Reklama

Reklama

"Zabójcza broń 5": Mel Gibson atakuje Warner Bros. Discovery

Źle wygląda sytuacja piątej części filmu "Zabójcza broń", który miał trafić na platformę streamingową HBO Max. Powstanie tej produkcji mocno skomplikowała śmierć reżysera czterech pierwszych odsłon cyklu, Richarda Donnera. Teraz kwestia powstania "Zabójczej broni 5" stała się jeszcze bardziej zagmatwana. Gwiazdor filmu, Mel Gibson, obwinia za taki stan rzeczy fuzję studiów Warner Bros. i Discovery.

Źle wygląda sytuacja piątej części filmu "Zabójcza broń", który miał trafić na platformę streamingową HBO Max. Powstanie tej produkcji mocno skomplikowała śmierć reżysera czterech pierwszych odsłon cyklu, Richarda Donnera. Teraz kwestia powstania "Zabójczej broni 5" stała się jeszcze bardziej zagmatwana. Gwiazdor filmu, Mel Gibson, obwinia za taki stan rzeczy fuzję studiów Warner Bros. i Discovery.
Mel Gibson na planie "Zabójczej broni 3" /Ron Davis /Getty Images

Połączenie Warner Bros. i Discovery wstrząsnęło medialnym rynkiem. Najbardziej na tej fuzji ucierpiała platforma streamingowa HBO Max, która decyzją nowego kierownictwa wkrótce zakończy działalność i zostanie połączona w nowy streaming z platformą Discovery+. Nowy szef połączonych koncernów, David Zaslav, stawia na kino, a streamingi traktuje po macoszemu, do tego wciąż szuka oszczędności. Z tego powodu kasowane są produkcje kręcone dla HBO Max, czego najgłośniejszym przykładem była rezygnacja z komiksowego "Batgirl".

Reklama

Mel Gibson wyreżyseruje piątą część "Zabójczej broni"

Czy ta polityka wytwórni będzie miała wpływ na powstanie piątej części "Zabójczej broni"? Według Mela Gibsona już ma. "Jedyne aktualne opóźnienia związane są teraz z konsekwencjami połączenia Warnera i Discovery oraz nowym szefem. Rozwalają wszystko, wyrzucają i zatrudniają nowych ludzi. Przegrupowanie takich firm zawsze wymaga czasu. Dlatego opóźnienie jest nieuniknione. Jestem jednak zupełnie pewny, że staniemy na nogi i zaczniemy zdjęcia najpewniej w pierwszym kwartale przyszłego roku" - powiedział aktor w rozmowie z portalem ScreenRant.

Po tym, jak w ubiegłym roku zmarł Richard Donner, to właśnie Mel Gibson przejął reżyserię filmu "Zabójcza broń 5". Na ekran przeniesie scenariusz autorstwa Richarda Wenka ("Siedmiu wspaniałych"), który był tworzony jeszcze z Donnerem. Szczegóły fabuły piątej części cyklu popularnych komedii nie są znane, ale Gibson zapewnia, że scenariusz jest bardzo dobry.

"Zabójcza broń" z 1987 roku opowiada historię narwanego gliny Martina Riggsa (w tej roli Gibson), który zostaje partnerem statecznego i czekającego na emeryturę Rogera Murtaugha (Danny Glover). Cztery części ich przygód cieszyły się dużym powodzeniem wśród widzów, a na podstawie filmu powstał też serial telewizyjny. W piątej części serii ponownie zobaczymy Gibsona i Glovera, w obsadzie jest jeszcze Bob Jennings.

Gdyby "Zabójczej broni 5" udało się wejść na ekrany w przyszłym roku, od premiery pierwszej części serii minęłoby 36 lat. Dokładnie tyle samo, ile dzieliło "Top Gun" od tegorocznej kontynuacji, filmu "Top Gun: Maverick". Czy film Gibsona okaże się równie dużym sukcesem kasowym? Na razie muszą ruszyć do niego zdjęcia.

Czytaj więcej:

Marcin Dorociński w "Mission: Impossible"? Polski aktor przerwał milczenie

Seksbomba? Polska aktorka nie unika rozbieranych scen

HBO Max usuwa papierosy z plakatów filmowych. Gwiazdorzy zostali ocenzurowani!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Mel Gibson | Zabójcza broń 5

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL