Reklama

Reklama

"Thor: Miłość i gniew": Nagi Chris Hemsworth "spełnił marzenia"

Chris Hemsworth przyznał w rozmowie z portalem Variety, że pokazanie nagich pośladków w filmie "Thor: Miłość i gniew" było "spełnieniem marzeń".

Chris Hemsworth przyznał w rozmowie z portalem Variety, że pokazanie nagich pośladków w filmie "Thor: Miłość i gniew" było "spełnieniem marzeń".
Chris Hemsworth w filmie "Thor: Miłość i gniew" /Marvel Studios /materiały prasowe

"Kiedy pierwszy raz zagrałem Thora, ściągnąłem koszulkę i pomyślałem: 'Wiecie, co może to przebić...'. Minęła dekada i wszystko zostało odkryte" - przyznał Chris Hemsworth, dodając, że na scenę z odkrytymi pośladkami czekał od 10 lat, czyli od momentu roli w filmie Kennetha Branagha "Thor". "Było to moje marzenie" - skwitował

Reżyser Taika Waititi przyznał, że "musiał pokazać ciało [Hemswortha]". "Mój pomysł był taki: Chris tak mocno pracował [przygotowując się do roli], że musieliśmy go pokazać. Nie zasłaniać go wdziankami i peleryną... To byłoby nieuczciwe" - powiedział reżysera "Thora". 

Reklama

Thor, jaki jest, każdy widzi

Fani produkcji Marvela z wytęsknieniem oczekują na kolejną filmową odsłonę opowieści o Thorze. Kiedy pod koniec maja w sieci zadebiutował zwiastun produkcji, fani od razu zwrócili uwagę zwłaszcza na jedną scenę, w której widać nagie pośladki tytułowego bohatera.

Pod koniec zwiastuna czwartej części filmowych przygód boga piorunów, widać scenę, w której Zeus zrzuca z niego ubranie. Thor jest w niej całkiem nagi. Scena ta wywołała poruszenie wśród internautów. 

Reżyser Taika Waititi w humorystyczny dla siebie sposób odniósł się do dyskusji.  "Wszyscy wiedzieliśmy od samego początku, że chcemy to zrobić. Znalazło się to w pierwszym szkicu scenariusza, a Chris też się na to zgodził. Wiesz, myślę, że mając takie ciało jak Chris, to nawet on to rozumie. Byłoby marnotrawstwem się nim nie popisywać. To byłaby zbrodnia przeciwko ludzkości. Musisz zaspokajać masy" - powiedział z uśmiechem reżyser. 

Choć większość opinii jest entuzjastyczna i zwiastun bije rekordy popularności, pojawiły się też opinie osób, dla których niemiłym zaskoczeniem jest to, że grana przez Chrisa Hemswortha postać Thora została odchudzona na potrzeby czwartej części popularnej komiksowej serii.

Świadomy sytuacji związanej z nadwagą Thora był reżyser filmu Taika Waititi. Jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć przyznawał, że temat ten jest stale omawiany w Marvelu i wciąż nie wiadomo, co z tym fantem zrobić. Jak widać po zwiastunie filmu, decyzja została podjęta. Nie wiadomo tylko, jak długo Thor w czwartej części swoich przygód pozostanie w wersji bardziej obfitej.

"Thor: Miłość i grom": Kiedy premiera?

"Thor: Miłość i grom" to kolejna część przygód tytułowego superbohatera, w której wreszcie powróci jego ukochana, Jane Foster. Bohaterka ma stać się Potężną Thor. Wiadomo, że w filmie pojawi się plejada gwiazd. Swoje role z poprzednich filmów o Thorze powtórzą: Chris Hemsworth, Tessa Thompson, Natalie Portman i Jeff Goldblum. 

Rolę filmowego złoczyńcy zagra Christian Bale.  W filmie widzimy też aktorów ze "Strażników Galaktyki": Chrisa Pratta, Pom Klementieff, Dave'a Bautistę, Karen Gillan i Seana Gunna. Gdyby tego było mało, w epizodycznych rolach wystąpią Russell Crowe, Matt Damon, Sam Neill oraz Melissa McCarthy. 

Film "Thor: Miłość i grom" trafi na ekrany polskich kin 8 lipca 2022 roku.

Zobacz też:

Sandra Bullock przerywa karierę aktorską. Jest "wypalona i zmęczona"

Lea Seydoux dołączy do obsady drugiej części "Diuny"?

Gwiazdor już z wyrokiem! Molestował seksualnie 16-latkę

Jennifer Aniston i Brad Pitt znowu razem? Widziano ich w Paryżu

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Chris Hemsworth | Thor: Miłość i grom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL