Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Na ekrany wchodzi laureat Złotych Lwów. Co jeszcze można obejrzeć?

Osiem filmów trafiło na ekrany polskich kin w pierwszy weekend listopada. Na plan pierwszy wysuwa się laureat tegorocznych Złotych Lwów w Gdyni - "Wszystkie nasze strachy". Widzowie obejrzą również opowieść o księżnej Dianie - "Spencer", polską komedię romantyczną - "To musi być miłość" i "Eternals" - produkcję o nowej grupie superbohaterów w świecie Marvela.

Jacek Poniedziałek i Maria Maj w filmie "Wszystkie nasze strachy"

"Wszystkie nasze strachy" - laureat Złotych Lwów tegorocznego festiwalu w Gdyni - to obraz oparty na prawdziwych wydarzeniach z życia Daniela Rycharskiego. Ceniony artysta jest barwną i łączącą skrajności postacią - zaangażowanym aktywistą na rzecz środowiska LGBTQ+, a także gorliwym katolikiem wywodzącym się z polskiej wsi. Jego sztuka łączy w sobie wszystkie elementy tej złożonej tożsamości i jest aktualnym komentarzem na temat Polski i dialogu pomiędzy różnymi grupami społecznymi. Jest również ważnym głosem w trwającej obecnie dyskusji na temat trudnej sytuacji młodzieży nieheteronormatywnej w naszym kraju. Stanowiło to inspirację dla Łukasza Rondudy, współreżysera i współscenarzysty "Wszystkich naszych strachów". Główne role w filmie zagrali: Dawid Ogrodnik, Maria Maj, Oskar Rybaczek, Jacek Poniedziałek, Andrzej ChyraJowita Budnik..

Reklama

Fabuła filmu "Spencer" przenosi nas do początku lat 90. XX wieku, kiedy to Diana spędza prawdopodobnie swoje ostatnie święta w gronie rodziny królewskiej. Z jednej strony oczom widzów ukazują się trzy dni biesiadowania i świątecznej celebracji, z drugiej dramat Lady Di, która stoi przed najważniejszą decyzją w swoim życiu. Film budzi duże zainteresowanie, bowiem trudno jest w oryginalny sposób ukazać życie Diany, które doczekało się tak wielu filmowych wersji. Jednak tej niełatwej roli podjęli się autor scenariusza Steven Knight i reżyser Pablo Larrain. Wiele wskazuje również na to, że trudna rola Diany, dla Kristen Stewart może okazać się przepustką do Oscara.

"To musi być miłość" to nowa polska komedia romantyczna. Akcja filmu rozgrywa się w magicznym czasie między Wigilią a Nowym Rokiem. Trzy siostry i ich matka spotykają się w Sopocie, aby poukładać swoje życie uczuciowe. Każda z kobiet przeżywa trudne chwile, potrzebują więc rady i wsparcia osoby najbliższej. A kto może być bardziej pomocny i życzliwy i kochające niż siostry? Jednak na plan działania i rozterki czasu mają niewiele, ponieważ ich mężczyźni właśnie przybyli do Sopotu, aby błagać o drugą szansę. Scenariusz do filmu napisała aktorka i scenarzystka Agnieszka Pilaszewska, reżyserii podjął się Michał Rogalski, a główne rola zagrała plejada świetnych aktorów: Małgorzata Kożuchowska, Małgorzata Zajączkowska, Tomasz Karolak, Anna Smołowik, Rafał Królikowski, Jan Englert, Ilona Ostrowska czy Mateusz Rusin.

Film "Eternals" opowiada o nowej grupie superbohaterów w Kinowym Uniwersum Marvela. To kosmici, którzy w tajemnicy żyją na Ziemi od tysięcy lat. Po zdarzeniach, które pokazano w filmie "Avengers. Koniec gry", muszą jednak wyjść z ukrycia. Nieoczekiwana tragedia skłania ich do tego, by przeciwstawić się najstarszym wrogom ludzkości - czytamy w oficjalnym opisie fabuły filmu Chloe Zhao. W rolach głównych występują w nim Angelina JolieSalma HayekRichard MaddenKit HaringtonKumail NanjianiBrian Tyree Henry oraz Dong-seok Ma.

5 listopada na ekrany polskich kin trafi również fabularyzowany dokument "Obłoki śmierci - Bolimów 1915". Film relacjonuje przebieg jednego z pierwszych ataków gazowych w dziejach, do którego doszło w trakcie I wojny światowej, w samym sercu współczesnej Polski - pod Bolimowem. W bitwie pod Bolimowem zginęło niemal 100 tysięcy ludzi - żołnierzy i cywilów. Przebieg przedstawionych w filmie wydarzeń jako pierwszy opisał w latach 60. XX wieku Francuz André Malraux w książce "Łazarz" (uznanej przez ówczesne polskie władze za fikcję). Film Ireneusza Skruczaja nie jest kolejnym, suchym dokumentem historycznym, jakie znamy z popularnonaukowych stacji telewizyjnych. Twórca oparł przekaz dzieła na efektownych scenach batalistycznych, zrealizowanych językiem nowoczesnego kina wojennego.

"Śmierć Zygielbojma" to kolejna polska produkcja. Akcja filmu Ryszarda Brylskiego rozpoczyna się w 1943 roku w Londynie, gdy w jednej z kamienic zostaje odkryte ciało samobójcy. Okazuje się nim Szmul Zygielbojm (Wojciech Mecwaldowski), członek polskiego rządu na uchodźstwie. Jeden z dziennikarzy (Jack Roth) postanawia odkryć, co popchnęło mężczyznę do odebrania sobie życia. Szybko dowiaduje się, że Zygielbojm od miesięcy starał się zwrócić uwagę aliantów na proces eksterminacji ludności żydowskiej przez nazistów. Wszyscy go jednak ignorowali. Autorami scenariusza są Ryszard Brylski i Wojciech Lepianka. Zdjęcia zrealizował Piotr Śliskowski. Muzykę skomponował Jan A. P. Kaczmarek.

Na "Zło nie istnieje" składają się cztery nowele. Pierwsza przedstawia dzień z życia pracownika służby więziennej. W drugiej młody żołnierz dostaje rozkaz przeprowadzenia egzekucji i robi wszystko, by do tego nie doszło. Bohater trzeciej otrzymał podobne polecenie, ale nie miał rozterek moralnych, za co został nagrodzony przepustką, którą wykorzystał na odwiedziny swej ukochanej. Czwarta skupia się na człowieku, który przed laty nie chciał odebrać życia, a konsekwencje swej decyzji odczuwa do dziś. Irański film został w 2020 roku nagrodzony Złotym Niedźwiedziem na Berlinale. Mohammad Rasoulof, reżyser filmu, nie mógł pojawić się w Berlinie, by odebrać wyróżnienie. Już wcześniej, karany za swój dorobek, twórca przeprowadził zdjęcia do ostatniej produkcji w tajemnicy przed władzami Iranu, za co otrzymał ostatecznie zakaz opuszczania kraju.

Do kin 5 listopada trafi także "Lada dzień" - przejmujący i pełen ciepła film o rodzinie szukającej swojego miejsca na świecie. 13-letni Ramin żyje z rodziną w fińskim ośrodku dla uchodźców. Mimo trudnej sytuacji życiowej jego rodzice robią wszystko, by on i jego siostra czuli się jak w normalnym, kochającym domu. Radość spowodowaną  początkiem wakacji przerywa wiadomość, że wniosek rodziny o azyl został odrzucony. Groźba przymusowego powrotu do Iranu budzi w Raminie niepokój, ale jednocześnie sprawia, że docenia każdą przeżywaną chwilę. Film został wyróżniony podczas ostatniego festiwalu Kino Dzieci.

Czytaj również:

Żenująca rola polskiego aktora! Występ poniżej godności?

Skandal na premierze filmu w Teatrze Narodowym! "Polityczny manifest"?

Powrót Krystyny Czubówny! Usłyszymy ją w Netfliksie

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje