Viggo Mortensen: Nie wierzył w sukces "Władcy Pierścieni". Do roli Aragorna namówił go syn

Oprac.: Krzysztof Matyjasiak

Viggo Mortensen
Viggo MortensenLaurent KOFFEL/Gamma-Rapho via Getty ImagesGetty Images

Viggo Mortensen: Ciężką pracą dostał się na szczyt

Kadr z filmu "Świadek"
Kadr z filmu "Świadek"Sunset Boulevard/Corbis via Getty ImagesGetty Images
Viggo Mortensen
Viggo MortensenLindsay Brice/Getty ImagesGetty Images

Viggo Mortensen: Aragorn został jego wizytówką

Zobacz również:

W kinowym cyklu Aragorna zagrał Viggo Mortensen
W kinowym cyklu Aragorna zagrał Viggo Mortensenmateriały prasowe

Viggo Mortensen: Nie był pewny sukcesu "Władcy Pierścieni"

Viggo Mortensen: Wybitne kreacje doprowadziły go do gali Oscarów

Mahershala Ali i Viggo Mortensen w scenie z filmu "Green Book"
Mahershala Ali i Viggo Mortensen w scenie z filmu "Green Book"materiały prasowe

Viggo Mortensen: Człowiek renesansu

Viggo Mortensen na premierze filmu "Falling" ("Jeszcze jest czas")
Viggo Mortensen na premierze filmu "Falling" ("Jeszcze jest czas")Franziska Krug/Getty ImagesGetty Images

Viggo Mortensen: Zagra w filmie o zamachu na prezydenta

Zobacz również:

