskich musicalach, m.in. w "My Fair Lady" jako Eliza Doolittle, w "Camelot" jako Guenevere i w "Victor/Victoria" jako Victoria Grant.
Julie Andrews: walczyła o rolę z Audrey Hepburn
Kiedy w 1964 roku musical "My Fair Lady" miał zostać sfilmowany, Warner Bros nie uważał Julie Andrews za wystarczająco piękną i znaną, aby zagrała główną rolę. To był dla niej trudny okres, publiczność na Broadwayu była oburzona, że odmówiono jej tej roli. Ostatecznie propozycję otrzymała i przyjęła Audrey Hepburn.
"Rozumiem konsternację ludzi, którzy widzieli Julie na Broadwayu. Ona uczyniła tę rolę swoją własną i z tego powodu nie chciałam wziąć udziału w filmie, kiedy po raz pierwszy mi to zaproponowano. [...] Dowiedziałam się jednak, że jeśli odmówię, zaoferują to innej aktorce filmowej. Zrozumiałam, że mam do prawo zagrać tę postać, tak samo jak ktoś inny, więc przyjęłam propozycję" - komentowała Hepburn.Andrews, początkowo zawiedzona wyborem, doceniła pracę konkurentki. Wbrew medialnym plotkom o wzajemnej niechęci z czasem nawiązała z nią przyjacielską relację.
"Nie sądzę, aby istniała dusza, która by jej nie kochała" - mówiła o Hepburn po latach.
Julie Andrews: zdobyła Oscara w wieku 29 lat
Propozycja roli w filmowym musicalu "Mary Poppins" (1964) była przełomem w jej karierze. Za rolę guwernantki została uhonorowana Oscarem, nagrodą Brytyjskiej Akademii Filmowej (BAFTA), Złotym Globem i Złotym Laurem. Ponadto jej styl sufrażystki na długo pozostawał w masowej wyobraźni, a nawet na modowych wybiegach.
"Zawsze uważałam Julie Andrews za piękną, podziwiam ją za silną osobowość, która była widoczna w każdej z jej ról i we wszystkich jej kostiumach. Jej ciemne włosy, porcelanowa cera i różowe policzki w roli Mary Poppins zostaną na zawsze zapamiętane" - mówiła kreatorka mody, Vanessa Seward.
"Ona nie jest ikoną stylu, ale to sprawia, że jest ponadczasowa. Jedną z mocnych stron Andrews jest zakotwiczenie własnej osobowości w rolach, bez martwienia się o wizerunek. Jej elegancja nie wydaje się wrodzona, nauczyła się ją opanowywać w czasach swojej wielkiej popularności. Jest wytrwałą dziewczyną z sąsiedztwa, która wzniosła się ponad swój stan" - twierdził krytyk filmowy N.T. Binh.

Kolejne dwie kreacje również przyniosły aktorce nominacje do Oscara. Pierwszą z nich zagrała w kultowym dziś dramacie biograficznym "Dźwięki muzyki" (1965) w reżyserii Roberta Wise'a. Wcieliła się w postać opuszczającej klasztor Marii, która zostaje nianią siedmiorga dzieci autokratycznego wdowca. Drugą była rola śpiewaczki Victorii Grant w komedii muzycznej Blake'a Edwardsa "Victor/Victoria" (1983).
Julie Andrews: jej kariera była zagrożona
W 1997 roku wokalna kariera Andrews stanęła pod znakiem zapytania, kiedy lekarze wykryli w jej gardle groźnego guza. Operacja się udała, jednak głos kobiety już nigdy nie był taki jak dawniej. Nie przeszkodziło to jednak aktorce nagrać w 2004 roku niewymagającej piosenki na ścieżkę dźwiękową filmu "Pamiętnik księżniczki 2: Królewskie zaręczyny", w którym również występowała. Utwór nosił tytuł "Your Crowning Glory".
W 2006 roku Andrews otrzymała nagrodę amerykańskiej Screen Actors Guild (SAG) za całokształt twórczości.
"Julie Andrews jest kobietą wielkiej hojności, odwagi, humoru i elegancji. Uosabia, a nawet przekracza wszystkie wspaniałe role, w które wcielała się podczas swej aktorskiej kariery" - powiedział Alan Rosenberg, prezydent SAG.
Ponadto aktorka została odznaczona Orderem Imperium Brytyjskiego, co uprawnia ją do tytułu Damy. W 2019 roku otrzymała na festiwalu w Wenecji nagrodę Złotego Lwa za całokształt twórczości. Owacja na stojąco w chwili wręczenia jej nagrody w pałacu festiwalowym trwała 10 minut.
"Dziękuję publiczności na całym świecie, która dzięki swej miłości do kina czyni nadal to wszystko możliwym; to jej wsparcie podtrzymuje światło na ekranie" - mówiła ze sceny.
Na ekranie po raz ostatni pojawiła się w 2023 roku. Mogliśmy podziwiać ją w kostiumowym serialu Netfliksa "Królowa Charlotta: Opowieść ze świata Bridgertonów", gdzie zagrała postać Lady Whistledown.
Zobacz też:
Od zawsze marzyła o aktorstwie. Urzekła talentem największe gwiazdy kina










