Reklama

Reklama

Mel Gibson wyreżyseruje piątą część „Zabójczej broni”

13 listopada w Londynie odbyło się specjalne wydarzenie pod nazwą „An Experience with Mel Gibson”. Zgodnie z nazwą imprezy fani mogli się tam spotkać osobiście z Melem Gibsonem. Podczas tego spotkania słynny aktor ogłosił, że zajmie się reżyserią piątej części cyklu „Zabójcza broń”.

Mel Gibson

"Richard Donner, który wyreżyserował wszystkie części 'Zabójczej broni', był wielkim człowiekiem. Pisał scenariusz piątej części filmu, prace nad nim były już w dość zaawansowanym stadium. Pewnego dnia powiedział do mnie: 'Słuchaj chłopaku, jeśli kopnę w kalendarz, to ty wyreżyserujesz ten film'. Powiedziałem, żeby się nie wygłupiał, ale niestety, Richard zmarł. Wtedy nie dałem mu jasnej odpowiedzi. Ale on przed śmiercią powiedział o tym swojej żonie, studiu oraz producentom. Dlatego też to ja wyreżyseruje ten film" - powiedział o "Zabójczej broni 5" Mel Gibson.

Reklama

"Zabójcza broń": Kultowa seria wraca z piątą odsłoną

Cykl komedii policyjnych "Zabójcza broń" opowiada o przygodach dwóch różniących się od siebie wszystkim gliniarzy - narwanego Martina Riggsa (w tej roli Mel Gibson) oraz statecznego ojca rodziny Rogera Murtaugha (Danny Glover). Razem wplątują się w niebezpieczne policyjne śledztwa związane z handlarzami narkotyków, rasistowskimi przemytnikami z RPA czy chińską triadą.

Wszystkie cztery części "Zabójczej broni" wyreżyserował Richard Donner, który zmarł w lipcu tego roku w wieku 91 lat. O szczegółach piątej części serii nie wiadomo nic. Gibson też niczego na ten temat nie powiedział, nie zdradził nawet, czy powróci do roli Riggsa, ani czy Danny Glover zgodził się ponownie zagrać detektywa Murtaugha. Aktor ma obecnie 75 lat. Bez nich pomysł kręcenia "Zabójczej broni 5" wydaje się być nietrafiony, więc można przypuszczać, że panowie ponownie spotkają się na planie filmu.

Mel Gibson próbuje odzyskać status hollywoodzkiej supergwiazdy utracony z powodu skandali obyczajowych z jego udziałem. Dwukrotnie nagrodzony Oscarem za film "Braveheart - Waleczne serce" stracił uznanie fanów przez rasistowskie, antysemickie i homofobiczne wypowiedzi. Z tego powodu do dziś wielu widzów krytycznie ocenia angażowanie tego aktora w filmach. Niedawno oprotestowali oni zatrudnienie Gibsona do powstającego właśnie prequela serii "John Wick".

Czytaj więcej:

"Rolnik szuka żony": Niespodzianka! Kogo wybrała Kamila?

Po latach żałuje, że go "zabił". "Popełniłem wielki błąd"

Baby boom! Znana polska aktorka urodziła

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje