Oburzeni to film fabularny, którego fabuła spleciona jednak została z dokumentalnym zapisem rzeczywistości. Surowy, energetyzujący i dbający o wszystkie detale film, opowiada o masowym proteście Ruchu Oburzonych, rozpoczętym 15 maja 2011 roku na placu Puerta del Sol w Madrycie.
Eseistyczna nonszalancja sprzyja w tym przypadku Gatlifowi, który skupia się tu nie tylko na przedstawieniu aktualnej i bardzo rzeczywistej społecznej tematyki, lecz potrafi również wykreować na ekranie piękne pod względem wizualnym obrazy - metafory filmowanej rzeczywistości. Gatlif, znany z bodaj najpiękniejszych transowych scen we współczesnym kinie, pokazuje znane z medialnych przekazów obrazy Oburzonych w Grecji i Hiszpanii, ale odkrywa jednocześnie drzemiąca w nich wizualną poezję. W społecznym problemie szuka rytmu, ujmującego detalu, finezji. Dzięki temu tworzy na ekranie obrazy jakby wbrew surowym, krzyczącym zapisom rzeczywistości - na przekór rozgoryczonym hasłom z transparentów, wznoszonych przez Oburzonych.
Nadając filmowi formę przywodzącą na myśl "Socjalizm" Jeana Luca Godarda, Gatlif sugeruje intelektualno-filozoficzny wymiar Oburzonych. Pomimo ideologicznego przesłania filmu, pojawiające się w nim sentencje algierskiego reżysera rozpływają się w zmysłowym wrażeniu pulsującej codzienności, dostarczając jej trójwymiarowego obrazu i zapraszając do popłynięcia razem z jej nurtem. Paradoksalnie namawiają również zuchwale do wyłączenia myślenia i empatycznego wczucia się w pokazywane na ekranie sytuacje i emocje.