Reklama

Reklama

Timothee Chalamet zdradził, jakich rzeczy kazał mu unikać Leonardo DiCaprio

Timothee Chalamet i Leonardo DiCaprio w ubiegłym roku wystąpili razem w popularnym filmie katastroficznym "Nie patrz w górę". Jak się okazuje, starszy kolega miał cenną radę dla młodego gwiazdora. Co zdaniem DiCaprio należy robić, by z sukcesami kontynuować karierę aktorską? Unikać dwóch rzeczy - twardych narkotyków i ról w superbohaterskich filmach.

Timothee Chalamet i Leonardo DiCaprio w ubiegłym roku wystąpili razem w popularnym filmie katastroficznym "Nie patrz w górę". Jak się okazuje, starszy kolega miał cenną radę dla młodego gwiazdora. Co zdaniem DiCaprio należy robić, by z sukcesami kontynuować karierę aktorską? Unikać dwóch rzeczy - twardych narkotyków i ról w superbohaterskich filmach.
Leonardo DiCaprio i Timothee Chalamet w filmie "Nie patrz w górę" /NIKO TAVERNISE/NETFLIX /materiały prasowe

Ścieżka kariery 26-letniego Timothee Chalameta do złudzenia przypomina tę, jaka lata temu podążał 47-letni obecnie Leonardo DiCaprio. W młodym wieku obaj zagrali kilka docenionych przez krytykę ról, dzięki którym zyskali status największych gwiazd współczesnego kina. Z tego powodu DiCaprio jak nikt inny wie, czego Chalamet powinien unikać, by utrzymać swoją pozycję w Hollywood. I, jak zdradził gwiazdor "Diuny", podzielił się tą cenną wiedzą. 

Reklama

"Żadnych twardych narkotyków i żadnych filmów superbohaterskich" - taką radę usłyszał Chalamet z ust starszego kolegi.

Timothee Chalamet: Pierwszy mężczyzna na okładce "Vogue'a"?

Timothee Chalamet ujawnił, co usłyszał od gwiazdora "Titanica" w wywiadzie opublikowanym w najnowszym wydaniu brytyjskiego "Vogue’a". Jego zdjęcia trafiły też na okładkę tego numeru pisma. Tym samym, jak ogłosiła redakcja "Vogue'a", młody aktor miał być pierwszym mężczyzną, który w pojedynkę pojawił się na okładce tego magazynu. Jednak czytelnicy szybko zauważyli, że już w 2018 roku na okładce online’owego wydania brytyjskiego tego pisma był Zayn Malik.

W wywiadzie dla brytyjskiego "Vogue'a Chalamet opowiedział też o swojej karierze oraz o wchodzeniu w dorosłość. "We wczesnej młodości miałem złudne marzenie, aby, będąc nastolatkiem, zrobić karierę aktorską. Kiedy sukces pojawił się na mojej drodze, czułem bardzo wyraźnie, że nie chcę, aby inny ludzie, a w szczególności ja sam, zaczęli go spieniężać" - tłumaczy Chalamet, który w ten sposób tłumaczy, dlaczego jest wybredny w wyborze kolejnych ról i nie kieruje się jedynie zyskiem.

Timothee Chalamet nieprzygotowany do wejścia w dorosłość

Aktor przyznał też, że pandemia uświadomiła mu, iż jest nieprzygotowany do pełnego wejścia w dorosłość. "Powinienem wydorośleć szybciej niż to zrobiłem. Odkryłem, że naprawdę muszę być szczery z samym sobą w życiowych sytuacjach, w których odbijałem się od ściany. Rzucałem się na wszystko całym sobą, co jakimś cudem doprowadziło mnie do miejsca, w którym teraz jestem" - powiedział Chalamet.

Młodego gwiazdora można obecnie oglądać w nowym filmie Luki Guadagnino zatytułowanym "Do ostatniej kosteczki".

Zobacz też:

Netflix. "Willa miłości": Polacy oszaleli na punkcie tego filmu!

"Purpurowe serca": Polacy pokochali nowy hit Netflixa

Netflix: Przegląd filmów na 2022 rok. Nowy film co tydzień

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Timothee Chalamet | Leonardo DiCaprio

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL