Whitney Houston nie chciała grać w "Bodyguardzie"
Whitney Houston była jedną z najbardziej utalentowanych wokalistek w historii muzyki. Choć odeszła przedwcześnie w 2012 roku, pozostawiła po sobie wyjątkowy ślad, a jej utwory wciąż poruszają miliony słuchaczy na całym świecie. W trakcie kariery zagrała także w jednym z najsłynniejszych romansów wszech czasów - choć początkowo stanowczo odrzuciła propozycję. Do udziału w filmie w reżyserii Micka Jacksona przekonał ją dopiero jej ekranowy partner, Kevin Costner.
"Bodyguard" miał swoją premierę w 1992 roku, ale scenariusz do produkcji powstał już dwie dekady wcześniej. Nikt nie wierzył w sukces produkcji opowiadającej o romansie ochroniarza z wielką światową gwiazdą, dlatego dopiero gdy Kevin Costner zapoznał się z tekstem, prace nad filmem ruszyły.
Aktor wymarzył sobie w głównej roli Whitney Houston, o której otwarcie mówił, że jest "najlepszą w swoim fachu". Artystka nie chciała o tym słyszeć - nie czuła, że kariera aktorska to coś dla niej. "Nie chcę tego robić. Skąd w ogóle przyszło im do głowy, że będę w tym dobra? To byłaby ciężka harówka, na co naprawdę nie mam ochoty" - mówiła.
Jak Kevin Costner przekonał piosenkarkę, by zagrała w kultowym romansie?
Finalnie światowej sławy wokalistka zgodziła się zagrać główną rolę - wszystko za sprawą obietnicy, którą złożył jej kolega z planu. Kevin Costner poprzysiągł zawsze towarzyszyć jej na planie i wspierać na każdym etapie realizacji filmu. Miał być jej mentorem i nie odstępować jej na krok. Aktor oczywiście dotrzymał obietnicy.
Po premierze "Bodyguarda" w 1992 roku Whitney Houston zyskała jeszcze większą popularność i dołączyła do grona artystek, które odniosły sukces nie tylko na scenie muzycznej, ale i w kinie. Film w reżyserii Micka Jacksona okazał się drugim najbardziej dochodowym tytułem roku, przynosząc 410 mln dolarów zysku. Choć początkowo spotkał się z falą krytyki i nominacjami do Złotych Malin, z czasem zdobył status kultowego romansu, a utwór "I Will Always Love You" wciąż wzrusza słuchaczy na całym świecie.

Po realizacji filmu pojawiło się mnóstwo plotek o potencjalnym romansie celebrytów. Prawda była taka, że wspólna praca bardzo ich do siebie zbliżyła i stali się przyjaciółmi. Kevin wspierał artystkę w trudnych momentach jej życia, a jej nagła śmierć była dla niego ciosem. "Whitney, gdybyś mogła mnie teraz usłyszeć, powiedziałbym ci, że byłaś więcej niż tylko wystarczająco dobra, byłaś najlepsza. Wielu aktorów mogło zagrać moją postać, ale tylko ty mogłaś stać się Rachel Marron" - powiedział w trakcie pogrzebu wokalistki w 2012 roku.
O czym jest "Bodyguard"?
Fabuła "Bodyguarda" skupia na historii aktorki i piosenkarki Rachel Marron (Whitney Houston), będącej właśnie u szczytu kariery. Kobieta od pewnego czasu otrzymuje anonimy. Jej menadżer decyduje się zatrudnić ochroniarza Franka Farmera (Kevin Costner), uchodzącego za najlepszego w swoim fachu. Chociaż początki są trudne, piosenkarka zaczyna akceptować obecność mężczyzny w swoim życiu. Wkrótce oboje zbliżają się do siebie. Tymczasem okazuje się, że niebezpieczeństwo grożące Rachel jest jak najbardziej realne.
Zobacz też: Wyczekiwany thriller polityczny Netfliksa. To może być międzynarodowy hit










