3 / 5
Gatlif, znany z bodaj najpiękniejszych transowych scen we współczesnym kinie, pokazuje znane z medialnych przekazów obrazy Oburzonych w Grecji i Hiszpanii, ale odkrywa jednocześnie drzemiąca w nich wizualną poezję. W społecznym problemie szuka rytmu, ujmującego detalu, finezji. Dzięki temu tworzy na ekranie obrazy jakby wbrew surowym, krzyczącym zapisom rzeczywistości - na przekór rozgoryczonym hasłom z transparentów, wznoszonych przez Oburzonych.
Źródło: materiały dystrybutora
4 / 5
Nadając filmowi formę przywodzącą na myśl "Socjalizm" Jeana Luca Godarda, Gatlif sugeruje intelektualno-filozoficzny wymiar Oburzonych. Pomimo ideologicznego przesłania filmu, pojawiające się w nim sentencje algierskiego reżysera rozpływają się w zmysłowym wrażeniu pulsującej codzienności, dostarczając jej trójwymiarowego obrazu i zapraszając do popłynięcia razem z jej nurtem.
Źródło: materiały dystrybutora