Reklama

Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji 2022

Reklama

"Blondynka": Ana de Armas twierdzi, że nawiedzał ją duch Marilyn Monroe

Już wkrótce do katalogu Netflixa trafi wyczekiwana filmowa biografia Marilyn Monroe. W dramacie zatytułowanym "Blondynka" legendę kina sportretowała Ana de Armas, aktorka znana z takich produkcji, jak "Głęboka woda", "The Gray Man" czy "Na noże". Promując swój nowy projekt na MFF w Wenecji, kubańska gwiazda ujawniła, że na planie nawiedzał ją duch Monroe. "Naprawdę wierzę w to, że była tam z nami" - stwierdziła.

Już wkrótce do katalogu Netflixa trafi wyczekiwana filmowa biografia Marilyn Monroe. W dramacie zatytułowanym "Blondynka" legendę kina sportretowała Ana de Armas, aktorka znana z takich produkcji, jak "Głęboka woda", "The Gray Man" czy "Na noże". Promując swój nowy projekt na MFF w Wenecji, kubańska gwiazda ujawniła, że na planie nawiedzał ją duch Monroe. "Naprawdę wierzę w to, że była tam z nami" - stwierdziła.
Ana de Armas na weneckiej premierze "Blondynki" /Jacopo Raule/FilmMagic /Getty Images

Do 10 września potrwa tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. W ramach wydarzenia swoją światową premierę miał nowy obraz Andrew Dominika. Biograficzny dramat "Blondynka", który oparty jest na bestsellerowej książce Joyce Carol Oates, to fabularyzowany portret Marilyn Monroe, legendarnej gwiazdy Fabryki Snów i jednej z największych ikon popkultury. 

Produkcja traktuje o burzliwym życiu słynnej aktorki, wskazując zarazem na ogromną cenę, jaką przyszło jej zapłacić za globalną sławę i uwielbienie milionów fanów. "Od niestabilnego dzieciństwa Normy Jeane przez jej drogę do sławy i skomplikowane romanse - "Blondynka" zaciera granice faktów i fikcji, aby pokazać pogłębiający się rozłam między publiczną i prywatną tożsamością gwiazdy" - brzmi oficjalny opis fabuły.

Reklama

Jak donosi Variety, film został nagrodzony na festiwalu 14-mintowymi owacjami na stojąco, a tuż po pojawieniu się napisów końcowych zgromadzona w Palazzo del Cinema publiczność zaczęła skandować imię odtwórczyni głównej roli. 

Ana de Armas i duch Marilyn Monroe

W Marilyn Monroe wcieliła się kubańska aktorka Ana de Armas, którą widzowie znają z takich produkcji, jak "Głęboka woda", "The Gray Man" czy "Na noże". Z relacji agencji prasowej Reuters wynika, że była partnerka Bena Afflecka z planu filmowego wyniosła zgoła mistyczne doświadczenie. De Armas ujawniła bowiem, że w czasie kręcenia "Blondynki" nawiedzał ją duch bohaterki. "Naprawdę wierzę w to, że była tam z nami. Czułam to. Wiem, że brzmi to nierealnie, ale to prawda. Była wszystkim, o czym wtedy myślałam, mówiłam i marzyłam" - wyznała.

Aktorka zapewniła ponadto, że duch legendy kina wyraził aprobatę wobec wizji reżysera i działań ekipy filmowej. "Wszyscy wyczuwaliśmy w powietrzu jej obecność. Ciążyła na nas wielka odpowiedzialność, by wykonać dobrą pracę i odpowiednio uhonorować dziedzictwo Marilyn. Aprobowała to, co robiliśmy, jestem o tym przekonana. Nie próbowałam nawet się przed tym bronić. Mieliśmy świadomość, że jesteśmy niejako na jej usługach - tworzymy coś dużo większego od nas i bardziej wyjątkowego niż zwykły film biograficzny" - stwierdziła gwiazda.

W jednym z wcześniejszych wywiadów aktorka podkreśliła, że nie starała się za wszelką cenę naśladować Monroe. "Interesowały mnie raczej jej uczucia, wątpliwości, motywacje. Chciałam uchwycić jej ludzką stronę" - zdradziła.

"Blondynka" trafi do katalogu Netflixa już 28 września.

Zobacz też:

Jane Fonda opowiedziała, jak wygląda jej walka z rakiem

"Historie miłosne" Jerzego Stuha. Nie tylko Katarzyna Figura i Dominika Ostałowska

Oscarowy film z Leonardo DiCaprio zostanie usunięty z Netfliksa. Co jeszcze zniknie?


INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ana de Armas | Marilyn Monroe | Blondynka (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL