21 filmów, wśród nich "IO" Jerzego Skolimowskiego, "Crimes of the Future" Davida Cronenberga, "Showing Up" Kelly Reichardt i "Broker" Hirokazu Koreedy, zmierzy się w konkursie głównym rozpoczynającego się we wtorek 75. festiwalu w Cannes. Laureata Złotej Palmy poznamy 28 maja.
Wszystko jest już przygotowane na rozpoczęcie festiwaluGetty Images
Jubileuszowa odsłona festiwalu przypada na rok wyjątkowo trudny. Poszczególne państwa usiłują zminimalizować dotkliwe, społeczno-gospodarcze skutki pandemii i okazać wsparcie Ukrainie walczącej z rosyjskim agresorem. W takich okolicznościach bledną najważniejsze momenty z historii sztuki filmowej, pojawiają się natomiast pytania o przyszłość świata i kina. Choć delegat generalny canneńskiej imprezy Thierry Fremaux dał się poznać jako zwolennik oddzielania artystycznego święta od kwestii społecznych i politycznych, tym razem zdecydowanie podkreśla, że wydarzenie "nie jest oderwane od reszty świata".
"Wojna rozgrywa się zaledwie trzy godziny lotu od Paryża, więc w Cannes będziemy celebrować kino i filmowców. Pojawią się też dwa filmy ukraińskie, które przypomną nam o wojnie" - zapowiadał w marcu w rozmowie z Variety. Mowa o "The Natural History of Destruction" Siergieja Łoźnicy i "Butterfly Vision" Maksima Nakonechny'ego. W ubiegłym tygodniu do oficjalnej selekcji dołączono dokument "Mariupol 2" Mantasa Kvedaraviciusa, litewskiego reżysera zabitego przez Rosjan w Mariupolu.
Cannes 2022: "IO" Jerzego Skolimowskiego w Konkursie Głównym
We wtorek wieczorem festiwal oficjalnie zainauguruje pozakonkursowy pokaz "Final Cut" Michela Hazanaviciusa. Film jest luźną adaptacją kultowej japońskiej produkcji "Jednym cięciem" Shinichiro Uedy. Akcja toczy się w zamkniętej fabryce, gdzie trwają zdjęcia do horroru klasy "Z". "Zmęczeni technicy, niezaangażowani aktorzy... tylko reżyser wydaje się mieć energię niezbędną do tchnięcia życia w kolejny niskobudżetowy film o zombie. Podczas przygotowań do bardzo trudnego ujęcia filmowanie przerywa wysyp prawdziwych żywych trupów. Przed kamerą wszystko wygląda mniej więcej normalnie. Za nią ekipa zawzięcie stara się uratować film, kierując się hasłem: 'żadnych cięć!'" - podano w materiałach prasowych. W obsadzie znaleźli się Berenice Bejo, Gregory Gadebois i Romain Duris.
Bardzo emocjonująco zapowiada się konkurs główny. Wśród 21 tytułów, które będą rywalizować o Złotą Palmę, znalazł się "IO" (ang. "EO") Jerzego Skolimowskiego. Jak zapowiedziano na stronie Warmińsko-Mazurskiego Funduszu Filmowego, jest to współczesna interpretacja zaliczanego do klasyki kina filmu "Na los szczęścia, Baltazarze!" Roberta Bressona z 1966 r. "Historia osiołka o imieniu Baltazar, rozpoczynająca się w polskim cyrku, a kończąca we włoskiej rzeźni, to gorzka ale też pełna ciepłego humanizmu parafraza filmu drogi. To panoptikum ludzkich zachowań wobec bezbronnego zwierzęcia, sugestywny obraz relacji społecznych i przemian kulturowych zachodzących we współczesnym świecie" - czytamy. Na ekranie zobaczymy m.in. Isabelle Huppert, Sandrę Drzymalską, Mateusza Kościukiewicza i Tomasza Organka. Autorami scenariusza są Ewa Piaskowska i Jerzy Skolimowski. Za zdjęcia odpowiada Michał Dymek.
