DaCosta gościła na Festiwalu Filmowym w Edynburgu. Mówiła między innymi, że realizacja "28 Years Later: The Bone Temple", które określiła jako "cudowne doświadczenie". Porównała je do swoich poprzednich filmów.
"Jednym z zarzutów, które miałam do ‘Candymana’ i ‘Marvels’, był brak solidnego scenariusza, który zawsze będzie skutkował chaosem podczas realizacji" – przyznała reżyserka.
Nia DaCosta o "Marvels". "Nie przypominało filmu, który pitchowałam"
To nie był pierwszy raz, gdy DaCosta krytykowała Marvel Studios. Podczas festiwalu scenariuszowego Story House w Dublinie przyznała, że ostateczna wersja "Marvels" w niczym nie przypominała jej pierwotnego projektu. "To było interesujące, bo w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że to nie będzie film, który pitchowałam. To nie będzie nawet pierwsza wersja tego, co nakręciłam" – mówiła.
Nawiązała wtedy niesławnej strategii Marvel Studios, wedle której scenariusz filmu jest przepisywany w trakcie zdjęć. Natomiast każda produkcja przechodzi kosztowne dokrętki, które często zmieniają pierwotną fabułę. Ostatnim z takich przykładów był "Kapitan Ameryka: Nowy wspaniały świat" z 2025 roku. Skończyło się na kiepskich ocenach ze strony dziennikarzy i fanów oraz stratach finansowych.
Nia DaCosta. Najlepsze doświadczenie w jej karierze
Porażka "Marvels" nie zakończyła na szczęście kariery DaCosty. Jej "Hedda" z Tessą Thompson w roli głównej zadebiutuje na festiwalu w Toronto. Natomiast "28 Years Later: The Bone Temple" wejdzie do kin w styczniu 2026 roku. "To był jeden z najlepszych momentów w moim życiu jako reżyserki. […] Alex Garland dał mi niesamowity scenariusz" – chwaliła go podczas festiwalu w Edynburgu.
Do realizacji filmu zachęcił ją Jonathan Glazer, twórca "Strefy interesów". Zdjęcia powstawały równolegle z "28 latami później" Danny’ego Boyle’a.










