Keri Russell: "Felicity" otworzyła jej drzwi do kariery
Bohaterką niezwykle popularnego serialu "Felicity" była studentka nowojorskiej uczelni. Śledziliśmy jej zmagania, romanse i losy młodej dziewczyny, która poszukiwała swojej drogi. Znakiem rozpoznawczym produkcji szybko stały się bujne loki aktorki.
Keri Russell miała 21 lat, kiedy zaczęła przygodę z serialem. "Felicity" była pierwszą produkcją, w której aktorka poczuła, że dobrze czuje się na planie.
"Felicity" była pierwszym przypadkiem, kiedy zdałam sobie sprawę z tego, jak ma to wszystko wyglądać: to jest dobra historia. Widzę, że fabuła rozwija się jak w książce i kocham tę opowieść. Wcześniej grałam, bo miała do tego okazję" - mówiła w jednym z wywiadów.
"Keri weszła do pokoju i to było prawie niedorzeczne" - wspominał jej casting J.J. Abrams, twórca "Felicity" oraz "Alias: Agentki o stu twarzach", "Zagubionych", nowych filmowych "Star Treków" czy filmu "Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy".
"Postać, którą napisałem to przecież ta, która na imprezach podpiera ściany. Nigdy nie miała chłopaka, nieśmiało w końcu decyduje się do jednego podejść, żeby podpisał jej księgę pamiątkową. To przecież nie Keri Russell, prawda? Keri Russell wchodzi i robi wrażenie - włosy, oczy, uśmiech. To nie ktoś, kogo widzisz w takiej roli. Ale była we wszystkim szczera i bardzo zabawna. A kiedy przyszło do scen emocjonalnych Matt i ja dosłownie płakaliśmy".
Keri Russell: "Zawód: Amerykanin" i epizod w "Gwiezdnych wojnach"
Przed "Felictiy" Keri pojawiała się w teledyskach (np. do piosenki "Always" Jona Bon Jovi) czy popularnych serialach - na jeden bądź kilka odcinków jak w przypadku "Świata według Bundych", "Daddy's Girls", "Plaże Malibu", "Prawo miecza".
Po zakończeniu zdjęć na planie "Felicity" i otrzymaniu w 1999 roku Złotego Globa (powstały cztery sezony, a w branży przez lata krążyła plotka, że wyniki oglądalności produkcji spadły przez to, że Keri zmieniła fryzurę) grała często, ale w niezbyt głośnych filmach.
Zagrała w "Krainie Jane Austen", "Mroczne nieba" czy "Ewolucji Planety Małp", aż w 2016 roku zadebiutował serial "Zawód: Amerykanin" o parze agentów KGB i ich burzliwych losach w Stanach Zjednoczonych, gdzie udają zwykłych Amerykanów pracując dla swojego rządu. Russell była dwukrotnie nominowana do nagrody Emmy za rolę Elizabeth Jennings. Grała ją przez sześć sezonów, łącznie powstało 75. odcinków.
W 2019 roku zagrała Zorii Bliss w "Gwiezdnych wojnach: Skywalker. Odrodzenie". W kolejnych latach w jej filmografii znalazł się dość nieoczekiwany film zatytułowany "Kokainowy miś". To trochę oparta na faktach historia, w której niedźwiedź po spożyciu ogromnej ilości niedozwolonych substancji zyskuje supermoce. Staje się silny, szybki i sprawny. Bestii musi stawić czoła grupka osób, która zrządzeniem losu znalazła się w tym samym lesie w Georgii co on. Film był połączeniem horroru i komedii, co zadecydowało o jego dobrych ocenach - od widzów po krytyków.
Keri Russell: dyplomatka od zadań specjalnych
Od 2023 wciela się w postać Katherine "Kate" Wyler w serialu Netfliksa "Dyplomatka". Intrygujący, wciągający serial jednej z twórczyń kultowego "Prezydenckiego pokera" ukazuje świat polityki oczami tytułowej dyplomatki, która musi poradzić sobie z coraz bardziej abstrakcyjnymi i absurdalnymi sytuacjami. Wcześniej czy później wpłyną one na losy świata.
"Przetasowanie. Przetasowanie albo ewentualnie wywrócenie stolika. Tak można określić trzeci sezon "Dyplomatki" - thrillera politycznego Netfliksa, który z każdą kolejną odsłoną zaskakuje pomysłami. Tym razem Kate Wyler (Keri Russell) dostaje, w teorii, wszystko o czym tylko marzyła, ale niekoniecznie w takiej formie, jak przewidywała. A kiedy udaje się jej zażegnać trudną sytuację polityczną, na horyzoncie pojawia się kolejny problem. Znacznie, znacznie większy" - pisałam w recenzji trzeciej serii.
W jednym z wywiadów twórczyni "Dyplomatki", Deborah Cahn, wspominała: "Rozmawiałyśmy przez telefon przez 38 sekund i myślę: "O rany. To ona [jest Kate - przyp. red.]. Jest zabawna, jak mówiła kwestie, prawie płakałam ze śmiechu. To było jak oglądanie stand-upu".
Keri Russell nie lubi blichtru show-biznesu. Jak powiedziała kiedyś w rozmowie z The New Yorker jej celem "nie jest wyjazd do Cannes".
Keri Russell: "wielki zaszczyt. To niesamowite"
Na początku marca 2026 roku Keri Russell odebrała pierwszą od lat nagrodę dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznym - Actor Award. Wyróżnienie tym dla niej ważniejsze, ponieważ nagrodę przyznali jej koledzy i koleżanki po fachu - Stowarzyszenie Aktorów Amerykańskich.
"Bardzo wam dziękuję. Myślałam, nie na pewno nie" - cytuje jej wypowiedź serwis Deadline. "To wielki zaszczyt i to jeszcze dzięki aktorom, to niesamowite. Jestem po prostu wdzięczna".
W tym roku w Netfliksie powinien zadebiutować czwarty sezon "Dyplomatki". Choć Russell nie może zdradzić za wiele na temat nowych odcinków, to w rozmowie z dziennikarzami po rozdaniu Actor Awards powiedziała: "Scenariusze Deborah Cahn są wciąż dobre i inspirujące. Uwielbiam czytać każdy z nich, zawsze brzmi jak wolność. Kolejny sezon jest tak samo skomplikowany, jak poprzednie (...) To czwarta seria, a wciąż dobra".
Zobacz też: Zapomniała o ich pierwszym spotkaniu. Od dekady tworzą szczęśliwy związek

Keri Russell: swoją drugą połówkę poznała na planie
Na planie serialu "Zawód: Amerykanin" Russell poznała swojego męża. Matthew Rhys to uznany walijski aktor, znany z takich fenomenalnych produkcji jak "Bracia i siostry", "Perry Mason", "Bestia we mnie" czy debiutujący 29 kwietnia "Widow's Bay". Podczas kręcenia zdjęć do "Zawód…" rozpoczął się już związek pary, choć jak wspomina Rhys, spotkali się dużo wcześniej, tylko Russell tego... nie pamięta. Ich koleżeńska relacja szybko przerodziła się w związek. Para jest razem od 2013 roku.
Jak wyjawił Rhys w programie Watch What Happens Live with Andy Cohen ich pierwsze spotkanie miało miejsce znacznie wcześniej. Aktor próbował umówić się ze swoją koleżanką po fachu w 2002 roku, na parkingu, po jednym z meczów, który razem oglądali.
Rhys wspominał, że poprosił Russell o numer i nagrał jej się na automatyczną sekretarkę, aktorka jednak nie oddzwoniła i kompletnie o ich spotkaniu zapomniała.
Rhys i Russell lubią ze sobą rywalizować. W 2019 roku oboje zostali nominowani do Złotych Globów. W wywiadzie udzielonym E!Live przyznali, że umówili się już co zrobią, jeżeli tylko jedno z nich wróci do domu z nagrodą.
"Zrywamy ze sobą" - powiedziała Keri Russell. "Jak ty wygrasz, ja się wynoszę. Jeżeli ja wygram, ty się wynosisz".
Zobacz też: Ikona Hollywood wyreżyserowała scenę w "Gwiezdnych wojnach". Ryan Gosling przegapił ją, bo miał wolne