Mogliśmy za to podziwiać aktora w niedużej rólce Old Bulla Lee w opartym na prozie Jacka Kerouaca dramacie przygodowym Waltera Sallesa "W drodze". Gwiazdami produkcji byli: Garrett Hedlund, Sam Riley i Kristen Stewart.
Mogliśmy za to podziwiać aktora w niedużej rólce Old Bulla Lee w opartym na prozie Jacka Kerouaca dramacie przygodowym Waltera Sallesa "W drodze". Gwiazdami produkcji byli: Garrett Hedlund, Sam Riley i Kristen Stewart.materiały prasowe
Na ekrany polskich kin nie trafił (przynajmniej jak dotąd) kryminał "Todos tenemos un plan" Any Piterbarg. Mortensen wcielił się w nim mężczyznę, który po przybraniu tożsamości zmarłego brata, wplątuje się w niebezpieczną intrygę.
Na ekrany polskich kin nie trafił (przynajmniej jak dotąd) kryminał "Todos tenemos un plan" Any Piterbarg. Mortensen wcielił się w nim mężczyznę, który po przybraniu tożsamości zmarłego brata, wplątuje się w niebezpieczną intrygę.materiały prasowe
Efektem trzeciego spotkania na planie Cronenberga i Mortensena była "Niebezpieczna metoda" - historia przyjaźni Zygmunta Freuda i Carla Junga oraz ich relacji z pacjentką, Sabiną Spielrein. Mortensen wcielił się w tego pierwszego, Junga grał Michael Fassbender, a towarzyszyła im piękna Keira Knightley.
Efektem trzeciego spotkania na planie Cronenberga i Mortensena była "Niebezpieczna metoda" - historia przyjaźni Zygmunta Freuda i Carla Junga oraz ich relacji z pacjentką, Sabiną Spielrein. Mortensen wcielił się w tego pierwszego, Junga grał Michael Fassbender, a towarzyszyła im piękna Keira Knightley.
Aktor musiał mocno schudnąć do roli w "Drodze" Johna Hillcoata, adaptacji uhonorowanej nagrodą Pulitzera bestsellerowej powieści Cormaca McCarthy'ego ("To nie jest kraj dla starych ludzi"). Akcja filmu rozgrywa się kilka lat po katastrofie, która zniszczyła faunę, florę i większość ludzkiej populacji na Ziemi, dwójka ocalałych - grany przez Mortensena ojciec i syn (Kodi Smit-McPhee) - desperacko walczy o przetrwanie, zmagając się z głodem, morderczą aurą i hordami wygłodniałych kanibali - zdegenerowanych niedobitków umierającej cywilizacji.
Aktor musiał mocno schudnąć do roli w "Drodze" Johna Hillcoata, adaptacji uhonorowanej nagrodą Pulitzera bestsellerowej powieści Cormaca McCarthy'ego ("To nie jest kraj dla starych ludzi"). Akcja filmu rozgrywa się kilka lat po katastrofie, która zniszczyła faunę, florę i większość ludzkiej populacji na Ziemi, dwójka ocalałych - grany przez Mortensena ojciec i syn (Kodi Smit-McPhee) - desperacko walczy o przetrwanie, zmagając się z głodem, morderczą aurą i hordami wygłodniałych kanibali - zdegenerowanych niedobitków umierającej cywilizacji.
W westernie "Appaloosa", ekranizacji powieści Roberta B. Parkera, opowiadającym o dwójce rewolwerowców przybywających do miasteczka terroryzowanego przez bandę bogatego ranczera, Mortensen wystąpił u boku Eda Harrisa i Jeremy'ego Ironsa.
W westernie "Appaloosa", ekranizacji powieści Roberta B. Parkera, opowiadającym o dwójce rewolwerowców przybywających do miasteczka terroryzowanego przez bandę bogatego ranczera, Mortensen wystąpił u boku Eda Harrisa i Jeremy'ego Ironsa.materiały prasowe
Twórca "Nagiego lunchu" tak był zadowolony ze współpracy z Mortensenem przy "Historii przemocy", że obsadził go w swoim kolejnym filmie zatytułowanym "Wschodnie obietnice". Za główną rolę w tej produkcji, mężczyzny powiazanego z niezwykle wpływową rosyjską mafią w Londynie, gwiazdor otrzymał swoją jedyną jak dotąd nominację do Oscara.
Twórca "Nagiego lunchu" tak był zadowolony ze współpracy z Mortensenem przy "Historii przemocy", że obsadził go w swoim kolejnym filmie zatytułowanym "Wschodnie obietnice". Za główną rolę w tej produkcji, mężczyzny powiazanego z niezwykle wpływową rosyjską mafią w Londynie, gwiazdor otrzymał swoją jedyną jak dotąd nominację do Oscara.
Zanim po raz kolejny Cronenberg obsadził go w głównej roli w swoim filmie, Mortensen zdążył jeszcze wystąpić w biograficznej produkcji kostiumowo-przygodowej "Kapitan Alatriste" opartej na prozie Arturo Péreza-Reverte.
Zanim po raz kolejny Cronenberg obsadził go w głównej roli w swoim filmie, Mortensen zdążył jeszcze wystąpić w biograficznej produkcji kostiumowo-przygodowej "Kapitan Alatriste" opartej na prozie Arturo Péreza-Reverte.materiały prasowe
Jedną z najlepszych kreacji w karierze aktor stworzył w thrillerze Davida Cronenberga "Historia przemocy". Wcielił się w nim w przykładnego ojca rodziny, mieszkańca małego miasteczka, który zostaje bohaterem, gdy udaremnia napad rabunkowy i zabija dwójkę napastników. Wówczas daje jednak o sobie znać jego mroczna przeszłość.
Jedną z najlepszych kreacji w karierze aktor stworzył w thrillerze Davida Cronenberga "Historia przemocy". Wcielił się w nim w przykładnego ojca rodziny, mieszkańca małego miasteczka, który zostaje bohaterem, gdy udaremnia napad rabunkowy i zabija dwójkę napastników. Wówczas daje jednak o sobie znać jego mroczna przeszłość.
Zaraz po "Powrocie Króla", czyli ostatniej części trylogii Petera Jacksona, opartej na prozie J.R.R. Tolkiena, artysta zagrał w przygodowym "Hidalgo - oceanie ognia", gdzie wcielił się w legendarnego jeźdźca, Franka T. Hopkinsa.
Zaraz po "Powrocie Króla", czyli ostatniej części trylogii Petera Jacksona, opartej na prozie J.R.R. Tolkiena, artysta zagrał w przygodowym "Hidalgo - oceanie ognia", gdzie wcielił się w legendarnego jeźdźca, Franka T. Hopkinsa.materiały prasowe
Tuż przed zagraniem Aragorna, czyli kreacją, której poświęcił kolejne trzy lata, Mortensen wystąpił jeszcze w dramacie "28 dni", gdzie w główną rolę - alkoholiczki przebywającej na przymusowym odwyku - wcielała się Sandra Bullock.
Tuż przed zagraniem Aragorna, czyli kreacją, której poświęcił kolejne trzy lata, Mortensen wystąpił jeszcze w dramacie "28 dni", gdzie w główną rolę - alkoholiczki przebywającej na przymusowym odwyku - wcielała się Sandra Bullock.materiały prasowe
O wiele bardziej udany niż nowa wersja "Psychozy" okazał się jednak głośny thriller Andrew Davisa "Morderstwo doskonałe", w którym Mortensen wystąpił u boku Michaela Douglasa i Gwyneth Paltrow. Wcielił się w kochanka pięknej żony wpływowego milionera.
O wiele bardziej udany niż nowa wersja "Psychozy" okazał się jednak głośny thriller Andrew Davisa "Morderstwo doskonałe", w którym Mortensen wystąpił u boku Michaela Douglasa i Gwyneth Paltrow. Wcielił się w kochanka pięknej żony wpływowego milionera.materiały prasowe
Następnie Mortensen brał udział w zdjęciach do "Cienkiej czerwonej linii" Terrence'a Malicka, ale sceny z nim usunięto. Po czym wystąpił - już w jednej z głównych ról - w "Psycholu" Gusa Van Santa, remake'u słynnego horroru Alfreda Hitchcocka.
Następnie Mortensen brał udział w zdjęciach do "Cienkiej czerwonej linii" Terrence'a Malicka, ale sceny z nim usunięto. Po czym wystąpił - już w jednej z głównych ról - w "Psycholu" Gusa Van Santa, remake'u słynnego horroru Alfreda Hitchcocka.materiały prasowe
Przełożyło się to na kolejne, zdecydowanie bardziej interesujące niż dotąd propozycje. Przede wszystkim tę od Ridleya Scotta, który postanowił obsadzić mało znanego aktora u boku Demi Moore w "G.I. Jane". Trzeba przyznać, że grany przez artystę sierżant John Urgayle dał nieźle popalić ambitnej pani oficer.
Przełożyło się to na kolejne, zdecydowanie bardziej interesujące niż dotąd propozycje. Przede wszystkim tę od Ridleya Scotta, który postanowił obsadzić mało znanego aktora u boku Demi Moore w "G.I. Jane". Trzeba przyznać, że grany przez artystę sierżant John Urgayle dał nieźle popalić ambitnej pani oficer.
Dopiero od drugiej połowy lat 90. aktor o duńskich korzeniach zaczął pojawiać się w filmach, które nie trafiały od razu na półki z kasetami wideo. Kreacje w "Karmazynowym przypływie", "Portrecie damy" czy "Tunelu" spowodowały, że Mortensen zaczął wreszcie być dostrzegany.
Dopiero od drugiej połowy lat 90. aktor o duńskich korzeniach zaczął pojawiać się w filmach, które nie trafiały od razu na półki z kasetami wideo. Kreacje w "Karmazynowym przypływie", "Portrecie damy" czy "Tunelu" spowodowały, że Mortensen zaczął wreszcie być dostrzegany.
Pierwsze kroki na planach filmowych Mortensen stawiał pod okiem tak uznanych twórców, jak Woody Allen - "Purpurowa róża z Kairu" (ostatecznie sceny z nim usunięto) i Peter Weir - "Świadek". Jego dorobek z prób zaistnienia na ekranie w latach 80. i na początku 90. zdecydowanie lepiej charakteryzują jednak tytuły filmów klasy B - m.in. "Amerykański Yakuza" - w jakich przeważnie wówczas występował.
Pierwsze kroki na planach filmowych Mortensen stawiał pod okiem tak uznanych twórców, jak Woody Allen - "Purpurowa róża z Kairu" (ostatecznie sceny z nim usunięto) i Peter Weir - "Świadek". Jego dorobek z prób zaistnienia na ekranie w latach 80. i na początku 90. zdecydowanie lepiej charakteryzują jednak tytuły filmów klasy B - m.in. "Amerykański Yakuza" - w jakich przeważnie wówczas występował.
Świat usłyszał o nim około 2000 roku, gdy Peter Jackson powierzył mu rolę Aragorna w trylogii "Władca Pierścieni", ale obchodzący dziś 55. urodziny Viggo Mortensen rozpoczął karierę piętnaście lat wcześniej, z całych sił starając się przez ten czas trafić do aktorskiej pierwszej ligi Hollywood.
Świat usłyszał o nim około 2000 roku, gdy Peter Jackson powierzył mu rolę Aragorna w trylogii "Władca Pierścieni", ale obchodzący dziś 55. urodziny Viggo Mortensen rozpoczął karierę piętnaście lat wcześniej, z całych sił starając się przez ten czas trafić do aktorskiej pierwszej ligi Hollywood.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?