Reklama

Reklama

Przeżyły horror na planie filmowym! Aktorki na skraju załamania nerwowego

Rola w "Lśnieniu" doprowadziła Shelley Duvall do obłędu, po występie w "Psychozie" Janet Leigh bała się brać prysznic, z kolei po występie w horrorze "Suspiria" Dakota Johnson musiała poddać się terapii. Występ w skandalizującej "Szamance" skłonił Iwonę Petry do ucieczki z Polski, natomiast rolę w "Egzorcyście" Selma Blair okupiła załamaniem nerwowym.

Rola w "Lśnieniu" doprowadziła Shelley Duvall do obłędu, po występie w "Psychozie" Janet Leigh bała się brać prysznic, z kolei po występie w horrorze "Suspiria" Dakota Johnson musiała poddać się terapii. Występ w skandalizującej "Szamance" skłonił Iwonę Petry do ucieczki z Polski, natomiast rolę w "Egzorcyście" Selma Blair okupiła załamaniem nerwowym.
Shelley Duvall ("Lśnienie"), "Janet Leigh ("Psychoza") i Dakota Johnson ("Suspiria") /Warner Brothers/Bettmann /Getty Images

Jednym z najważniejszych i najtrudniejszych wyzwań w karierze Shelley Duvall okazała się rola w "Lśnieniu" Stanley’a Kubricka.

Shelley Duvall: Od "Lśnienia" do obłędu

Aktorka wcieliła się w rolę Wendy, żony pisarza (Jack Nicholson), który przebywa w raz z rodziną w opuszczonym hotelu i powoli popada w obłęd. Kubrick był perfekcjonistą i powtarzał każde ujęcie po kilkadziesiąt razy, co skrajnie męczyło całą ekipę. W dodatku ciągle zmieniał scenariusz, co sprawiło, że Nicholson przestał w pewnym momencie czytać kolejne wersje.

Reklama

Kubrick chciał, by Duvall jak najlepiej oddała przerażenie i samotność swej postaci. Dlatego zabronił członkom ekipy okazywania jej jakiejkolwiek sympatii, a sam często poprawiał ją i rugał przy wszystkich. Aktorka bardzo ciężko przeżyła rok spędzony na planie "Lśnienia". Po zakończeniu zdjęć stwierdziła jednak, że żaden inny film nie dał jej tyle satysfakcji. "Lśnienie" uważane jest dziś za jeden z najlepszych horrorów na świecie. Jednak przy okazji premiery jego odbiór był różny. Od dzieła odciął się Stephen King, twórca książkowego pierwowzoru. Z kolei Duvall i Kubrick otrzymali po nominacji do Złotej Maliny: za najgorszą rolę drugoplanową i reżyserię.

Po 2002 roku Duvall wycofała się z życia publicznego. Ponownie zrobiło się o niej głośno w 2016 roku przy okazji jej występu w popularnym talk show doktora Phila McGrawa. Okazało się, że aktorka od jakiegoś czasu borykała się z zaburzeniami psychicznymi. Utrzymywała, że często widuje Robina Williamsa, chociaż ten nie żył od ponad dwóch lat. Odcinek programu z Duvall wywołał oburzenie w Hollywood. Mia Farrow zarzuciła mu wykorzystanie aktorki na rzecz podbicia oglądalności. Pomoc Duvall zaoferowała córka Stanleya Kubricka.

Janet Leigh: Problem z prysznicem

Janet Leigh w swoim czasie była jedną z najsłynniejszych hollywoodzkich aktorek, ale jedną rolą szczególnie zapisała się w historii kinematografii. Występ w filmie "Psychoza" Alfreda Hitchcocka z 1960 roku i kultowa scena pod prysznicem pozostawiły jednak także trwały ślad w jej psychice. "Do pewnego stopnia żyła w zaprzeczeniu" - ujawniła równie znana córka gwiazdy, Jamie Lee Curtis, już po jej śmierci.

