HBO Max dodał film, który wbija w fotel. Trzyma w napięciu do ostatniej minuty
Film Jamesa Mangolda z 2019 roku to emocjonująca mieszanka dynamicznych scen wyścigowych i osobistych dramatów bohaterów. Produkcja zdobyła uznanie krytyków i widzów za świetne aktorstwo, wartką akcję oraz poczucie humoru. Od teraz produkcja jest dostępna na popularnej platformie streamingowej.
"Le Mans '66" to prawdziwa historia wizjonerskiego amerykańskiego projektanta samochodów Carrolla Shelby’ego (Matt Damon) i nieustraszonego brytyjskiego kierowcy Kena Milesa (Christian Bale). Wspólnie stawili czoło obojętności wielkich korporacji, prawom fizyki i własnym ograniczeniom, by zbudować rewolucyjny samochód wyścigowy dla Ford Motor Company i rzucić wyzwanie słynnej drużynie Ferrari w prestiżowym dwudziestoczterogodzinnym wyścigu Le Mans we Francji w 1966 roku.
"Le Mans ’66" ukazało się w 2019 roku. Za kamerą stanął James Mangold, a w rolach głównych wystąpili Matt Damon i Christian Bale. U ich boku oglądamy m.in. Jona Bernthala oraz Caitríonę Balfe. Film otrzymał cztery nominacje do Oscara, w tym dla najlepszej produkcji roku. Ostatecznie skończył ze statuetkami za montaż i montaż dźwięku. Widzowie przyjęli produkcję z entuzjazmem. Doceniono realizm, tempo akcji i charakterystyczny humor.
Film "Le Mans '66" od dziś jest dostępny na platformie HBO Max. Można go także oglądać na Disney+.
Czytaj więcej: Mało kto zobaczył ten film w kinach. Epickie widowisko trafiło na HBO Max