Reklama

Reklama

Tom Holland ma problemy ze zdrowiem! Na co cierpi filmowy Spider-Man?

Dzięki roli Spider-Mana stał się jednym z najsłynniejszych aktorów młodego pokolenia. Ale ten sukces Tom Holland przypłacił zdrowiem. W najnowszym wywiadzie gwiazdor wyznał, że nagła sława wywołała u niego poważne problemy, między innymi ze snem.

Tom Holland jest zmęczony swoją popularnością

Tom Holland ma już dosyć popularności. Aktor wyznał, że ma problemy ze zdrowiem - zaczął lunatykować i dostał paraliżu sennego.

"Pojawia się to u mnie zwłaszcza wtedy, gdy jestem bardzo pochłonięty pracą. Wygląda to tak, że budzisz się, jesteś przytomny, ale nie możesz się poruszyć" - ujawnił.

Tom Holland ma problemy ze zdrowiem

O tym, że nagły wzrost popularności może mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia, boleśnie przekonało się wiele gwiazd. Dla tych, którzy nie radzą sobie z zainteresowaniem mediów i fanów, ceną sławy bywają stany lękowe, ataki paniki, depresja czy zaburzenia odżywiania.

Reklama

Do grona celebrytów, którzy poznali nie tylko blaski, ale i cienie sławy, należy Tom Holland. Filmowy Spider-Man w rozmowie z magazynem "GQ" ujawnił, że odkąd stał się popularny, zaczął cierpieć na paraliż senny. Ten stan, nazywany także porażeniem przysennym, objawia się czasowym zanikiem funkcji mięśni, przy jednoczesnym zachowaniu świadomości.

"Pojawia się to u mnie zwłaszcza wtedy, gdy jestem bardzo pochłonięty pracą. Wygląda to tak, że budzisz się, jesteś przytomny, ale nie możesz się poruszyć" - wyznał Holland.

Wskutek stresu wynikającego z nawrotów paraliżu sennego aktor zaczął mieć koszmary. Regularnie śni mu się, że budzi się w środku nocy, a nad jego łóżkiem stoi tłum paparazzich robiących mu zdjęcia.

"Wokół mnie jest mnóstwo ludzi, a ja nerwowo rozglądam się w poszukiwaniu swojego agenta. Zastanawiam się, gdzie jest osoba, która powinna mnie chronić, nie mając pojęcia, co się dzieje. Kiedy się budzę, natychmiast zapalam światło. Myślę wtedy: 'O mój Boże, to tylko sen, nikogo tu nie ma'. Ale dla pewności wstaję i przeszukuję pokój, by upewnić się, że nie ma tu żadnych kamer czy innych urządzeń do nagrywania" - wyjaśnił aktor.

Holland wyjawił też, że ma jeszcze jedną dolegliwość - lunatykuje. "W czterech przypadkach na dziesięć budzę się kompletnie nagi, mimo że kładłem się spać ubrany. Nie pamiętam, jak, kiedy i dlaczego się rozebrałem" - wyznał.

Aby poradzić sobie z dokuczliwymi dolegliwościami, Holland przetestował technikę MILD (ang. Mnemonic Induction of Lucid Dreams), czyli wywoływanie świadomych snów. Polega ona na dostrzeganiu onirycznych elementów podczas jawy i rozpoznawaniu ich we śnie.

"Na początku wydawało mi się to kompletną bzdurą. Ale po pewnym czasie technika zaczęła przynosić rezultaty. Nauczyłem się rozpoznawać, że śnię, co przydaje się zwłaszcza podczas naprawdę przerażających koszmarów" - wyjaśnił aktor.

"Spider-Man: Bez drogi do domu": Nowy film Toma Hollanda

Toma Hollanda zobaczymy już wkrótce w nowym filmie, opowiadającym o przygodach Człowieka-Pająka. W produkcji "Spider-Man: Bez drogi do domu" główny bohater musi pożegnać się z anonimowością. Kiedy świat dowiaduje się, że pod maską Spider-Mana skrywa się Peter Parker, superbohater decyduje się zwrócić o pomoc do Doktora Strange'a. I tu zaczynają się gigantyczne kłopoty.

W filmie ponownie pojawi się Zendaya jako dziewczyna Spider-Mana. Prywatnie młodzi aktorzy również są parą. W wywiadzie dla "Total Film" gwiazdor potwierdził, że są w związku. "Jestem szczęśliwy i jestem zakochany..." - wyznał Holland.

Właśnie pojawił się od dawna oczekiwany drugi zwiastun produkcji . Jest niezwykle widowiskowy, a fachowcy przewidują, że pobije rekord wszech czasów, jeśli chodzi o oglądalność filmowych zapowiedzi.

Wiadomo już, że w filmie "Spider-Man: Bez drogi do domu" pojawi się Alfred Molina znany jako Doktor Octopus z filmu "Spider-Man 2" (2004). Widzowie zobaczą również Willema Dafoe jako Zielonego Goblina ze "Spider-Mana" (2002) oraz Jamiego Foxxa jako Electro, znanego już z filmu "Niesamowity Spider-Man 2" (2014).

Pojawią się ponadto Rhys Ifans, czyli Jaszczur z "Niesamowitego Spider-Mana" (2012) oraz Thomas Haden Church - Sandman ze "Spider-Mana 3" (2007).

Wcielający się w głównego bohatera Holland ujawnił, że prawdopodobnie niedługo pożegna się z rolą, która uczyniła go sławnym.

"Myślę, że nadszedł czas, bym ruszył dalej. Peter Parker to bez wątpienia ważna część mojego życia. Ale jeśli po przekroczeniu trzydziestki dalej będę grał Spider-Mana, będzie to oznaczało, że w moim życiu coś poszło nie tak" - skwitował aktor.

Premiera filmu "Spider-Man: Bez drogi do domu" zaplanowana jest na 17 grudnia.

Czytaj również:

"Harry Potter": Uroczystość bez J.K. Rowling. Problemem jej poglądy

Piotr Gąsowski trafił do szpitala. Jaki jest jego stan?

Kamil Durczok nie żyje. Kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb dziennikarza?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje