"Dolina Issy": adaptacja powieści Czesława Miłosza
"Dolina Issy" to jedna z najbardziej znanych i cenionych powieści polskiego noblisty w dziedzinie literatury - Czesława Miłosza. Książka została wydana w 1955 roku nakładem paryskiej "Kultury" i była dla autora pewnego rodzaju kuracją. W owym czasie Miłosz przechodził kryzys twórczy i miał problemy, by tworzyć nowe wiersze. Powieść pomogła mu przerwać letarg i przełamać samotność, którą odczuwał na obczyźnie.
Książka była dla niego formą powrotu do dzieciństwa. Stworzona na potrzeby tekstu dolina Issy odnosiła się do okolic rzeki Niewiaży, gdzie autor spędził sporą część młodzieńczych lat. Sama opowieść dotyczy dojrzewania, poznawania świata i stawiania czoła nowym wyzwaniom.
"Dolina Issy": Tadeusz Konwicki był namawiany do realizacji filmu przez rodzinę pisarza
Choć powieść uchodziła za "niefilmową", rodzinie noblisty bardzo zależało na przełożeniu jej na ekran. To właśnie bliscy autora zwrócili się do Tadeusza Konwickiego z prośbą o stworzenie adaptacji. Zdawali sobie sprawę, że reżyser pochodzi z Litwy, a więc będzie doskonale rozumiał świat opisywany w tekście Miłosza.
"Przyznam szczerze, że nie sądziłem, iż będzie mi dane wrócić do kina, a tym bardziej nie wyobrażałem sobie czegoś tak niefilmowego jak myśl Miłosza. Po długich wahaniach uległem namowom rodziny pisarza, która z tą propozycją zwróciła się do mnie. Myślę, że zaproponowano podjęcie się tego zadania właśnie mnie, ponieważ pochodzę z Litwy. Bez dogłębnej znajomości Wileńszczyzny nie ma co marzyć o nadaniu literackiej materii ekranowego kształtu. Znajduję się w podobnej sytuacji jak Czesław Miłosz piszący 'Dolinę Issy'. Nadal żyję wspomnieniami dzieciństwa na Litwie, choć opuściłem ją przeszło trzydzieści lat temu" - mówił reżyser w wywiadzie z Bogdanem Zagrobą, który w 1981 roku został opublikowany na łamach tygodnika "Film".

Podobieństwo życiorysów i wspólna tęsknota za latami dzieciństwa były dla Konwickiego dostatecznym argumentem, by zmierzyć się z przełożeniem książki na język filmu. Akcja stworzonej w 1982 roku produkcji toczy się na Litwie na początku XX wieku, w dolinie rzeki Issy. Osią fabularną są losy żyjących tam ludzi: Magdaleny, która nieszczęśliwie zakochuje się w młodym księdzu, panicznie bojącej się śmierci babci, Baltazara zmagającego się z wyrzutami sumienia. Świat żywych miesza się na ekranie ze światem zmarłych oraz licznymi nawiązaniami do litewskich legend. Znacznie ważniejsze od fabuły okazały się jednak sielskie pejzaże, klimat, dopracowana scenografia i znakomite zdjęcia, za które odpowiadał Jerzy Łukaszewicz. Aby nadać obrazowi poetyckości i nostalgii, do scenariusza wpleciono także kilka wierszy Miłosza.
W produkcji możemy zobaczyć grono cenionych polskich aktorek i aktorów. Konwicki zaangażował do projektu m.in.: Annę Dymną, Marię Pakulnis, Danutę Szaflarską, Ewę Wiśniewską, Edwarda Dziewońskiego, Krzysztofa Gosztyłę, Jerzego Kamasa czy Jerzego Kryszaka.
Zobacz też:
Polacy niemal zapomnieli o tym filmie. To jedno z arcydzieł kina PRL