Najbardziej zapamiętaną kreacją w karierze Leigh była słynna scena pod prysznicem w filmie "Psychoza" Alfreda Hitchcocka z 1960 roku. Rola sekretarki, która dopuszcza się defraudacji, a następnie zostaje zamordowana podczas kąpieli w motelu, przyniosła jej nominację do Oscara i Złoty Glob dla najlepszej aktorki drugoplanowej.

W 1995 roku o swoim doświadczeniu na planie aktorka napisała książkę - "Psychoza: Za kulisami klasycznego thrillera". Jak wyjawiła, po tej roli często miała problemy z kąpaniem się pod prysznicem.

W 2016 roku Hedren, która nazywano muzą i ulubienicą mistrza suspensu, oskarżyła legendarnego reżysera o molestowanie seksualne i psychiczne znęcanie. Do nadużyć miało dojść na planie kultowych "Ptaków", które trafiły na ekrany kin w 1963 roku. Z relacji aktorki wynikało, że Hitchcock osaczał ją, próbując za wszelką cenę odizolować od bliskich, a gdy odrzuciła jego zaloty, zagroził, że zniszczy jej karierę. "Pewnego dnia rzucił się na mnie, zaczął mnie dotykać i próbował całować. To było obrzydliwe i perwersyjne" - ujawniła Hedren w swojej autobiografii "Tippi: A Memoir".

Dakota Johnson: Terapia do roli w horrorze

"Suspiria" to remake kultowego horroru Dario Argento pod tym samym tytułem (w Polsce wyświetlanym jako "Odgłosy").

Amerykańska tancerka Susie Bannon (Dakota Johnson), udaje do Berlina, aby rozpocząć naukę w tamtejszej, prestiżowej szkole baletu. Jej przyjazd zbiega się w czasie z tajemniczym zniknięciem Patricii (Chloe Grace Moretz) jednej z wychowanek akademii. Susan, czyniąca niesamowite postępy pod okiem ekscentrycznej dyrektor artystycznej szkoły - Madame Blanc (Swinton), szybko zaprzyjaźnia się z inną tancerką Sarą (Mia Goth). Kiedy w szkole dochodzi do kilku mrożących krew w żyłach incydentów, obie dziewczyny zaczynają nabierać podejrzeń, co do prawdziwej natury akademii.

Praca na planie "Suspirii" była nieporównywalna do wcześniejszych doświadczeń Dakoty. Sama przyznaje, że to najbardziej wymagający film w jej karierze. Na rok przed startem zdjęć rozpoczęła przygotowania fizyczne i merytoryczne. Reżyser Luca Guadagnino podsunął aktorce sporo materiałów źródłowych. Dakota inspirowała się między innymi pracą takich sław tańca i choreografii jak: Mary Wigman, Martha Graham czy Pina Bausch. Czekało ją trudne zadanie aktorskie: musiała nauczyć się tańczyć i poruszać jak utalentowana tancerka, która nigdy nie uczyła się tańca profesjonalnie. Aktorka spędzała godziny na treningach.

Dakota przyznaje, że pomimo trudu przygotowań od razu chętnie zgodziła się na tę rolę: "Kiedy Luca zaproponował mi 'Suspirię', zgodziłam się od razu, chociaż nie widziałam oryginału. Po obejrzeniu filmu Dario Argento byłam jeszcze bardziej zafascynowana" - mówiła, promując film na festiwalu w Wenecji. "To film, który opowiada o tańcu, wiedźmach, magii - wszystkim tym, czym pasjonowałam się dorastając. Praca z wybitnymi twórcami i takim tematem była dla mnie spełnieniem marzeń" - mówiła aktorka. Na pytania o to jak radzi sobie psychicznie z podjęciem tak mrocznego tematu, odpowiada: "Oczywiście część tego mroku zostaje ze mną i muszę to przepracować na terapii. Ale praca przy tym filmie nie była traumatycznym przeżyciem, to była wielka radość i naprawdę wspaniale się bawiłam".

Iwona Petry: Po "Szamance" uciekła z Polski

"Szamanka", która powstała według scenariusza znanej pisarki Manueli Gretkowskiej, była historią "osobliwego" i burzliwego związku pomiędzy młodym antropologiem Michałem i niezwykłą studentką o ksywce Włoszka. Iwonie Petry partnerował na ekranie Bogusław Linda. Tematem obrazu było "seksualne zatracenie, które w najwyższej ekstazie zrównuje się ze śmiercią".

Przed rozpoczęciem zdjęć Iwona Petry odbyła tygodniowy "trening" z Armel Sbraire - terapeutką, która asystowała Żuławskiemu od jego filmu "Kobieta publiczna" (1984). Sbraire zajmowała się voodoo.

"Jeżeli aktorka chce grać, nie może mieć oporu psychicznego do wykonywania tego zawodu, nie może być unurzana w wewnętrznych zgrzytach i kompleksach. U kobiet to są sprawy związane ze sferą seksualną" - tłumaczył reżyser.

Najwięcej emocji wywołała scena zjedzenia mózgu przez Włoszkę (Petry) swemu kochankowi Michałowi (Linda). Andrzeja Żuławskiego oskarżano o pornografię, sadystyczne operowanie przemocą, brak klasy i przekroczenie wszelkich zasad dobrego smaku.

Po występie w "Szamance" Petry wyjechała z Polski. W Mediolanie pracowała jako modelka, w Nowym Jorku zarabiała w charakterze barmanki. W 1998 roku pojawiła się na okładce "Playboya", w 2004 roku zadebiutowała jako pisarka zbiorem opowiadań "Gabinet żółcieni".

"Zaczęli ją obszczekiwać: 'Grasz nago, więc jesteś ku...'. Cierpiała przez dwa lata, potem wypsnęła się z tej debilnej spirali obelg" - konkludował Żuławski.

Selma Blair: Załamanie nerwowe i złamana kariera

Przełomem w karierze Selmy Blair okazał się "Egzorcysta" (1973), kultowy horror Williama Friedkina. Blair wcieliła się w Regan, nastoletnią dziewczynę, która zostaje opętana przez demona. Jej ciało przechodzi szereg groteskowych przemian, a zachowanie staje się coraz bardziej nieobliczalne. O ocalenie duszy dziewczyny walczy dwóch księży - starszy, doświadczony egzorcysta i młody, przechodzący właśnie kryzys wiary duchowny-psychiatra. Blair wybrano spośród ponad 600 nastoletnich aktorek. Film stał się kasowym hitem, a recenzenci nie szczędzili jej pochwał. Wydawało się, że to początek wspaniałej kariery.

W wyścigu oscarowym w 1974 roku Blair przez dłuższy czas uchodziła za faworytkę. Za rolę Regan otrzymała Złotego Globa, nagroda Akademii wydawała się więc pewna. Jednak przed głosowaniem na zwycięzców upubliczniono informację, że demoniczny głos opętanej dziewczynki został podłożony przez Mercedes McCambridge - co producenci dotychczas trzymali w tajemnicy. Niektórzy członkowie Akademii czuli się oszukani, pojawiały się nawet pomysły odebrania Blair nominacji. Ostatecznie nie posunięto się do tak drastycznego rozwiązania, ale jej szanse spadły do zera.

Niestety, na tym nie skończyły się nieprzyjemne reperkusje związane z "Egzorcystą". Część konserwatywnych mediów odebrała film Friedkina jako bluźnierstwo, a w centrum ich nagonki znalazła się właśnie Blair. Z kolei czasopisma plotkarskie rozpisywały się o załamaniu nerwowym, jakie miała przeżyć na planie filmu. Aktorka otrzymywała także anonimowe groźby od psychofanów i fanatyków religijnych. Problem był tak poważny, że wytwórnia Warner Bros. przez pół roku opłacała policjantów, którzy przez cały dzień chronili Blair i jej rodzinę.

Zobacz też:

Ella Balinska: Córka polskiego hrabiego gwiazdą Netfliksa

Miss Jamajki w Bondzie. Po latach wyznała, że była seksualnie molestowana!

Ewa Krzyżewska: Polska Sophia Loren romansowała z aktorami-gejami

Sylvester Stallone walczy o prawa do serii "Rocky". "Bolesny temat"

"Powodzenia, Leo Grande": Kino, które łamie seksualne tabu [recenzja]

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film



INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy