W młodości aktorstwo w ogóle go nie interesowało
James Brolin przyszedł na świat jako Craig Kenneth Brudelin, ale pod tym nazwiskiem nikt w Hollywood by go dziś nie rozpoznał. Imię zmienił w wieku 20 lat, gdy już wiedział, że chce iść w stronę aktorstwa - choć początkowo bardziej fascynowały go samoloty niż kamery.
W karierze trochę pomogli mu rodzice. Gdy zauważyli zainteresowania syna, zaprosili na jedno ze spotkań producenta i reżysera Williama Castle'a. Ten dostrzegł w młodym chłopaku "to coś" i zaprosił go na przesłuchanie do Columbia Pictures. Pierwsze ekranowe kroki stawiał w produkcjach stacji ABC, takich jak "Przystanek autobusowy" i "Margie". Przez kilka lat grywał epizody w projektach 20th Century Fox, zanim los naprawdę się do niego uśmiechnął.
Przełom nastąpił po przejściu do Universal Studios - to tam dostał szansę, która zdefiniowała początek jego kariery: rolę w serialu "Marcus Welby, lekarz medycyny". W produkcji wcielał się w doktora Stevena Kileya i grał u boku takich gwiazd jak Tom Selleck, Elena Verdugo czy Robert Young. Udział w serialu przyniósł mu statuetkę Emmy dla najlepszego aktora drugoplanowego oraz dwa Złote Globy.
Wkrótce Brolin zaczął otrzymywać propozycje dużych ról w produkcjach kinowych. W 1972 roku wystąpił w sensacyjnym "Terrorze w przestworzach", rok później oglądaliśmy go na ekranie w westernie sci-fi "Świat Dzikiego Zachodu", pierwowzorze popularnego obecnie serialu "Westworld".
James Brolin mógł być Jamesem Bondem. Co poszło nie tak?

Udział w produkcjach "Gable i Lombard", "Horror Amityville", "Ryzykowna gra" czy "Samochód" ugruntował jego pozycję jako ikony kina. Gdy w latach 80. Roger Moore ogłosił, że rezygnuje z roli Jamesa Bonda, Brolin był jednym z pierwszych aktorów testowanych, by go zastąpić. Pochodzący z Los Angeles artysta musiał jednak obejść się smakiem, gdyż finalnie Moore powrócił do produkcji i zagrał agenta 007 w "Ośmiorniczce". W 1985 roku James Brolin nawiązał do sytuacji w filmie Tima Burtona "Wielka przygoda Pee Wee Hermana", gdzie sparodiował Bonda.
Po nieudanym castingu do kultowej filmowej franczyzy aktor skupił się na wieloodcinkowych serialach. W pamięci widzów zapisał się jako Peter McDermott w operze mydlanej "Hotel" oraz jako Bill "Raven" Kelly w serialu "Baza Pensacola".
Po roku 2000 z sukcesem kontynuował swoją karierę. Jest obecnie jednym z najbardziej szanowanych aktorów Hollywood. Wystąpił w "Traffic", "Złap mnie, jeśli potrafisz", "Mistrzu kamuflażu" i "Męskiej rzeczy". Za swój debiut reżyserski o tytule "Mój brat wojenny", gdzie zagrał wraz ze swoim synem Joshem, odebrał nagrodę Hollywood Discovery na festiwalu w Los Angeles.
Syn ikony filmu, Josh Brolin, ma obecnie 57 lat i jest jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów w Hollywood. Jego występy mogliśmy podziwiać m.in. w "To nie jest kraj dla starych ludzi", "Sicario", "Oldboy: Zemsta jest cierpliwa" i "Avengers: Wojna bez granic".
Trzykrotnie był żonaty. Z Barbrą Streisand jest już prawie trzy dekady
James Brolin trzykrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Pierwszą żonę, aktorkę Jane Cameron Agee, poślubił w 1966 roku zaledwie po dwóch tygodniach znajomości. Rozwiedli się po 18 latach małżeństwa. Kolejną wybranką aktora była koleżanka z planu serialu "Hotel" Jan Smithers (1986-95). Od 1998 roku żoną Brolina jest legendarna piosenkarka i aktorka Barbra Streisand.
Para poznała się dzięki wspólnemu znajomemu, który zaaranżował dla nich randkę w ciemno. "Spodziewałam się brodacza z bujną czupryną, a na spotkanie przyszedł krótko ścięty i ogolony facet. Od razu spytałam, kto mu tak zepsuł fryzurę. Później powiedział mi, że właśnie w tym momencie się we mnie zakochał. Zawsze lubił specyficzne poczucie humoru" - wspominała Barbra w jednym z wywiadów.

Mimo że w Hollywood związki często się rozpadają, oni trwają przy sobie już od prawie trzech dekad. Jaki jest ich sekret?
"Znajdźcie kompetentnego mediatora, z którym razem usiądziecie i przegadacie ważne sprawy. Musicie nauczyć się negocjować, ale i iść na kompromis. Terapeutę może zastąpić inteligentny przyjaciel, któremu możecie zaufać. Najważniejsze to rozmawiać. Rozmawiajcie ze sobą i jak najczęściej razem płaczcie" - radzi aktor.
Zobacz też: Andrzej Konopka nie zwalnia tempa. Wkrótce zobaczymy go w najgłośniejszych produkcjach






!["Miłość, która zostaje" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MJ7PR9UMKWWUK-C401.webp)





