W 1999 roku na ekrany kin trafił film "Matrix", który bardzo szybko stał się jednym z najważniejszych tytułów w historii kina science fiction. Produkcja rodzeństwa Wachowskich nie tylko zachwyciła nowatorskimi efektami specjalnymi, lecz także wprowadziła do popkultury zupełnie nowe spojrzenie na temat rzeczywistości, technologii i ludzkiej świadomości. Dla wielu widzów był to film przełomowy, który na lata zmienił sposób myślenia o kinie akcji i fantastyce naukowej. Choć od premiery minęły już ponad dwie dekady, kulisy powstania tej produkcji wciąż potrafią zaskoczyć nawet wiernych fanów.
"Matrix" powstawał przez kilka lat zanim rozpoczęto zdjęcia
Droga od pomysłu do realizacji nie była krótka. Koncepcja świata przedstawionego w "Matrixie" pojawiła się u rodzeństwa Wachowskich już w połowie lat dziewięćdziesiątych. Twórcy pracowali wtedy nad kilkoma projektami jednocześnie, starając się przekonać studio Warner Bros., że ich wizja ma ogromny potencjał.
Przełomem okazał się film "Bound", który był ich debiutem reżyserskim. To właśnie jego pozytywne przyjęcie sprawiło, że studio zaczęło poważniej traktować kolejny pomysł twórców. Dzięki temu projekt, który przez pewien czas funkcjonował jedynie jako ambitna koncepcja scenariuszowa, w końcu trafił do produkcji. Z perspektywy czasu widać, że była to jedna z najbardziej trafnych decyzji w historii współczesnego kina.
Neo mógł wyglądać zupełnie inaczej
Dziś trudno wyobrazić sobie innego aktora w roli Neo niż Keanu Reeves. Jego spokojna, momentami zdystansowana gra doskonale pasowała do postaci bohatera, który powoli odkrywa prawdę o świecie. Niewiele osób pamięta jednak, że obsada filmu mogła wyglądać zupełnie inaczej.
Jednym z aktorów, którym zaproponowano tę rolę, był Will Smith. W latach dziewięćdziesiątych należał on do największych gwiazd Hollywood, dlatego studio bardzo poważnie brało pod uwagę jego udział w projekcie. Ostatecznie aktor zrezygnował, ponieważ nie był przekonany, czy opisane w scenariuszu efekty specjalne da się rzeczywiście zrealizować na ekranie.
Po jego decyzji rozważano jeszcze kilka innych nazwisk. Wśród potencjalnych kandydatów pojawiał się między innymi Nicolas Cage, a samym twórcom bliski był podobno także Johnny Depp. Ostatecznie jednak to Keanu Reeves otrzymał propozycję zagrania głównej roli i okazało się to wyborem idealnym.
Rola Neo okazała się przełomowa dla Keanu Reevesa
Moment, w którym Reeves rozpoczął pracę nad produkcją, był dla niego zawodowo dość niepewny. Po ogromnym sukcesie filmu "Speed" z 1994 roku jego kolejne projekty nie zdobywały już tak wielkiej popularności. Aktor pojawiał się w różnych produkcjach, jednak żadna z nich nie miała potencjału, aby ponownie wynieść go na szczyt.
Rola Neo zmieniła wszystko. Praca nad filmem wymagała od niego intensywnego treningu fizycznego, nauki choreografii walk oraz wielu godzin przygotowań do wymagających scen akcji. Dzięki temu Reeves mógł zaprezentować zupełnie inne oblicze, niż to, do którego przyzwyczaił wcześniej widzów. Film nie tylko przywrócił jego karierze dynamikę, lecz także na stałe związał go z jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów współczesnego kina.

"Matrix" wymagał od aktorów przygotowania filozoficznego
Choć produkcja kojarzona jest głównie z efektowną akcją i widowiskowymi scenami walki, jej twórcy od początku podkreślali, że historia ma także głębszy wymiar. Opowieść o świecie symulacji i o poszukiwaniu prawdy była inspirowana wieloma koncepcjami filozoficznymi.
Dlatego część obsady oraz członków ekipy filmowej otrzymała przed rozpoczęciem zdjęć nietypowe zadanie. Musieli zapoznać się z książką "Simulacra and Simulation" francuskiego filozofa Jeana Baudrillarda. Publikacja ta porusza temat symulacji rzeczywistości i była jednym z ważnych źródeł inspiracji dla twórców filmu. Dzięki temu aktorzy mogli lepiej zrozumieć kontekst opowiadanej historii oraz sens wielu scen.
Sceny walk były inspirowane kinem sztuk walki
Jednym z elementów, które najmocniej zapisały się w pamięci widzów, były spektakularne sceny walki. W przeciwieństwie do wielu hollywoodzkich produkcji z tamtego okresu nie przypominały one typowych pojedynków znanych z kina akcji.
Twórcy postanowili sięgnąć po inspirację z filmów sztuk walki powstających w Hongkongu. Aby osiągnąć odpowiedni efekt, zaprosili do współpracy choreografa Yuena Woo-pinga, który miał ogromne doświadczenie w tego typu realizacjach. Dzięki jego pracy sceny walki zyskały wyjątkową dynamikę oraz charakterystyczną stylistykę z wykorzystaniem lin i uprzęży, pozwalających aktorom wykonywać niemal niemożliwe ruchy w powietrzu.
Ten styl szybko stał się rozpoznawalnym znakiem produkcji i był później wielokrotnie naśladowany przez inne filmy.

"Matrix" zmienił sposób tworzenia scen akcji
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wizualnych produkcji stał się efekt znany jako "bullet time". W scenach wykorzystujących tę technikę czas zdaje się zwalniać, a kamera porusza się wokół bohatera w niezwykle płynny sposób. Najbardziej pamiętna sekwencja pokazuje moment, w którym Neo unika nadlatujących pocisków.
Choć sam pomysł podobnych efektów pojawiał się wcześniej w różnych eksperymentach filmowych, to właśnie "Matrix" spopularyzował tę technikę na niespotykaną wcześniej skalę. Twórcy zastosowali specjalny system wielu kamer ustawionych wokół aktora, dzięki czemu możliwe było uzyskanie spektakularnego efektu zatrzymania czasu i dynamicznego ruchu obrazu.
Ogromny sukces na całym świecie
Budżet produkcji wyniósł około 63 miliony dolarów, co w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych było znaczącą inwestycją. Biorąc pod uwagę fakt, że reżyserzy mieli wcześniej na koncie tylko jeden film, decyzja studia była dość odważna.
Ryzyko szybko się jednak opłaciło. Produkcja zarobiła na świecie ponad 465 milionów dolarów i stała się jednym z największych hitów 1999 roku. Popularność filmu była tak duża, że niemal natychmiast zaczęły pojawiać się liczne odniesienia i parodie w innych produkcjach. Charakterystyczne sceny z zielonym kodem, czarnymi płaszczami oraz efektami spowolnionego czasu na stałe weszły do popkultury.

Cztery Oscary za osiągnięcia techniczne
Choć film nie był nominowany w najważniejszych kategoriach aktorskich, Akademia Filmowa doceniła jego stronę realizacyjną. Produkcja otrzymała cztery nominacje w kategoriach technicznych i zdobyła statuetki we wszystkich z nich.
Nagrody przyznano za montaż, dźwięk, montaż dźwięku oraz efekty specjalne. Wyróżnienia te potwierdziły, że film wyznaczył nowe standardy w dziedzinie realizacji widowiskowych produkcji science fiction.
Sukces filmu "Matrix" doprowadził do powstania kolejnych części serii
Ogromna popularność pierwszej części sprawiła, że studio zdecydowało się kontynuować historię. Dwie kolejne odsłony, "Matrix Reloaded" oraz "Matrix Revolutions", zostały nakręcone niemal równocześnie.
Oba filmy trafiły do kin w 2003 roku, co było dość nietypowym rozwiązaniem w przypadku tak dużych produkcji. Choć reakcje widzów na kontynuacje były bardziej zróżnicowane, świat przedstawiony w filmie wciąż przyciągał ogromną uwagę fanów.
Po wielu latach powrócono do tej historii jeszcze raz, a uniwersum stworzone pod koniec lat dziewięćdziesiątych nadal pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych w historii kina science fiction.











