Przeżyły horror na planie filmowym! Aktorki na skraju załamania nerwowego
Oprac.: Tomasz Bielenia
Rola w "Lśnieniu" doprowadziła Shelley Duvall do obłędu, po występie w "Psychozie" Janet Leigh bała się brać prysznic, z kolei po występie w horrorze "Suspiria" Dakota Johnson musiała poddać się terapii. Występ w skandalizującej "Szamance" skłonił Iwonę Petry do ucieczki z Polski, natomiast rolę w "Egzorcyście" Selma Blair okupiła załamaniem nerwowym.
Shelley Duvall ("Lśnienie"), "Janet Leigh ("Psychoza") i Dakota Johnson ("Suspiria")Warner Brothers/BettmannGetty Images
Jednym z najważniejszych i najtrudniejszych wyzwań w karierze Shelley Duvall okazała się rola w "Lśnieniu" Stanley’a Kubricka.
Shelley Duvall: Od "Lśnienia" do obłędu
Aktorka wcieliła się w rolę Wendy, żony pisarza (Jack Nicholson), który przebywa w raz z rodziną w opuszczonym hotelu i powoli popada w obłęd. Kubrick był perfekcjonistą i powtarzał każde ujęcie po kilkadziesiąt razy, co skrajnie męczyło całą ekipę. W dodatku ciągle zmieniał scenariusz, co sprawiło, że Nicholson przestał w pewnym momencie czytać kolejne wersje.
Kubrick chciał, by Duvall jak najlepiej oddała przerażenie i samotność swej postaci. Dlatego zabronił członkom ekipy okazywania jej jakiejkolwiek sympatii, a sam często poprawiał ją i rugał przy wszystkich. Aktorka bardzo ciężko przeżyła rok spędzony na planie "Lśnienia". Po zakończeniu zdjęć stwierdziła jednak, że żaden inny film nie dał jej tyle satysfakcji. "Lśnienie" uważane jest dziś za jeden z najlepszych horrorów na świecie. Jednak przy okazji premiery jego odbiór był różny. Od dzieła odciął się Stephen King, twórca książkowego pierwowzoru. Z kolei Duvall i Kubrick otrzymali po nominacji do Złotej Maliny: za najgorszą rolę drugoplanową i reżyserię.
Po 2002 roku Duvall wycofała się z życia publicznego. Ponownie zrobiło się o niej głośno w 2016 roku przy okazji jej występu w popularnym talk show doktora Phila McGrawa. Okazało się, że aktorka od jakiegoś czasu borykała się z zaburzeniami psychicznymi. Utrzymywała, że często widuje Robina Williamsa, chociaż ten nie żył od ponad dwóch lat. Odcinek programu z Duvall wywołał oburzenie w Hollywood. Mia Farrow zarzuciła mu wykorzystanie aktorki na rzecz podbicia oglądalności. Pomoc Duvall zaoferowała córka Stanleya Kubricka.
Po 2002 roku Duvall wycofała się z życia publicznego. Ponownie zrobiło się o niej głośno w 2016 roku przy okazji jej występu w popularnym talk show doktora Phila McGrawa. Okazało się, że aktorka od jakiegoś czasu borykała się z zaburzeniami psychicznymi. Utrzymywała, że często widuje Robina Williamsa, chociaż ten nie żył od ponad dwóch lat. Odcinek programu z Duvall wywołał oburzenie w Hollywood. Mia Farrow zarzuciła mu wykorzystanie aktorki na rzecz podbicia oglądalności. Pomoc Duvall zaoferowała córka Stanley’a Kubricka.
Altman zaangażował Duvall także do swojego najmniej udanego filmu, czyli adaptacji pasków komiksowych o marynarzu Popeye’u. W lubującego się w szpinaku i ćmiącego fajkę bohatera wcielił się zyskujący właśnie ogromną popularność Robin Williams. Duvall zagrała jego ukochaną, Olive Oyl. Wielu mówiło, że idealnie nadaje się do tej roli. Ona żartobliwie odpowiadała, że nie wie, czy to komplement. "Ona jest chuda jak szyna, ma nogi wróbla i jabłko Adama. Która kobieta chciałaby powiedzieć, że wygląda jak Olive?" – śmiała się.
Na zdjęciu: Robin Williams i Shelley Duvall w filmie "Popeye"PA ImagesGetty Images
Kubrick chciał, by Duvall jak najlepiej oddała przerażenie i samotność swej postaci. Dlatego zabronił członkom ekipy okazywania jej jakiejkolwiek sympatii, a sam często poprawiał ją i rugał przy wszystkich. Aktorka bardzo ciężko przeżyła rok spędzony na planie "Lśnienia". Po zakończeniu zdjęć stwierdziła jednak, że żaden inny film nie dał jej tyle satysfakcji.
"Lśnienie" uważane jest dziś za jeden z najlepszych horrorów na świecie. Jednak przy okazji premiery jego odbiór był różny. Od dzieła odciął się Stephen King, twórca książkowego pierwowzoru. Z kolei Duvall i Kubrick otrzymali po nominacji do Złotej Maliny: za najgorszą rolę drugoplanową i reżyserię.
Na zdjęciu: Jack Nicholson i Shelley Duvall na plakacie filmu "Lśnienie"Universal History ArchiveGetty Images
W latach 70. i 80. Shelley Duvall była niezwykle cenioną aktorką. Grywała u Roberta Altmana, a za występ w "Trzech kobietach" otrzymała Złotą Palmę za najlepszą rolę żeńską. Największą rozpoznawalność przyniosło jej jednak "Lśnienie" Stanleya Kubricka.
Na zdjęciu: Shelley DuvallBert SternGetty Images
Jednym z najważniejszych i najtrudniejszych wyzwań w karierze Duvall okazała się rola w "Lśnieniu" Stanley’a Kubricka. Aktorka wcieliła się w rolę Wendy, żony pisarza (Jack Nicholson), który przebywa w raz z rodziną w opuszczonym hotelu i powoli popada w obłęd. Kubrick był perfekcjonistą i powtarzał każde ujęcie po kilkadziesiąt razy, co skrajnie męczyło całą ekipę. W dodatku ciągle zmieniał scenariusz, co sprawiło, że Nicholson przestał w pewnym momencie czytać kolejne wersje.
Na zdjęciu: Shelley Duvall, Daniel Lloyd i Jack Nicholson w filmie "Lśnienie"Getty Images
To właśnie u Altmana Duvall stworzyła większość swoich najlepszych kreacji. Najbardziej doceniono jej rolę w "Trzech kobietach" (1997), za którą otrzymała Złotą Palmę w Cannes i nominację do nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej.
Na zdjęciu: Shelley DuvallMichael Ochs ArchivesGetty Images
Duvall została aktorką przez przypadek. Po ukończeniu liceum sprzedawała kosmetyki i studiowała dietetykę. Któregoś dnia przypadkiem spotkała Roberta Altmana, który kręcił "Brewstera McClouda". Reżyser po krótkiej rozmowie zaproponował jej rolę w swoim najnowszym filmie pod tytułem "McCabe i pani Miller". Duvall początkowo nie chciała przystać na jego propozycję, jednak reżyserowi udało się ją przekonać. Nigdy wcześniej nie opuszczała swojego rodzinnego stanu.
Na zdjęciu: Michael Palin i Shelley Duvall w filmie "Bandyci czasu"Michael Ochs ArchivesGetty Images
W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych Duvall wciąż występowała w filmach. Zajęła się także produkcją programów i pisaniem książek dla najmłodszych. Nie powtórzyła jednak sukcesu, jaki towarzyszył jej występom u Altmana. Pojawiła się za to w "Portrecie damy" Jane Campion oraz "Kosmicie z przedmieścia" z Hulkiem Hoganem.
Na zdjęciu: Shelley Duvall i Hulk HoganRon GalellaGetty Images
Janet Leigh: Problem z prysznicem
Janet Leigh w swoim czasie była jedną z najsłynniejszych hollywoodzkich aktorek, ale jedną rolą szczególnie zapisała się w historii kinematografii. Występ w filmie "Psychoza" Alfreda Hitchcocka z 1960 roku i kultowa scena pod prysznicem pozostawiły jednak także trwały ślad w jej psychice. "Do pewnego stopnia żyła w zaprzeczeniu" - ujawniła równie znana córka gwiazdy, Jamie Lee Curtis, już po jej śmierci.
Najbardziej zapamiętaną kreacją w karierze Leigh była słynna scena pod prysznicem w filmie "Psychoza"Alfreda Hitchcocka z 1960 roku. Rola sekretarki, która dopuszcza się defraudacji, a następnie zostaje zamordowana podczas kąpieli w motelu, przyniosła jej nominację do Oscara i Złoty Glob dla najlepszej aktorki drugoplanowej.
W 1995 roku o swoim doświadczeniu na planie aktorka napisała książkę - "Psychoza: Za kulisami klasycznego thrillera". Jak wyjawiła, po tej roli często miała problemy z kąpaniem się pod prysznicem.
W 2016 roku Hedren, która nazywano muzą i ulubienicą mistrza suspensu, oskarżyła legendarnego reżysera o molestowanie seksualne i psychiczne znęcanie. Do nadużyć miało dojść na planie kultowych "Ptaków", które trafiły na ekrany kin w 1963 roku. Z relacji aktorki wynikało, że Hitchcock osaczał ją, próbując za wszelką cenę odizolować od bliskich, a gdy odrzuciła jego zaloty, zagroził, że zniszczy jej karierę. "Pewnego dnia rzucił się na mnie, zaczął mnie dotykać i próbował całować. To było obrzydliwe i perwersyjne" - ujawniła Hedren w swojej autobiografii "Tippi: A Memoir".
Sukces filmu spowodował, że przy budżecie wynoszącym nieco ponad 800 tys. dolarów, dochód z "Psychozy" wyniósł 32 miliony dolarów, co było najbardziej kasowym projektem w karierze Hitchcocka. Krótko po premierze obraz zyskał miano kultowego, a w 1992 został przeznaczony do zachowania w National Film Registry.
(PAP)John Springer Collection/CorbisGetty Images
Akcja filmu skupia się na sekretarce biura nieruchomości, Marion Crane, która chcąc pomóc swojemu narzeczonemu w kłopotach finansowych, defrauduje dużą sumę pieniędzy. Po długiej podróży samochodem zatrzymuje się w przydrożnym motelu kierowanym przez Normana Batesa. Gdy kobieta zostaje brutalnie zasztyletowana, jej śladem rusza młodsza siostra wraz z Samem i prywatnym detektywem Miltonem Arbogastem...
W rolach głównych wystąpili: Anthony Perkins, Janet Leigh, John Gavin i Vera Miles.
(PAP)
John Springer Collection/CorbisGetty Images
W rankingu przeprowadzonym przez sieć kin UCI pod koniec 2004 roku scena "pod prysznicem" z "Psychozy" obwołana została najwspanialszym filmowym momentem wszech czasów.
(PAP)BettmannGetty Images
Po premierze filmu Hitchcock otrzymał list od rozwścieczonego ojca pewnej dziewczyny, która po obejrzeniu "Psychozy", odmawiała brania prysznica. Hitchcock odpisał mu: "Poślij ją do pralni chemicznej"...
(PAP)Sunset Boulevard/CorbisGetty Images
Cenzura zażądała wycięcia trwającej ułamek sekundy sceny z nagą Janet Leigh pod prysznicem. Hitchcock jednak nie miał zamiaru ukrywać faktu, że ludzie kąpią się bez ubrania... Odesłał film bez usuwania wymienionej sekwencji. Cenzorzy założyli, że reżyser wywiązał się z polecenia i przepuścili film bez żadnych komplikacji.
(PAP)Sunset Boulevard/CorbisGetty Images
"Psychoza" zaciekawiła Hitchcocka właśnie dzięki tej scenie. Kiedy jego agentka podsunęła mu książkę, z opowieścią o cierpiącym na rozdwojenie osobowości zabójcy, słynny reżyser nie tylko wykupił prawa do jej sfilmowania, ale także wszystkie możliwe egzemplarze powieści na rynku. Powód? Hitchcock chciał, aby jak najmniej przyszłych widzów znało zakończenie opowieści...
(PAP)BettmannGetty Images
Ile czasu można kręcić trwającą 45 sekund scenę zabójstwa pod prysznicem? Odpowiedź: siedem dni zdjęciowych i aż 70 ustawień kamery. Tyle potrzebował Alfred Hitchcock, aby uzyskać odpowiedni efekt.
(PAP)Everett CollectionEast News
Dakota Johnson: Terapia do roli w horrorze
"Suspiria" to remake kultowego horroru Dario Argento pod tym samym tytułem (w Polsce wyświetlanym jako "Odgłosy").
Amerykańska tancerka Susie Bannon (Dakota Johnson), udaje do Berlina, aby rozpocząć naukę w tamtejszej, prestiżowej szkole baletu. Jej przyjazd zbiega się w czasie z tajemniczym zniknięciem Patricii (Chloe Grace Moretz) jednej z wychowanek akademii. Susan, czyniąca niesamowite postępy pod okiem ekscentrycznej dyrektor artystycznej szkoły - Madame Blanc (Swinton), szybko zaprzyjaźnia się z inną tancerką Sarą (Mia Goth). Kiedy w szkole dochodzi do kilku mrożących krew w żyłach incydentów, obie dziewczyny zaczynają nabierać podejrzeń, co do prawdziwej natury akademii.
Praca na planie "Suspirii" była nieporównywalna do wcześniejszych doświadczeń Dakoty. Sama przyznaje, że to najbardziej wymagający film w jej karierze. Na rok przed startem zdjęć rozpoczęła przygotowania fizyczne i merytoryczne. Reżyser Luca Guadagnino podsunął aktorce sporo materiałów źródłowych. Dakota inspirowała się między innymi pracą takich sław tańca i choreografii jak: Mary Wigman, Martha Graham czy Pina Bausch. Czekało ją trudne zadanie aktorskie: musiała nauczyć się tańczyć i poruszać jak utalentowana tancerka, która nigdy nie uczyła się tańca profesjonalnie. Aktorka spędzała godziny na treningach.
"Suspiria" [trailer]materiały dystrybutora
Dakota przyznaje, że pomimo trudu przygotowań od razu chętnie zgodziła się na tę rolę: "Kiedy Luca zaproponował mi 'Suspirię', zgodziłam się od razu, chociaż nie widziałam oryginału. Po obejrzeniu filmu Dario Argento byłam jeszcze bardziej zafascynowana" - mówiła, promując film na festiwalu w Wenecji. "To film, który opowiada o tańcu, wiedźmach, magii - wszystkim tym, czym pasjonowałam się dorastając. Praca z wybitnymi twórcami i takim tematem była dla mnie spełnieniem marzeń" - mówiła aktorka. Na pytania o to jak radzi sobie psychicznie z podjęciem tak mrocznego tematu, odpowiada: "Oczywiście część tego mroku zostaje ze mną i muszę to przepracować na terapii. Ale praca przy tym filmie nie była traumatycznym przeżyciem, to była wielka radość i naprawdę wspaniale się bawiłam".
Iwona Petry: Po "Szamance" uciekła z Polski
Szamanka, która powstała według scenariusza znanej pisarki Manueli Gretkowskiej, była historią "osobliwego" i burzliwego związku pomiędzy młodym antropologiem Michałem i niezwykłą studentką o ksywce Włoszka. Iwonie Petry partnerował na ekranie Bogusław Linda. Tematem obrazu było "seksualne zatracenie, które w najwyższej ekstazie zrównuje się ze śmiercią".
Przed rozpoczęciem zdjęć Iwona Petry odbyła tygodniowy "trening" z Armel Sbraire - terapeutką, która asystowała Żuławskiemu od jego filmu "Kobieta publiczna" (1984). Sbraire zajmowała się voodoo.
"Jeżeli aktorka chce grać, nie może mieć oporu psychicznego do wykonywania tego zawodu, nie może być unurzana w wewnętrznych zgrzytach i kompleksach. U kobiet to są sprawy związane ze sferą seksualną" - tłumaczył reżyser.
Najwięcej emocji wywołała scena zjedzenia mózgu przez Włoszkę (Petry) swemu kochankowi Michałowi (Linda). Andrzeja Żuławskiego oskarżano o pornografię, sadystyczne operowanie przemocą, brak klasy i przekroczenie wszelkich zasad dobrego smaku.
Po występie w "Szamance" Petry wyjechała z Polski. W Mediolanie pracowała jako modelka, w Nowym Jorku zarabiała w charakterze barmanki. W 1998 roku pojawiła się na okładce "Playboya", w 2004 roku zadebiutowała jako pisarka zbiorem opowiadań "Gabinet żółcieni" - fot. Piotr Fotek
Iwona Petry ukończyła historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Jej aktorskie dossier uzupełniają dwa telewizyjne epizody w serialach "Na dobre i na złe" i "Miasteczko"..
W 2004 roku "Szamanka" została uznana najgorszą polską produkcją wszech czasów. Zabawę w opracowanie listy najgorszych polskich tytułów zaproponowała swoim czytelnikom gazeta "Super Express"..
Najwięcej emocji wywołała scena zjedzenia mózgu przez Włoszkę (Iwona Petry) swemu kochankowi Michałowi (Bogusław Linda). Andrzeja Żuławskiego oskarżano o pornografię, sadystyczne operowanie przemocą, brak klasy i przekroczenie wszelkich zasad dobrego smaku.
"Szamanka" była historią "osobliwego" i burzliwego związku pomiędzy młodym antropolgiem Michałem i niezwykłą studentką o ksywce Włoszka. Iwonie Petry partnerował na ekranie Bogusław Linda. Tematem obrazu było "seksualne zatracenie, które w najwyższej ekstazie zrównuje się ze śmiercią".
Najważniejszym momentem jej skromnej filmografii jest jednak "Szamanka", która powstała według scenariusza znanej pisarki Manueli Gretkowskiej. Film od początku wzbudzał wiele kontrowersji, głównie za względu na odważne sceny erotyczne..
Informacja, jakoby rola w "Szamance" była jej aktorskim debiutem, jest jednak nieprawdziwa. Jako Iwona Petrykowska pojawiła się w 1993 roku w jednej scenie w filmie Radosława Piwowarskiego "Uprowadzenie Agaty". Zagrała w nim dziewczynę aresztowanego Ryśka, która oddaje się na stogu siana funkcjonariuszowi policji w zamian za gwarancję uwolnienia ukochanego.
Iwona Petry, odtwórczyni tytułowej roli w głośnym filmie Andrzeja Żuławskiego "Szamanka" (1996), kończy w czwartek, 28 maja, 40 lat. Historia jej aktorskiego odkrycia przypomina przypadek gwiazdy "Idy" - Agaty Trzebuchowskiej. Obydwie dziewczyny trafiły bowiem na plan filmowy wprost z kawiarni. Kiedy Andrzej Żuławski wypatrzył interesującą twarz na Nowym Świecie, Iwona Petrykowska - tak brzmi prawdziwe nazwisko Petry - miała niecałe 20 lat.
Po występie w "Szamance" Petry wyjechała z Polski. W Mediolanie pracowała jako modelka, w Nowym Jorku zarabiała w charakterze barmanki. W 1998 roku pojawiła się na okładce "Playboya", w 2004 roku zadebiutowała jako pisarka zbiorem opowiadań "Gabinet żółcieni"."Zaczęli ją obszczekiwać: 'Grasz nago, więc jesteś ku...'. Cierpiała przez dwa lata, potem wypsnęła się z tej debilnej spirali obelg" - konkludował Żuławski.
Selma Blair: Załamanie nerwowe i złamana kariera
Przełomem w karierze Selmy Blair okazał się "Egzorcysta" (1973), kultowy horror Williama Friedkina. Blair wcieliła się w Regan, nastoletnią dziewczynę, która zostaje opętana przez demona. Jej ciało przechodzi szereg groteskowych przemian, a zachowanie staje się coraz bardziej nieobliczalne. O ocalenie duszy dziewczyny walczy dwóch księży - starszy, doświadczony egzorcysta i młody, przechodzący właśnie kryzys wiary duchowny-psychiatra. Blair wybrano spośród ponad 600 nastoletnich aktorek. Film stał się kasowym hitem, a recenzenci nie szczędzili jej pochwał. Wydawało się, że to początek wspaniałej kariery.
W wyścigu oscarowym w 1974 roku Blair przez dłuższy czas uchodziła za faworytkę. Za rolę Regan otrzymała Złotego Globa, nagroda Akademii wydawała się więc pewna. Jednak przed głosowaniem na zwycięzców upubliczniono informację, że demoniczny głos opętanej dziewczynki został podłożony przez Mercedes McCambridge - co producenci dotychczas trzymali w tajemnicy. Niektórzy członkowie Akademii czuli się oszukani, pojawiały się nawet pomysły odebrania Blair nominacji. Ostatecznie nie posunięto się do tak drastycznego rozwiązania, ale jej szanse spadły do zera.
