Sandra Bullock przerywa karierę aktorską. Jest "wypalona i zmęczona"
Oprac.: Tomasz Bielenia
Sandra Bullock znika z kinowych ekranów. "Jestem tak wypalona, tak zmęczona, że nie jestem już więcej w stanie podejmować zdrowych, rozsądnych decyzji" - tłumaczy hollywoodzka aktorka, którą po raz ostatni zobaczymy na ekranie w lipcu w filmie "Bullet Train".
Sandra BullockSplashNews.com/East NewsEast News
"Jestem tak wypalona, tak zmęczona, że nie jestem już więcej w stanie podejmować zdrowych, rozsądnych decyzji. Wiem o tym" - Bullock przyznała w rozmowie z "Hollywood Reporter", dodając, że zrozumiała z czasem, że aktorstwo zaczyna jej ciążyć.
"To jak otwieranie co chwilę lodówki i szukanie w niej tego, czego w niej nie ma. Powiedziałam sobie: 'Przestań tego szukać, bo tego tam nie ma. Już to masz" - Bullock posłużyła się kuchenną metaforą.
Zapytana, jak długo potrwa jej przerwa od aktorstwa, odpowiedziała: "Naprawdę nie wiem".
Dla fanów pięknej aktorki mamy jednak złą wiadomość. Laureatka Oscara w wywiadzie z "The Sunday Times" zapewniła, że nigdy nie pojawi się nago na ekranie. "Nie jestem typem osoby, która mówi: 'Nagram się podczas stosunku, ponieważ dobrze wyglądam'. Nie chcę wiedzieć, pod jakim kątem wyglądam najlepiej. Nie chcę tego oglądać. Nie chcę o tym słyszeć. Dlatego nie zrobię tego na potrzeby filmu" - wyjaśniła swoje zdecydowane stanowisko w sprawie scen erotycznych. Przypomnijmy, że najbliżej zaprezentowania się w stroju Ewy aktorka była w romantycznej komedii "Narzeczony mimo woli" (2009), gdzie zakryła jednak miejsca intymne ręką i małą myjką.
Staranniejsze wybieranie przez Bullock ról ma związek z tym, że kilka lat temu aktorka adoptowała syna i chciała mu poświęcać, jak najwięcej czasu. I choć gwiazda starała się spędzać jak najwięcej czasu z dala od fleszy to i tak udało jej się zostać uznaną przez magazyn "People" za Najpiękniejszą Kobietą Świata w 2015 roku. Aktorka przyznała w rozmowie z czasopismem, że na wieść o tytule zareagowała śmiechem: "Powiedziałam do siebie 'To absurdalne'. Nikomu się z tego nie wygadałam".Jeff SpicerGetty Images
Po występie w "Grawitacji" Bullock nieco rzadziej zaczęła się pojawiać na ekranie. Od tamtego czasu oglądaliśmy ją jedynie w trzech kinowych komediach: zawierającym duże pokłady akcji "Gorącym towarze" (2013), nakierowanym na drwienie z kampanii politycznych obrazie "Kryzys to nasz pomysł" (2018) oraz w spin-offie popularnej serii "Oceans' Eleven" zatytułowanym "Ocean's Eight", gdzie wcielała się w siostrę bohatera granego przez George'a Clooneya. Ponadto wystąpiła jeszcze w wyprodukowanym przez Netflix thrillerze "Nie otwieraj oczu" (2018), gdzie zagrała matkę dwójki małych dzieci, która desperacko walczy o przetrwanie.Saeed Adyani/The Hollywood ArchivEast News
Zaledwie dzień później gwiazda znów pojawiła się na gali i ponownie odebrała główną nagrodę. Tym razem było to jednak wręczenie Oscarów, a ona została nagrodzona za najlepszą pierwszoplanową rolę kobiecą. Akademia doceniła jej występ w filmie "Wielki Mike. The Blind Side" (2009) Johna Lee Hancocka. Przedstawiał on prawdziwą historię Michaela Ohera (Quinton Aaron), czarnoskórej gwiazdy futbolu amerykańskiego. Bohater w młodości był bezdomny. Pewnego dnia bogata rodzina granej przez Bullock Leigh Anne Touhy otoczyła go opieką, co pozwoliło mu zrealizować marzenia o karierze sportowej.Album OnlineEast News
Sandra Bullock, córka Niemki, śpiewaczki operowej, i Amerykanina, nauczyciela śpiewu, jako dziecko pomieszkiwała w różnych europejskich miastach - Norymberdze, Salzburgu, Wiedniu - w zależności od tego, gdzie akurat występowała jej matka. Mała Sandra już jako dziewczynka marzyła o aktorstwie. Po ukończeniu college'u zaczęła konsekwentnie realizować swoje marzenia w Nowym Jorku, statystując i grając w mniej popularnych teatrach.Ilya S. SavenokGetty Images
Kinowy hit, jakim nieoczekiwanie stał się film "Speed: Niebezpieczna prędkość" (1994), zapewnił Bullock i partnerującemu jej na ekranie Keanu Reevesowi status gwiazd, którym cieszą się do dzisiaj.SIPAEast News
Na Oscara Bullock miała też szansę w 2013 roku, gdy wcieliła się w astronautkę w "Grawitacji" Alfonso Cuarona. Wówczas musiała jednak uznać wyższość Cate Blanchett, docenionej za rolę w "Blue Jasmine" Woody'ego Allena. W "Grawitacji" Bullock wcielała się w dr Ryan Stone, błyskotliwego inżyniera medycznego, ale też matkę, której dziecko zmarło na skutek nieszczęśliwego wypadku. By zapomnieć o wciąż świeżym bólu, dr Stone zgadza się polecieć w misję na wahadłowcu "Explorer" w towarzystwie doświadczonego astronauty Matta Kowalsky'ego (George Clooney). Niestety, spacer kosmiczny, podczas którego dwoje astronautów miało wykonać rutynowe zadania, kończy się tragicznie: szczątki zniszczonego na skutek eksplozji satelity niszczą wahadłowiec, a dwójka naszych bohaterów traci kontakt z Ziemią. Oboje dryfują w przestrzeni kosmicznej, wciąż jeszcze żywi dzięki skafandrom - i czekają na koniec, który nastąpi z chwilą, kiedy wyczerpią się im zapasy tlenu...materiały prasowe
Pierwszą znaczącą rolę zagrała w telewizyjnym serialu "Pracująca dziewczyna" (1990), opartym na motywach popularnej komedii pod tym samym tytułem z Melanie Griffith w roli głównej. Chociaż produkcja nie odniosła oszałamiającego sukcesu, to otworzyła Bullock kilka furtek w filmowym światku.Everett CollectionEast News
Drugą nominację do nagrody Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej otrzymała Bullock za główną rolę w komedii "Miss Agent" (2000). Wcielała się w niej w twardą agentkę FBI, która bierze udział w konkursie piękności, by wytropić grożącego zamachem terrorystę. Film spodobał się publiczności do tego stopnia, że pięć lat później powstał jego sequel o podtytule "Uzbrojona i urocza".Album OnlineEast News
Efektem tego były dobrze przyjęte role drugoplanowe w takich filmach, jak "Eliksir miłości" (1992), "Zaginiona bez śladu" (1993) czy "Człowiek demolka" (1993). W pamięci widzów zapisała się przede wszystkim ta ostatnia kreacja, w której oglądamy jedną z najdziwniejszych scen seksu w historii kina za sprawą Bullock i Sylvestra Stallone'a.Album OnlineEast News
W kolejnym roku oglądaliśmy Bullock w innym hicie. Tym razem okazała się nim komedia Jona Turteltauba "Ja cię kocham, a ty śpisz" (1995). Aktorka wcielała się w niej w kasjerkę, przypadkiem ratującą życie przystojnemu mężczyźnie, w którym od dawna się podkochuje. Wzięta za jego narzeczoną, szybko zostaje ulubienicą rodziny znajdującego się w śpiączce "ukochanego". Gwiazda była za swoją kreację po raz pierwszy w karierze nominowana do Złotego Globu.Album OnlineEast News
