Informację o śmierci aktora podał jego agent Michael Greene (zbieżność nazwisk przypadkowa). "Był wspaniałym człowiekiem znanym ze swej moralności, etyki i charakteru. Będzie nam go bardzo brakowało" – czytamy w jego oświadczeniu dla serwisu "Deadline".
"Wreszcie jest wolny. Susan Smith czeka na niego u bram nieba" – zakończył, nawiązując do poprzedniej agentki gwiazdy "Tańczącego z wilkami", która zmarła w 2013 roku.
Graham Greene. Kariera
Greene przyszedł na świat 22 czerwca 1952 roku. Zanim skupił się na aktorstwie, pracował jako kreślarz, hutnik, spawacz i technik przy koncertach rockowych. W latach 70. XX wieku zaczął występować w teatrach w Kanadzie i Wielkiej Brytanii. W 1979 roku zadebiutował na małym ekranie w odcinku kanadyjskiego serialu "The Great Detectve". W 1983 roku zagrał w swoim pierwszym filmie pełnometrażowym – "The Running Blade".

Graham Greene. Jego najważniejsze role
Przełomem w jego karierze była rola Kopiącego Ptaka w "Tańczącym z wilkami" Kevina Costnera z 1990 roku. Obraz okazał się ogromnym sukcesem i otrzymał 12 nominacji do Oscara, w tym za drugoplanowy występ Greene’a. Produkcja otrzymała siedem statuetek, między innymi dla najlepszego filmu i reżysera.
W ostatniej dekadzie XX wieku aktor pojawił się między innymi w "Mavericku", "Szklanej pułapce 3" i "Zielonej mili". W ostatnich latach często współpracował z Taylorem Sheridanem – najpierw przy filmie "Wind River: Na przeklętej ziemi", a później serialach "1883" i "Tulsa King".
Greene’a mogliśmy także oglądać w wielu serialach telewizyjnych, między innymi "Przystanku Alaska", "Wzorze", "Riverdale", "The Last of Us" oraz "Rdzennych i wściekłych".
Do jego najważniejszych ról w XXI wieku należały występy w filmach "Skins" Chrisa Eyriego i "Tranamerica" Duncana Tuckera. Użyczył także swojego głosu i wziął udział w sesji motion capture postaci wodza Padającego Deszczu w grze wideo "Red Dead Redemption 2" z 2018 roku.
Graham Greene. Hollywood nie miało na niego pomysłu
Aktor nigdy nie ukrywał, że nie udało mu się otrzymać ról w wielu głośnych filmach z racji swego pochodzenia. W rozmowie dla Canada’s Theatre Museum opowiadał o castingu do "Karmazynowego przypływu". Usłyszał wtedy od reżysera Tony’ego Scotta, że ten nie wyobraża sobie rdzennego Amerykanina jako członka załogi łodzi podwodnej. "Powiedz to moim czterem wujkom, którzy zginęli na Pacyfiku. Dzięki za podróż do Nowego Jorku, spadam na lunch" - miał mu odpowiedzieć Greene.
Narzekał także, że obrazowanie rdzennych Amerykanów w kinie często ogranicza się do postaci stoickich wojowników. "Wiecie, czasem bywamy zabawni" - ironizował w rozmowie z serwisem "CineMovie".









!["Miłość, która zostaje" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MJ7PR9UMKWWUK-C401.webp)
