Reklama

Reklama

"Doktor Strange w multiwersum obłędu" wciąż na szczycie box-office’u w USA

W miniony weekend w północnoamerykańskich kinach zadebiutował film "Downton Abbey: Nowa era", który w Polsce można oglądać od 6 maja. Produkcja nie zdołała jednak wzbić się na szczyt tamtejszego box-office’u. Miano lidera wciąż dzierży wyreżyserowany przez Sama Raimiego "Doktor Strange w multiwersie obłędu". Na całym świecie zarobił już ponad 800 milionów dolarów.

W miniony weekend w północnoamerykańskich kinach zadebiutował film "Downton Abbey: Nowa era", który w Polsce można oglądać od 6 maja. Produkcja nie zdołała jednak wzbić się na szczyt tamtejszego box-office’u. Miano lidera wciąż dzierży wyreżyserowany przez Sama Raimiego "Doktor Strange w multiwersie obłędu". Na całym świecie zarobił już ponad 800 milionów dolarów.
"Doktor Stange w multiwersum obłędu" wciąż jest numerem jeden w kinach USA /Marvel Studios /materiały prasowe

Film "Doktor Strange w multiwersum obłędu", który zadebiutował w kinach na początku maja, dawał nadzieję na niezły miesiąc w północnoamerykańskich kinach. Tak się jednak nie stało i na obecną chwilę mamy do czynienia z jednym z najsłabszych majów w historii. W sumie filmy wyświetlane w miniony weekend w północnoamerykańskich kinach zarobiły około 74 milionów dolarów, a biorąc pod uwagę cały dotychczasowy miesiąc, zyski w kinach są mniejsze o 58 proc. w stosunku do maja 2019 roku. To jednak może się zmienić za sprawą czekającego na premierę filmu "Top Gun: Maverick", który według prognoz ma mieć bardzo dobre wyniki finansowe.

Reklama

Sytuacja z minionego weekendu zdaje się pokazywać, że wszyscy czekają już na film z Tomem Cruise’m. Wskazuje na to choćby przeciętny wynik filmu "Downton Abbey: Nowa era". Pomimo solidnego zaplecza fanów kilku sezonów serialu i dobrych opinii o pierwszej części filmowej przygody bohaterów "Downton Abbey", druga część tego filmu w pierwszy weekend wyświetlania zarobiła w Ameryce Północnej 16 milionów dolarów, co dało jej tylko drugie miejsce w box-office.

"Doktor Strange w multiwersum obłędu" wciąż na topie

Liderem przez trzeci tydzień z rzędu jest film "Doktor Strange w multiwersum obłędu". W miniony weekend w północnoamerykańskich kinach zarobił 31,6 miliona dolarów, co jest spadkiem o 48 proc. w stosunku do ubiegłego weekendu. W film Raimiego zarobił w Ameryce Północnej 342,1 miliona dolarów. To o wiele więcej niż zyskała pierwsza część, która w 2016 roku zarobiła 232,6 miliona dolarów. W sumie więc razem z zagranicznymi rynkami, drugi "Doktor Strange" zarobił już 803,2 miliony dolarów. Film Raimiego w przyszłym tygodniu raczej straci pozycję lidera na rzecz "Top Gun: Maverick".

Dwa kolejne miejsca zajęły familijne "Pan Wilki i spółka: Bad Guys" oraz "Sonic 2: Szybki jak błyskawica". Na miejscu piątym jest inna premiera weekendu, thriller "Men" Aleksa Garlanda ("Ex Machina"), który zarobił niewiele ponad 3 miliony dolarów. Dla dystrybuującego go studia A24 jest to niezadowalający wynik, ale na pocieszenie pozostaje mu od dwóch miesięcy utrzymujący się w box-office film "Wszystko wszędzie naraz", który w sumie zarobił już ponad 50 milionów dolarów zostając najbardziej dochodowym filmem tego studia w historii.

Zobacz też:

Ten film wywołał w Polsce skandal. Teraz okazuje się, że to nie koniec

Erotyczne sceny i śmiałe sesje? Tak zaczynała polska gwiazda

Niewiarygodne, do czego się posunął, by zdobyć sławę. Wstrząsające sceny

Był u szczytu sławy, gdy zniknął. Kariera zniszczona przez seks

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Doktor Strange w multiwersum obłędu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL