Debiutantka na wielkim ekranie
Halle Lynn Bailey urodzona w 2000 roku, wiele osiągnęła jak na zaledwie 25-latkę. Jest nie tylko aktorką, ale też wokalistką — występowała w duecie ze swoją siostrą Chloe i wydały dwa albumy, zdobywając aż pięć nominacji do Grammy. W 2017 r. ich album "The Two of Us" został uznany przez "Rolling Stone" za jeden z najlepszych albumów R&B roku.
Warto zaznaczyć, że młode gwiazdy są muzycznymi samoukami, a swoje osiągnięcia zawdzięczają rodzicom.
"Odkąd byłyśmy małe, nasi rodzice zawsze nam mówi, że możemy osiągnąć wszystko, możemy zrobić to same. Zatem same uczyłyśmy się nowych rzeczy, uczyłyśmy się grać na instrumentach. Dorastając, miałyśmy poczucie, że możemy zrobić i osiągnąć wszystko, na czym nam zależy" - wspominała Halle.
W telewizji pojawiła się od 2007 roku, najczęściej jednak w rolach epizodycznych. Dopiero w 2018 roku za sprawą serialu "Grown-ish" pojawiła się w roli głównej. Ale największy sukces był dopiero przed nią — zaproponowano jej główną rolę w adaptacji live action kultowej animacji jaką jest "Mała syrenka". Niestety, nie obyło się bez kontrowersji.
"Mała syrenka": nie tego chcieli widzowie?
Rola w "Małej syrence" jest dopiero trzecim filmem w karierze Bailey. Na kinowym ekranie zadebiutowała jako 6-latka w komedii Wayne'a Wanga "Ostatnie wakacje" (2006). Sześć lat później oglądaliśmy ją w musicalu Disney Channel "Let it Shine".
Wybór aktorki do roli Arielki w "Małej syrence" wzbudził wiele kontrowersji za sprawą koloru jej skóry.
Widzowie spodziewali się, że klasyczną postać z animacji studia Disneya zagra biała aktorka, więc dla wielu szokiem było to, że casting wygrała Bailey. Choć decyzja spotkała się z ogromnym poruszeniem widzów, to tej decyzji bronili nie tylko przedstawiciele wytwórni, ale też Jodi Benson, czyli aktorka, która użyczała głosu Arielce w animacji z 1989 roku.
"Szukaliśmy po prostu najlepszej aktorki do tej roli. Kropka. Przesłuchaliśmy wszystkie kandydatki, o każdym kolorze skóry. Naszym celem było odnalezienie kogoś, kto byłby niewiarygodnie silny, pełen pasji, piękny, mądry, sprytny oraz pełen ognia i radości" - powiedział Rob Marshall w rozmowie z "Entertainment Weekly".
Aktorka, która ostatecznie otrzymała tę rolę, spełniała wszystkie warunki, a przy okazji, niczym prawdziwa księżniczka Disneya, potrafiła śpiewać. Niestety widzowie w sporej części nie byli usatysfakcjonowani - w internecie karierę zrobił też hashtag #NotMyAriel (To nie moja Ariel), w którym internauci wylewali swoje żale w związku z decyzją reżysera.
Produkcja jednak nie ugięła się, a współczesną Małą Syrenką została Bailey.
"Starałam się skupić raczej na całej pozytywnej energii i miłości, które przyszły do mnie po tym, jak dostałam tę rolę. To dla mnie naprawdę niesamowite: pomyśl, ile młodych dziewczyn, ale też chłopców z czarnej społeczności, będzie mogło zobaczyć na ekranie siebie w tej postaci. Żyjemy w czasie wielkich zmian. To, że mogą reprezentować nowe pokolenie, jest dla mnie niezwykle ważne, tym bardziej w filmie, który kochałam jeszcze, jako mała dziewczynka. Starałam się do tego podchodzić od tej strony, odrzucając mroczne myśli" - odpowiadała gwiazda w wywiadzie z Anną Tatarską.
Jak stworzyła tę postać?
"Arielka była moją ulubioną disnejowską księżniczką. Najważniejsze było dla mnie, żeby reprezentować na ekranie jej ducha. (...) Znałam wszystkie utwory z filmu, bo śpiewałam je wielokrotnie pod prysznicem jako dziewczynka, oczywiście nigdy w życiu nie przypuszczając, że kiedykolwiek Ariel zagram" - stwierdziła w dalszej części rozmowy.
Życie prywatne
Pomimo młodego wieku, aktorka nie zwalnia tempa nie tylko w pracy, ale też w życiu prywatnym. 25-latka niedawno urodziła pierwsze dziecko - synka imieniem Halo. Przez cały okres ciąży media nie wiedziały, co się święci.
7 stycznia 2024 roku na Instagramie Halle Bailey pojawiło się zdjęcie rączki noworodka. Tutaj już nie było wątpliwości - aktorka została mamą.
"Mimo że minęło dopiero kilka dni nowego roku, najlepszą rzeczą, jaką mógł dla mnie zrobić, było przyniesienie mi syna. Witaj na świecie mój Halo. Świat desperacko chce Cię poznać" - napisała na Instagramie. Ojcem chłopca jest amerykański raper DDG.
O romansie Halle Bailey i rapera DDG po raz pierwszy zawrzało w mediach w styczniu 2022 roku. Para niedługo potem upubliczniła swój związek. W dniu 22. urodzin aktorki poinformowali w mediach społecznościowych, że oficjalnie są parą.
W komentarzach posypały się gratulacje od największych gwiazd. Kylie Jenner dodała emotikonę aniołka, a Nicki Minaj napisała: "Witaj na Ziemi, Halo. Czekaliśmy na ciebie. Gratulacje mamo."
Jak podaje portal TheDisInisder.com, Disney nie ma w planach żadnych sequeli, prequeli czy spin-offów do filmu "Mała Syrenka".
Obecnie wiemy, że Halle Bailey miała dołączyć do obsady musicalu Michaela Gondry’ego, w historii o dorastaniu w 1977 roku. Scenariusz, czerpiący inspirację z dzieciństwa Pharrella Williamsa, napisali Martin Hynes i Steven Levenson. Według najnowszych doniesień produkcja zatytułowana "Atlantis" została anulowana. Produkcja miała utknąć na etapie montażu, a Universal Pictures spisało projekt na straty.







!["Miłość, która zostaje" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MJ7PR9UMKWWUK-C401.webp)