Tymczasem inni artyści, wśród nich Valeria Bruni Tedeschi, Kiriłł Sieriebriennikow i Leonor Serraille, zaproponują publiczności powrót do przeszłości. Francusko-włoska twórczyni pokaże Paryż lat 80., w którym grupa młodych ludzi rozpoczyna studia w prestiżowej szkole teatralnej. Sieriebriennikow opowie o małżeństwie rosyjskiego kompozytora Piotra Czajkowskiego. Serraille zaś ukaże historię rodziny, która pod koniec lat 80. przeprowadza się z Wybrzeża Kości Słoniowej na przedmieścia Paryża.
Opowieści rodzinnych będzie w konkursie więcej. Błyskawicznie rozeszły się bilety na "Armageddon Time" Jamesa Graya o pokoleniowym dążeniu do spełnienia amerykańskiego marzenia. W filmie wystąpili Anthony Hopkins, Anne Hathaway i Jeremy Strong. Zainteresowanie wzbudza również "Brother and Sister" Arnauda Desplechina. Tytułowe rodzeństwo to Alice i Louis, którzy po śmierci rodziców muszą porozmawiać ze sobą po raz pierwszy od 20 lat. Z kolei "Leila'a Brothers" Saeeda Roustaee śledzi losy 40-latki, która całe swoje życie podporządkowała opiece nad rodzicami i czterema braćmi.
Nie zabraknie też nowych filmów twórców mniej lub bardziej kojarzonych z Cannes, wśród nich "Brokera" Hirokazu Koreedy, zwycięzcy Złotej Palmy z 2018 r. za "Złodziejaszków". Na Lazurowe Wybrzeże powróci Park Chan-Wook, który w "Decision to Leave" pokazuje śledztwo, wszczęte po śmiertelnym wypadku na górskim szlaku. Główny bohater "R.M.N." Cristiana Mungiu powraca z Niemiec do wieloetnicznej, transylwańskiej wioski. Mario Martone w "Nostalgii" podąża za kobietą, która odwiedza swój rodzinny Neapol po 40 latach nieobecności. Ruben Ostlund w "Triangle of Sadness" zabiera widzów w luksusowy rejs, w którym uczestniczy plejada barwnych postaci. Z kolei Lukas Dhont zrealizował "Close" o przyjaźni między dwiema nastolatkami. Podobny motyw odnajdziemy w "Tori and Lokita" Jeana-Pierre'a i Luca Dardenne'ów.
Wśród nominowanych produkcji znalazły się też "Stars at Noon" Claire Denis o angielskim biznesmenie i amerykańskiej dziennikarce, "Showing Up" Kelly Reichardt o rzeźbiarce, która przygotowuje się do otwarcia wystawy, oraz "The Eight Mountains" Felixa van Groeningena i Charlotte Vandermeersch o dorastaniu, doświadczaniu miłości i straty. Szanse na wygraną mają ponadto "Holy Spider" Aliego Abbasiego o dziennikarce, która bada sprawę seryjnych zabójstw, rozgrywający się na polinezyjskiej wyspie Tahiti "Pacifiction" Alberta Serry, a także thriller "Boy From Heaven" Tarika Saleha.
Laureata nagrody głównej poznamy 28 maja podczas uroczystości, która odbędzie się w Grand Théâtre Lumière. Wyłoni go jury w składzie: francuski aktor Vincent Lindon (przewodniczący), brytyjska aktorka Rebecca Hall, hinduska aktorka Deepika Padukone, szwedzka aktorka Noomi Rapace oraz włoska aktorka i reżyserka Jasmine Trinca, a także irański reżyser, scenarzysta i producent Asghar Farhadi, francuski reżyser, scenarzysta i aktor Ladj Ly, amerykański reżyser i scenarzysta Jeff Nichols oraz norweski reżyser i scenarzysta Joachim Trier.
Polski akcent znajdziemy w sekcji konkursowej Un Certain Regard promującej kino o oryginalnej tematyce i formie. Jest nim "Silent Twins", czyli anglojęzyczny debiut Agnieszki Smoczyńskiej. Zgodnie z opisem opublikowanym na stronie dystrybutora obrazu, Gutek Film, obraz został oparty na historii bliźniaczek June i Jennifer Gibbons, które "odmówiły komunikacji ze światem zewnętrznym". "Siostry porozumiewały się jedynie ze sobą własnym, wymyślonym językiem. Z czasem ich relacja przerodziła się w toksyczny związek - niebezpieczny zarówno dla nich, jak i dla ich otoczenia" - czytamy.
Oprócz "Silent Twins" w konkursie Un Certain Regard będzie można zobaczyć m.in. "Godland" Hlynura Palmasona, "Corsage" Marie Kreutzer, "Sick of Myself" Kristoffera Borgli, "Rodeo" Loli Quivoron i "The Stranger" Thomasa M. Wrighta. Produkcje oceni jury w składzie: włoska reżyserka i aktorka Valeria Golino (przewodnicząca), polska aktorka Joanna Kulig, amerykańska reżyserka Debra Granik, francuski piosenkarz, autor tekstów i aktor Benjamin Biolay oraz wenezuelski aktor i producent Edgar Ramirez.
Cannes 2022: Tom Cruise i Forest Whitaker docenieni
Poza konkursem pokazane zostaną m.in. łączący elementy romansu i fantasy "Three Thousand Years of Longing" George'a Millera, "Top Gun: Maverick"Josepha Kosinskiego z Tomem Cruise'em w obsadzie oraz "Elvis"Baza Luhrmanna, czyli opowieść o życiu i muzyce Elvisa Presleya (granego przez Austina Butlera) widzianych poprzez jego skomplikowane relacje z enigmatycznym menedżerem, 'Pułkownikiem' Tomem Parkerem (Tom Hanks). Zaplanowane zostały również pokazy specjalne "Jerry Lee Lewis: Trouble in Mind" Ethana Coena, "My Imaginary Country" Patricio Guzmana i "Remains of the Wind" Tiago Guedesa. W sekcji Directors' Fortnight uwagę zwracają "One Fine Morning" Mii Hansen-Love z Leą Seydoux w roli samotnej matki oraz dokument francuskiej pisarki Annie Ernaux i jej syna Davida Ernaux-Briot "The Super 8 Years", złożony z rodzinnych nagrań z lat 70.
Honorową Złotą Palmę odbierze Forest Whitaker. Do tej pory amerykański aktor pojawił się sześciokrotnie w oficjalnych selekcjach.
Można było oglądać go w czterech produkcjach z konkursu głównego: "Bird"Clinta Eastwooda, "Rozróbie w Harlemie" Billa Duke'a, "Porywaczach ciał" Abla Ferrary i "Ghost Dog: Drodze Samuraja"Jima Jarmuscha.
Zapytany w jednym z wywiadów, czy bycie dobrym człowiekiem ma kluczowe znaczenie dla bycia wartościowym artystą przyznał, że artyści mają te narzędzia, aby mówić o lepszym świecie i go pokazywać, choć nie zawsze sami je prezentują.
"Myślę, że historia zna artystów, którzy mają wątpliwy charakter. Nie wiem, czy to jest niezbędne ... Myślę, że jest to jakość, której potrzebujemy teraz w naszym społeczeństwie. Ludzie szukają jakiejś formy solidarności, aby poczuć, że są razem i faktycznie mogą coś zmienić. Myślę, że przesłania, które tworzymy w naszych filmach, są ważne, ponieważ odzwierciedlają nasze społeczeństwo, a także odzwierciedlają nadzieje naszego społeczeństwa. Jako artyści musimy brać pod uwagę nasze własne człowieczeństwo. Ważne, aby artyści zdawali sobie sprawę z tego, co mogą powiedzieć i co mogą zrobić, aby iść w kierunku bardziej pozytywnego świata" - wyjaśnił.
