Colin Firth już w przedszkolu wiedział, że będzie grał do końca życia
Colin Firth przyszedł na świat w 1960 roku w Grayshott w Anglii. Część swojego dzieciństwa spędził w Nigerii. Miłość do aktorstwa zrodziła się u niego zadziwiająco wcześnie, bo już w przedszkolu debiutował w sztuce przygotowywanej przez jego grupę z okazji świąt Bożego Narodzenia, w której wcielił się w postać Jacka Frosta. Postanowił kontynuować kształcenie w tym kierunku w londyńskim Drama Center. To właśnie tam, grając Hamleta, odkrył, że aktorstwo jest mu pisane. "Poczułem się tak, jakby w mojej głowie rozbrzmiała jakaś wielka symfonia. Wiedziałem już, że chcę grać do końca mojego życia" - relacjonował.
Na scenie został zauważony przez dramaturga Juliana Mitchella, który później obsadził go jako ucznia Guya Bennetta w przedstawieniu "Inny kraj" w Queens Theatre w Londynie. Firth powtórzył tę rolę w 1984 roku w filmie o tym samym tytule. Musiał pożegnać się ze swoją codzienną pracą jako garderobiany w Royal National Theatre, ponieważ zaczął dostawać więcej propozycji ról.
Pierwszą główną rolę zagrał w filmie "Valmont" Milosa Formana z 1989 roku. Później wystąpił w dreszczowcu "Apartament zero", który był nominowany do nagrody jury na prestiżowym Sundance Film Festival.
Nazwisko Darcy przyniosło mu prawdziwy rozgłos
Prawdziwym przełomem w jego karierze okazał się udział w telewizyjnej adaptacji słynnej powieści Jane Austen "Duma i uprzedzenie" (1995). Wyprodukowany przez BBC miniserial, w którym Colin Firth zagrał pana Darcy'ego, podbił serca brytyjskiej, a później amerykańskiej widowni.

Co ciekawe w pana Darcy'ego wcielił się także kilka lat później w komedii z Renee Zellweger w roli głównej, ale zanim to nastąpiło Colin grywał drugoplanowe role w "Angielskim pacjencie", "Zakochanym Szekspirze" czy "Związkach rodzinnych". W 2001 roku w kinach debiutowała pierwsza część serii niezwykle popularnych komedii o Bridget Jones. Rola statecznego i odpowiedzialnego Marka Darcy'ego przyniosła artyście wiele nagród (m.in. Europejską Nagrodę Filmową) oraz fanek. Aktor zauroczył tysiące kobiet na całym świecie, dla których stał się ideałem mężczyzny. "Ależ one są uparte... Kiedy moja żona Livia słyszy coś takiego, mówi, że to bardzo zabawne. Zna przecież faceta, który chodzi po domu nieogolony, bywa zaspany i zmęczony, a poza tym ma ten okropny zwyczaj, że rozrzuca skarpetki, gdzie się da..." - śmiał się gwiazdor.
Nazwisko Darcy przyniosło Colinowi upragniony sukces. Znalazł się w grupie najlepszych angielskich aktorów na świecie i każdy chciał z nim pracować. W 2003 roku premierę miała jedna z najgłośniejszych komedii - "To właśnie miłość". Na ekranie Firth wystąpił tam z Hugh Grantem, Emmą Thompson, Alanem Rickmanem, Keira Knightley, Liamem Neesonem i Billem Nighy. Jeszcze w tym samym roku pojawił się w filmie "Dziewczyna z perłą", gdzie partnerowała mu Scarlett Johansson.

"Mamma Mia", "Kingsman" i upragniony Oscar
Chyba najbardziej kontrowersyjnym filmem, w jakim w całej swojej karierze pojawił się artysta, był dramat "Gdzie leży prawda" (2003) Atoma Egoyana. O produkcji było głośno przede wszystkim ze względu na liczne sceny intymne. Pięć lat później Firth wystąpił w kolejnym filmie, z którego dziś znają go wszyscy. Mowa o pierwszej części serii "Mamma Mia!", która opowiada zakręconą historię rodzinną na greckiej wyspie za pomocą piosenek Abby. Colin Firth wcielił się tam w Harry'ego Brighta, jednego z potencjalnych ojców córki Donny Sheridan - Sophie. W 2018 roku film doczekał się kontynuacji, a w produkcji obecnie jest trzecia część.
Po "Mamma Mii!" Firth mocno skupił się na projektach o poważniejszym wydźwięku. Być może najwybitniejszą kreację w swojej karierze stworzył Firth w produkcji - debiutującego w roli reżysera słynnego projektanta Toma Forda - zatytułowanej "Samotny mężczyzna" (2011), ale to za film "Jak zostać królem" z 2010 roku został nagrodzony Złotym Globem i najważniejszą nagrodą na świecie - Oscarem.
Zobacz również:
"Staram się uważnie dobierać role. Mam czasem wrażenie, że bardziej niż fakt posiadania statuetki sprzyja mi... mój wiek. W tym zawodzie przekroczenie pięćdziesiątki otwiera przed aktorem interesujący rozdział życia zawodowego. Nie jestem już młody, ale też nie czuję się stary. Lubię swój wiek. Mam za sobą jakąś przeszłość i doświadczenie. Wreszcie mogę grać ludzi na życiowych zakrętach" - mówił pod zdobyciu Oscara.
W 2014 roku aktor ponownie postawił na luźniejszy projekt. Zagrał Harry'ego "Galahada" Harta w cyklu "Kingsman" - pastiszu filmów szpiegowskich z Tharonem Egertonem w roli głównej, który zdobył nie tylko uznanie widzów, ale też krytyków. W 2019 roku Firth wystąpił w produkcji wojennej "1917", która charakteryzowała się zaskakująco małą ilością cięć. W 2022 roku oglądaliśmy Anglika w serialu "Schody", a w Walentynki tego roku, mimo że małą rolą, to znowu zachwycił jako pan Darcy w najnowszej części "Bridget Jones".

Był szczęśliwie zakochany w Livii Giuggoli... do czasu
W latach 1989-1994 aktor był w związku z aktorką Meg Tilly, z którą doczekał syna Willa. Para poznała się na planie filmu "Valmont". Później widywany był z Jennifer Ehle, z którą połączył go serial "Duma i uprzedzenie". Uczucie między nimi trwało zaledwie rok.
W 1997 roku ożenił się z włoską realizatorką filmów dokumentalnych i aktywistką Livią Giuggioli. Poznali się w 1996 roku w Kolumbii na planie serialu "Nostromo". Ona była asystentem produkcji, on uznanym już aktorem i jedną z gwiazd obsady. 27-letnia piękność natychmiast go zauroczyła.

"Zobaczyłem ją w tłumie i od razu wiedziałem, że to osoba niezwykła. Po prostu kobieta mojego życia. Zakochałem się w niej po tym pierwszym spojrzeniu" - mówił w jednym z wywiadów.
Para doczekała się dwóch synów: Luki i Matteo. Wydawało się, że będą razem do końca. W 2019 roku świat obiegła informacja o separacji małżonków, a wkrótce wszyscy dowiedzieli się o romansie żony aktora. Livia próbowała tuszować dowody i zaprzeczać oskarżeniom, ale prawie roczna relacja z przyjacielem z dzieciństwa, Marco Brancaccią, ostatecznie została potwierdzona. Colin i Livia rozeszli się po 22 latach. Jeszcze w 2017 roku aktor mówił w jednym z wywiadów, że "będą razem już na zawsze".
Gwiazdor widywany jest od dłuższego czasu u boku Maggie Cohn, amerykańskiej scenarzystki, która pracowała m.in. przy serialu "Schody" z udziałem swojego partnera.

Zobacz też: Hugh Grant prowadził burzliwe życie uczuciowe. Za romans musiał słono zapłacić



!["Miłość, która zostaje" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MJ7PR9UMKWWUK-C401.webp)