Niestety, na tym nie skończyły się nieprzyjemne reperkusje związane z "Egzorcystą". Część konserwatywnych mediów odebrała film Friedkina jako bluźnierstwo, a w centrum ich nagonki znalazła się właśnie Blair. Z kolei czasopisma plotkarskie rozpisywały się o załamaniu nerwowym, jakie miała przeżyć na planie filmu. Aktorka otrzymywała także anonimowe groźby od psychofanów i fanatyków religijnych. Problem był tak poważny, że wytwórnia Warner Bros. przez pół roku opłacała policjantów, którzy przez cały dzień chronili Blair i jej rodzinę.
W piątek, 23 czerwca, amerykańska aktorka Selma Blair obchodzi 45. urodziny. Kojarzymy ją dzięki rolom w "Szkole uwodzenia", "Hellboyu" oraz serialu "Jeden gniewny Charlie".
Po ukończeniu liceum Selma chciała zostać fotografem. Chcąc zrealizować swoje marzenia przeprowadziła się do Nowego Jorku, zainteresowała się jednak aktorstwem - zaczęła się uczyć w The Stella Adler Conservatory and The Column Theatre. Wkrótce zainteresował się nią pewien agent i tydzień później zadebiutowała w telewizyjnej reklamówce Theater of Virginia.Mark MainzGetty Images
W 2012 roku aktorka zagrała główną żeńską rolę w serialu "Jeden gniewny Charlie". Aktorka wcieliła się w postać kochanki i terapeutki tytułowego bohatera, granego przez Charliego Sheena.
Przygoda z serialem zakończyła się jednak dla aktorki wielką awanturą - relacje z jej ekranowym partnerem były napięte od początku zdjęć, w końcu Sheen zagroził producentom odejściem z serialu, jeżeli nadal będzie musiał grać z Blair.
Aktorka miała go krytykować za sposób pracy i notoryczne spóźnianie się na plan. Sheen natomiast wysłał jej list, w którym nazwał ją "piz...ą". Blair od tego czasu nie pokazała się na planie. W sumie wystąpiła w 53 odcinkach serialu.
W 2016 roku wróciła na telewizyjne ekrany, wcielając się w Kris Jenner w serialu "American Crime Story. Sprawa O.J. Simpsona".LIONSGATEmateriały prasowe
W kolejnych latach Blair wystąpiła w paru kinowych przebojach: w "Legalnej blondynce" była kolorystyczną przeciwwagą dla Reese Witherspoon, w "Ostrożnie z dziewczynami" stworzyła wybuchowy tercet z Cameron Diaz i Christiną Applegate, wreszcie w "Męskiej rzeczy" zagrała dziewczynę, której narzeczony zdradził ją przed ślubem z kuzynką.Everett CollectionEast News
Największym kuriozum w filmografii Blair pozostaje jednak komedia Johna Watersa "Apetyt na seks" (2004) - opowieść o kobiecie, która w wyniku wypadku zapada na rzadką chorobę mózgu, objawiającą się uzależnieniem od seksu.
Kreację Selmy Blair zapamiętamy jednak głównie dzięki monstrualnemu, sztucznemu biustowi.Collection ChristophelEast News
W 2004 roku Blair wystąpiła w superprodukcji Guillerme del Toro "Hellboy", wcielając się w obdarzoną pirokinetyczną energią dziewczynę tytułowego bohatera. Kreację Liz Sherman powtórzyła też cztery lata później w sequelu "Hellboy: Złota Armia".
Zamiast kontynuować karierę w blockbusterach, Blair postawiła na występy w niezależnych produkcjach. Zobaczyliśmy ją m.in. w remake'u kultowego horroru Johna Carpentera "Mgła", dramacie "The Poker House" (w którym jedną z pierwszych ról zagrała Jennifer Lawrence) czy sensacyjnej komedii "Centralne biuro uwodzenia".
Everett CollectionEast News
Pierwszą główną kinową rolę zagrała w 1997 roku w filmie "Strong Island Boys". Alec Baldwin wystawił wtedy debiutantce niezłą recenzję, nazywając ją "połączeniem Debry Winger i Marleny Dietrich".
Przełomem w jej karierze okazałą się rola w "Szkole uwodzenia" - młodzieżowej wersji "Niebezpiecznych związków". Blair otrzymała za nią nominację do filmowej nagrody MTV dla najlepszej młodej aktorki, widownia MTV uznała również jej ekranowe zbliżenie z Sarah Michelle Gellar za najlepszy pocałunek sezonu.Mary Evans Picture LibraryEast News
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film