Swoją postawą Whitaker również stara się nieco przybliżyć do tego lepszego świata, aktor jest wegetarianinem, a razem z córką True promują zdrowe żywienie w ramach organizacji Ludzie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt.Jemal CountessGetty Images
Krytycy podkreślają, że Whitaker jest mistrzem "cichych" ról, z których każda pozostawia ogromne wrażenie. Sam aktor wskazuje, że próbuje trafić do widza poprzez uczucia, emocje. "Zawsze staram się uchwycić ducha postaci" - mówi.
Przyznaje jednak, że jego gra na ekranie poprzedzona jest dokładnym przygotowaniem do roli. "Zawsze staram się przeprowadzić dokładne badania. Zaczynam studiować różne postaci i rzeczy, które robią, spotykać różnych ludzi i pracować nad różnymi odsłonami. Nie wiem, czy istnieje magiczna formuła, czasem tą formułą jest zwykłe poddanie się" - zdradza Whitaker.Paras GriffinGetty Images
Kiedy emocje opadły, zaczęto się tradycyjnie zastanawiać: "Co teraz?". Aktor wystąpił w kilku mało znaczących produkcjach, jak "Królowie ulicy" (2008), "Repo Man - Windykatorzy" (2010), "Piosenka miłości" (2010), "Mroczna prawda" (2012).
W 2013 roku Forest Whitaker zagrał tytułową rolę w filmie "Kamerdyner", opowiadającym historię czarnoskórego kamerdynera, który służył ośmiu kolejnym prezydentom USA. Film został dość dobrze przyjęty, ale wciąż to nie była kreacja na miarę "Ostatniego króla Szkocji" albo "Bird".Capital PicturesEast News
Największy aktorski sukces Whitaker odniósł, odgrywając główną rolę w filmie "Ostatni król Szkocji". By jak najlepiej przedstawić postać ugandyjskiego dyktatora Idi Amina, Whitaker przytył, nauczył się gry na akordeonie, przeczytał książki o Aminie, obejrzał filmy dokumentalne na jego temat. Był też w samej Ugandzie, gdzie rozmawiał z przyjaciółmi, poddanymi i ofiarami generała, a nawet nauczył się języka Suahili i opanował wschodnioafrykański akcent, jakim mówił Amin.
Film "Ostatni król Szkocji" okazał się wielkim sukcesem Whitakera, który zdobył w 2007 roku wiele prestiżowych nagród, przede wszystkim Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, co uczyniło go czwartym Afroamerykaninem, który tego dokonał.DNA FILMS/FOX SEARCHLIGHT PICTURES/FILMFOUR/COWBOY FILMS / DAVIDSON, NEIL East News
Wydawało się, że po sukcesie tego filmu to (znowu) czas aktora. A ten przekornie zagrał w najgorszym filmie na świecie. Mowa o "Bitwie o Ziemię", która zajmuje najwyższe miejsca we wszelkich rankingach na najgorsze produkcje. Pojawił się również w wyreżyserowanej przez siebie "Córce prezydenta" (2004) z Katie Holmes w roli tytułowej. To nie był zresztą jego debiut w roli reżysera, wcześniej nakręcił m.in. "Czekając na miłość" (1995) z Whitney Houston i "Ulotną nadzieję" z Sandrą Bullock.Warner BrosEast News
Na kolejną równie ciekawą i wyrazistą rolę gwiazdor kazał widzom czekać dziesięć lat. Zanim to się stało, Whitaker wystąpił w takich produkcjach, jak "Gra pozorów" (1992) Neila Jordana, pełne gwiazd "Pret-a-Porter" (1994) Roberta Altmana, czy poruszający "Fenomen" (1996).
Koniec lat 90. to wielki powrót aktora, dzięki głównej roli w filmie "Ghost Dog: Droga Samuraja" Jima Jarmuscha. Reżyser utrzymuje do dziś, że tworzył ten film z myślą o Whitakerze i gdyby aktor się nie zgodził, istniało duże prawdopodobieństwo, że film w ogóle by nie powstał. Krytycy byli zachwyceni występem aktora. Po raz kolejny widzowie dostrzegli niezwykły ładunek emocjonalny, jakim aktor obdarza swych bohaterów. Nieważne czy są to seryjni zabójcy, żołnierze, czy muzycy, zawsze bije od nich niekłamana szczerość i autentyczność.
Whitaker bardzo rzetelnie i szczegółowo przygotowuje się do swoich ról, spędza czas w naturalnym dla jego bohaterów otoczeniu, zgłębia umiejętności, które posiadają, studiuje kulturę i historię.Miramax/Courtesy Everett CollectionEast News
Forest Whitaker ma dwoje dzieci i jest od lat z tą samą kobietą. Jest wegetarianinem i promuje zdrowy tryb życia. Zawsze elegancki, uprzejmy i bardzo spokojny. Być może ten spokój i wyciszenie to zasługa jogi, którą uprawia. Jest Ambasadorem Dobrej Woli UNESCO. Ma czarny pas w karate. Mógł i chciał zostać najpierw piłkarzem, a potem muzykiem. Te plany po części się sprawdziły - rola piłkarza dała mu debiut kinowy ("Beztroskie lata w Ridgemont High", 1982), a rola muzyka przyniosła pierwszy duży sukces ("Bird", 1988).
Początki kariery może uznać za wyjątkowo udane - jako nieznany jeszcze aktor Whitaker miał szansę współpracować z Paulem Newmanen w filmie Martin Scorsese "Kolor pieniędzy" (1986). W tym samym 1986 roku nasz bohater wystąpił także w głośnej produkcji "Pluton" Oliviera Stone'a.Nancy R. SchiffGetty Images
W 1988 roku Whitaker po raz pierwszy otrzymał główną rolę w pełnometrażowym filmie. Była to rola muzyka Charlie Parkera w nagrodzonym Oscarem filmie Clinta Eastwooda "Bird". Ta rola była potwierdzenie tego, z jaką ciekawością postaci i zaangażowaniem aktor pracuje nad każdą z kreacji. Przez kilka tygodni Whitaker był zamknięty na poddaszu, gdzie miał do dyspozycji jedynie łóżko, saksofon i kanapę. Jego rola została doceniona i nagrodzona statuetką dla najlepszego aktora na Festiwalu Filmowym w Cannes i nominacją do Złotego Globu.The Malpaso Company / Warner Bros,/Collection ChristophelEast News
Mało znany raper Brother Ali napisał kiedyś piosenkę, którą zatytułował wymownie "Forest Whitaker", a możemy w niej usłyszeć chociażby taki opis aktora: "Pewnie myślicie, że mam depresję, ale gdy patrzę w lustro, widzę jaki jestem sexy" albo "Mam czerwone oczy, jedno z nich leniwe, gdy świeci słońce, wyglądam jak szalony".
W dalszych strofach Ali nawiązuje też do tuszy aktora i - mało delikatnie - wymienia wszystkie inne charakterystyczne dla jego wyglądu elementy. Utwór ma wymowę pozytywną, a posłużenie się osobą Whitakera miało na celu przekazać ludziom przekaz, że "nieważne jak wyglądasz, ważne, że to akceptujesz".Michael Caulfield/WireImageGetty Images
Twórcy festiwalu oddadzą również hołd Tomowi Cruise'owi, który 18 maja pojawi się na premierze "Top Gun: Maverick".
Tym samym artysta powróci na canneńskie wydarzenie po 20 latach, które minęły od momentu promocji "Za horyzontem"Rona Howarda. Uroczystość poprzedzi rozmowa aktora z dziennikarzem Didierem Allouchem.
Jeden z najbardziej znanych aktorów amerykańskich urodził się 3 lipca 1962 roku w Syracuse w stanie Nowy Jork jako Thomas Cruise Mapother IV, syn inżyniera elektronika Thomasa Mapothera III i nauczycielki Mary Lee Mapother. Rodzice przyszłego gwiazdora - którzy rozwiedli się, gdy miał 11 lat - często się przeprowadzali, co wpłynęło na życie Toma i jego trzech sióstr. Nim Cruise ukończył czternaście lat, uczył się w piętnastu różnych placówkach w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. W szkole średniej należał do drużyny zapaśników - jego plany sportowe przekreśliła jednak kontuzja kolana.WARNER BROTHERS / AlbumEast News
"Młodzieniec wrażliwy, religijny, który myślał o tym, by zostać księdzem" - tak Cruise'a z okresu, gdy był nastolatkiem, opisał znany amerykański portal filmowy IMDb. Po ukończeniu szkoły Tom przeprowadził się do Nowego Jorku. Już wtedy myślał o aktorstwie. Zaczął od chodzenia na castingi do reklam, często jednak żegnano go argumentem: "zbyt wyrazisty". Ma uśmiech zwycięzcy - oceniano, przy okazji wymieniania jego charakterystycznych cech wyglądu.Jason Winslow / Splash NewsEast News
Podobna sytuacja miała miejsce w komediowym musicalu "Rock of Ages" (2012) Adama Shankmana, w którym artysta grał kultowego rockmana, na którego widok mdleją kobiety. Jego Stacee Jaxx to zmęczony występami, sławny gwiazdor, który nijak nie może trafić w swoim życiu na właściwą kobietę (ten opis kogoś wam nie przypomina?). Akcja filmu rozgrywa się w latach 80. w tytułowym klubie w Los Angeles, a w tle pobrzmiewają najsłynniejsze "kawałki" z tamtych czasów (piosenki Def Leppard, Poison, Journey, Twisted Sister, Bon Jovi, Pat Benatar czy Whitesnake) w wykonaniu gwiazd, w tym samego Toma Cruise'a.
Nie da się ukryć, że swój gwiazdorski status Cruise utrzymuje od lat w dużej mierze dzięki serii "Mission: Impossible". Film Briana De Palmy z 1996 roku był gigantycznym sukcesem i zapoczątkował cykl, którego kolejne odsłony biją rekordy popularności. 25 lat po realizacji pierwszego filmu, realizowane są właśnie (jednocześnie!) jego siódma i ósma już część.
Jedną z najlepszych odsłon serii jest z pewnością "Mission: Impossible 2". <b> Film Johna Woo w sobotę, 12 grudnia, przypomni o 18:25 Polsat Film.</b> Grany przez Cruise'a agent MI6 Ethan Hunt po raz kolejny staje tu przed z pozoru "niemożliwym do wykonania" zadaniem. Musi zwerbować międzynarodowej klasy złodziejkę, aby dotrzeć do byłego agenta rządowego, który wykradł z laboratorium firmy farmaceutycznej próbki śmiertelnego wirusa, zwanego Chimerą. Szaleniec chce wywołać światową epidemię i wzbogacić się na zyskach ze sprzedaży antidotum...united archives East News
Zaledwie dwa lata później Cruise zagrał u boku innej legendy kina, Dustina Hoffmana, w niezwykle popularnym "Rain Manie" (1988). W filmie Barry'ego Levinsona Tom wcielił się w Charlie'ego Babbita, biznesmena, który przeżywa poważne kłopoty finansowe. Po śmierci ojca liczy na pokaźny spadek, jednak okazuje się, że ten, skłócony za życia z synem, cały majątek zapisał na rzecz szpitala psychiatrycznego. Charlie rusza na miejsce, gdzie dowiaduje się, że ma cierpiącego na autyzm brata, Raymonda (Hoffman). Licząc na połowę spadku, porywa go pod pretekstem przejęcia nad nim opieki.United Archives IFA The Film Archives 2017East News
Przełomowym dla kariery Cruise'a okazał się zrealizowany rok później przez Tony'ego Scotta film akcji "Top Gun" (1986), opowiadający o szkole pilotów marynarki wojennej. Aktor wystąpił tam razem z Kelly McGillis i Valem Kilmerem. Po "Top Gun" (sequel produkcji zapowiadany jest na 2021 rok), który przyniósł producentom dochody w wysokości 350 mln dolarów, Cruise zyskał światową sławę. Później już prawie każdego roku można go było oglądać w głośnych i kasowych produkcjach...Paramount Pictures/Sunset Boulevard/CorbisGetty Images
Po raz kolejny żołnierza aktor zagrał w "Ludziach honoru" (1992) Roba Reinera. Tym razem wcielił się jednak w prawnika amerykańskiej marynarki wojennej, porucznika Daniela Kaffee'ego, prowadzącego wraz z graną przez Demi Moore komandor podporucznik JoAnne Galloway śledztwo w sprawie o zabójstwo, która grozi wybuchem skandalu na wielką skalę. Gdy zwierzchnicy powierzają im obronę dwóch żołnierzy piechoty morskiej, oskarżonych o zamordowanie kolegi, oboje natrafiają na zmowę milczenia w imię lojalności i honoru. Prawnicy odkrywają istnienie niepisanego kodeksu i stawiają czoła jego zaciekłemu obrońcy, granemu przez Jacka Nicholsona, pułkownikowi Nathanowi R. Jessepowi.Mondadori Getty Images
O wiele mniej zwyczajna była kolejna kreacja artysty. W "Wywiadzie z wampirem" (1994) Neila Jordana wcielił się bowiem w jednego z tytułowych krwiopijców. Jego Lestat to wiekowy wampir, który pod koniec XVIII wieku dokonuje przemiany Louisa de Pointe du Laca (Brad Pitt), młodego wdowca, którego żona zmarła podczas porodu. Mężczyźni stają się wiernymi kompanami, jednak z biegiem czasu Louis coraz mniej jest w stanie radzić sobie z ciężarem, jakim obdarował go Lestat. Nie widzi nic dobrego w bezustannym zabijaniu ludzi, w czym specjalizuje się jego przyjaciel. Na domiar złego po jakimś czasie dołącza do nich mała dziewczynka (Kirsten Dunst), przez co zaczynają tworzyć coś w rodzaju krwiożerczej rodziny.WARNER BROTHERSGetty Images
W odróżnieniu od Lestata - niezbyt lubianej przez widzów kreacji - wszyscy wprost przepadają za tytułowym bohaterem filmu "Jerry Maguire", w którego Cruise (kolejny Złoty Glob i nominacja do Oscara) wcielił się w 1996 roku. W filmie Camerona Crowe'a aktor zagrał wpływowego agenta sportowego, świetnie zarabiającego, z atrakcyjną dziewczyną u boku, który pod wpływem wyrzutów sumienia pisze manifest. Protestuje w nim przeciwko "wyścigowi szczurów" i bezmyślnej pogoni za karierą oraz pieniędzmi. Konsekwencją jego posunięcia jest utrata dotychczasowego stanowiska, co jednocześnie jest dla Jerry'ego szansą na nowy początek.TriStarGetty Images
O wiele bardziej interesujące są jednak te kreacje artysty, które może i nie zdominowały pierwszych stron gazet ani nie przyczyniły się do milionowych zysków, ale znacząco wpłynęły na rozwój aktorski samego Toma Cruise'a. Jedną z pierwszych tego typu ról była kreacja Vincenta Laurii w "Kolorze pieniędzy" (1986) Martina Scorsese, sequelu słynnego "Bilardzisty" (1961) Roberta Rossena. Bohater grany przez Cruise'a jest młodym, utalentowanym, aczkolwiek zbyt pewnym siebie graczem, który zwracając uwagę swoją oryginalnością i talentem dawnego mistrza, Eddiego Felsona, wyrusza z nim w trasę, której finałem mają być mistrzostwa świata w bilarda w Atlantic City. "Posiada wiele aktorskiej odwagi. Nie boi się piąć w górę i ryzykować" - mówił wówczas o młodym aktorze sam Paul Newman, nagrodzony za rolę "Szybkiego Eddiego" Oscarem. Touchstone PicturesGetty Images
Żaden film Cruise'a nie zyskał takiego rozgłosu i nie wzbudził takich kontrowersji (w dodatku przed premierą!), jak "Oczy szeroko zamknięte" (1999). Było to ostatnie dzieło genialnego Stanleya Kubricka, którego scenariusz artysta oparł na motywach powieści Arthura Schnitzlera, pisarza zaprzyjaźnionego z Freudem. Obraz pełen jest erotycznych scen, w których udział biorą także Tom i jego ówczesna żona, Nicole Kidman. Osią filmu jest nocna eskapada, na jaką wyrusza grany przez Cruise'a doktor William Harford, po tym, jak żona opowiada mu o swoich fantazjach erotycznych z innym mężczyzną. Podróż ta może zagrozić jego małżeństwu, a jego samego uwikłać w zagadkowe morderstwo o podłożu seksualnym.WARNER BROTHERSGetty Images
Pierwszy Złoty Glob i premierową nominację do Oscara Cruise uzyskał za kreację Rona Kovica w "Urodzonym 4 lipca" (1989), jednej z części "trylogii wietnamskiej" Olivera Stone'a. Jego bohater to postać autentyczna, zgodnie z tytułem, urodzona w amerykańskie Święto Niepodległości i wychowana w duchu patriotyzmu, który popycha Rona, by zgłosił się jako ochotnik do armii. Młody chłopak trafia do Wietnamu przekonany, że będzie walczył z komunistami. Ranny na froncie, wyniszczony fizycznie (sparaliżowany od pasa w dół) i psychicznie wraca do kraju, w przeświadczeniu, że został oszukany przez państwo, w efekcie czego rozpoczyna działalność pacyfistyczną.Universal PicturesGetty Images
W tym samym roku aktor zagrał też jedną ze swoich najlepszych i najbardziej nieoczekiwanych ról w karierze. W "Magnolii" (1999) Paula Thomasa Andersona, opowieści o mieszkańcach Kalifornii poszukujących swego miejsca w życiu, za którą nagrodzono go kolejnym Złotym Globem i nominacją do Oscara, wcielił się we Franka Mackeya, showmana prowadzącego mocno mizoginiczny kurs dla mężczyzn. Mimo że przed laty wraz z matką został porzucony przez ojca, teraz sam uczy niepewnych siebie panów, jak wykorzystywać kobiety, zanim one uczynią z nich swoje ofiary.United Archives IFA The Film Archives 2017Getty Images
Mimo wszystko, Cruise nie był wówczas aż tak przystojny, jak wszyscy sądzą. Musiał popracować nad swoim wyglądem, aby trafić do pierwszej ligi Hollywood. Złośliwi mówią nawet, że jego przemiana idealnie wpisuje się w ramy powiedzenia: "nie ma ludzi brzydkich, są tylko biedni".
W kinie Cruise zadebiutował na początku lat 80. w filmie Franco Zeffirellego "Niekończąca się miłość" (1981). W tym samym roku wystąpił w wojskowej "Szkole kadetów" Harolda Beckera, razem z Seanem Pennem i Timothym Huttonem, zwracając na siebie uwagę krytyki. W 1983 r. zagrał w "Wyrzutkach" Francisa Forda Coppoli i "Ryzykownym interesie" Paula Brickmana, a w 1985 r. w nominowanej do Oscara produkcji fantasy "Legenda" w reżyserii Ridleya Scotta.Nancy Moran/SygmaGetty Images
Cruise'a ekranowego superbohatera znamy z serii "Mission: Impossible", "Top Gun" czy "Raportu mniejszości", ale w ostatnim czasie aktor coraz częściej przyjmuje role parodiujące jego dotychczasowe dokonania. Tak było w wypadku produkcji "Jaja w tropikach" (2008), satyry Bena Stillera, w której gwiazdor wcielił się w Lesa Grossmana, producenta wykonawczego, który ma przywrócić na właściwe tory wojenną produkcję "Tropic Thunder", w której grają największe sławy Hollywood (wcielają się w nie m.in. Robert Downey Jr., Jack Black i sam Stiller). W "Jajach w tropikach" Cruise pokazuje, że wbrew obiegowej opinii ma sporo dystansu zarówno do siebie, jak i całego przemysłu filmowego.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film