Joanna Osmakiewicz urodziła się w 1957 roku w Nowym Sączu. Niedługo po ukończeniu łódzkiej filmówki postanowiła wyemigrować do Wielkiej Brytanii. Była to dla niej ogromna szansa - właśnie tam jej kariera rozkwitła, a ona sama stała się gwiazdą światowego formatu. Jak potoczyły się jej dalsze losy i co robi obecnie?
Joanna Kanska: by zrobić karierę, musiała wyjechać
Aktorka nigdy nie kryła, że wyjazd za granicę był dla niej jedyną opcją, by w jakikolwiek sposób rozwinąć swoją karierę.
Debiutowała w studenckich czasach w serialu "Rodzina Połanieckich" - otrzymała wtedy drobną rolę, ale już wtedy myślała, że ma przed sobą świetlaną przyszłość. Nie wiedziała wtedy jeszcze, jak bardzo się myli.
"Nie należałam w Polsce do żadnej kliki, nie miałam odpowiednich przyjaciół, nie umiałam udawać kogoś, kim nie byłam. Nikt nie traktował mnie poważnie, więc o scenie czy filmie mogłam tylko marzyć. Stałam z boku i brałam to, co zostało po podziale między inne aktorki w moim wieku" - wspominała w wywiadzie dla "Echa Dnia".
W kolejnych latach pojawiła się jeszcze w takich produkcjach jak "Wierne blizny" oraz "Był jazz", ale bez większych sukcesów.
Jej pierwotny plan zakładał tylko krótki wypad do Londynu. Jednak w 1984 roku okazało się, że jej serce pragnie zostać w Anglii. Zakochała się, wyszła za mąż i postanowiła już nie wracać.
Na miejscu poznała polskiego artystę, który zawrócił jej w głowie. Kaz Kanski, którego nazwisko przejęła, lata później przyznał, że uratował aktorkę przed przymusowym opuszczeniem Wielkiej Brytanii.
"Groziła jej deportacja. Tak bardzo potrzebowała pieniędzy, że była o krok od podjęcia pracy w obskurnym barze z hostessami na West Endzie. Patrząc wstecz, czasem zastanawiam się, czy wyszła za mnie z miłości, czy aby mieć pewność, że będzie mogła pozostać w Anglii" - powiedział w jednym z wywiadów.
Aktorka przez lata twierdziła, że za mąż wyszła z miłości, a winę za rozwód zrzuciła na młody wiek i naiwność. Ten związek trwał zaledwie kilka miesięcy, nim zdecydowali się na rozwód. Sprawa została ostatecznie zamknięta dopiero po pięciu latach.
W czasie, gdy w sferze uczuciowej przeżywała poważny dramat, jej życie zawodowe kwitło - to był czas, gdy pojawiła się w kilku brytyjskich hitach - "A Very Peculiar Practice" i "Madson" oraz "Capital City". Kariera zaczęła się rozwijać dopiero po rozstaniu z Kanskim, choć musiała wykazać się cierpliwością.
Po tym jak pojawiła się w "Dryblasie" u boku takich gwiazd jak Rowan Atkinson i Emma Thompson, została ochrzczona przez polskie media "naszą gwiazdą, która robi karierę na Zachodzie".
Narodziny dziecka i cisza
Niedługo później aktorka zaszła w ciążę z nowym partnerem i syn szybko stał się jej priorytetem.
"Kiedyś praca była dla mnie najważniejsza, ale odkąd mam Krzysia, żyję przede wszystkim dla niego. On jest moim największym sukcesem" - wyznała "Echu Dnia".
Dziś jest szczęśliwa, że Christopher pojawił się w jej życiu. Pod wieloma względami czuje się spełniona, jednak otwarcie mówi, że ma nieco żalu do polskich twórców, którzy nie zatrudnili jej, nawet po tym, jak jej kariera za granicą zaczęła rozkwitać.
"Nikt nigdy nawet do mnie nie zadzwonił. Pewnie wszyscy myślą, że jestem bardzo zajęta i przy tym tak wyniosła, że nie interesuje mnie praca w Polsce. Kiedyś na pewno przyjęłabym propozycję z Polski" - mówiła w tym samym wywiadzie. Może rola na skalę światową wciąż jest w zasięgu aktorki? Jak sama mówi, jest jeszcze gotowa na wiele.
W 2022 roku wystąpiła w serialu "Litvinienko" - czteroczęściowym dramacie dotyczącym policyjnego śledztwa w sprawie otrucia Aleksandra Litwinienki. O jej życiu prywatnym niewiele wiadomo.





!["Miłość, która zostaje" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MJ7PR9UMKWWUK-C401.webp)