W kolejnych latach Bullock dobre występy przeplatała kompletnie nieudanymi rolami. Idealnym oddaniem tej sytuacji było odebranie przez nią Złotej Maliny i Oscara w tym samym roku. Dokonała tego jako jedyna (jak na razie) osoba w historii. Pierwszą z nagród został "doceniony" jej występ w komedii "Wszystko o Stevenie" (2009). Film opowiadał o "randce w ciemno" zaaranżowanej przez rodziców granych przez Bullock i Bradleya Coopera bohaterów. Przy czym ona jest pewna, że spotkała mężczyznę swojego życia, a on jest przekonany, że ma do czynienia z kompletną wariatką. Bullock otrzymała za występ w filmie Philla Traila aż dwie Maliny, w kategoriach: najgorsza aktorka i najgorsza ekranowa para (wraz z Cooperem). Co ciekawe, Bullock była dopiero czwartą osobą, która pojawiła się na gali i odebrała statuetkę.20th Century-Fox East News
O tym, że Sandra Bullock odchodzi z show-biznesu, aktorka po raz pierwszy opowiedziała w marcu podczas promocji "Zaginionego miasta". Wyznała wtedy, że chce skupić się na wychowywaniu dzieci.
Sandra Bullock: Chcę poświęcić trochę czasu na bycie mamą
1 kwietnia na ekrany polskich kin trafiła komedia przygodowa "Zaginione miasto". Film, w którym Sandra Bullock nie tylko zagrała główną rolę, ale też zajęła się sprawami mniej artystycznymi - była bowiem jego producentką.
Obraz ten opowiada o pisarce romansów, Loretcie Sage i modelu z okładek jej książek (Channing Tatuum), Alanie, którzy zostają porwani przez ekscentrycznego miliardera (Daniel Radcliffe). To uprowadzenie okaże się dla nich przygodą życia.
Na konferencji zorganizowanej podczas festiwalu South by Southwest w Austin w Teksasie, gdzie "Zaginione miasto" po raz pierwszy zostało pokazane szerszej widowni, Bullock zapytano o kolejne działania zawodowe.
"Zaginione miasto" [trailer]materiały prasowe
"Po prostu chcę poświęcić trochę czasu na bycie mamą" - odparła aktorka, która ma dwoje adoptowanych dzieci, 12-letniego Louisa i 10-letnią Lailę. Zarówno syn, jak i córka Sandry Bullock są czarnoskórzy.
Ten wątek rozszerzyła, gdy zapytano ją później o to, czy chciałaby zrealizować jakieś filmy z fabułą osadzoną w środowisku amerykańskich Meksykanów.
Czarnoskóre dzieci i reakcje otoczenia
"Uwielbiam historie, które pokazują, jak wygląda niedoskonała miłość w rodzinach i różnych społecznościach. Chciałabym robić kolejne takie filmy, kiedy skończę być mamą. Wrócę do tego. Nie wiem kiedy. Prawdopodobnie, gdy moje dzieci będą miały 16-17 lat" - powiedziała Bullock.
Biorąc pod wagę obecny wiek jej dzieci, oznacza to, że aktorka wycofa się z show-biznesu na kilka lat.
Natomiast pod koniec ubiegłego roku w programie "Red Table Talk" Bullock wyjawiła, że czasami żałuje, iż ona i jej dwie pociechy nie mają tego samego koloru skóry. Wszystko przez reakcje otoczenia.
"Chciałabym tego, gdyż wówczas ludzie inaczej reagowaliby na nas. Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, gdy to nie będzie już budzić sensacji" - wyznała Bullock. W wychowywaniu dzieci wspiera ją jej partner, fotograf Bryan Randall.
"Bullet Train": Ostatnia rola przed aktorską przerwą
Zanim na dobre zniknie z ekranów kin, Sandrę Bullock zobaczymy jeszcze 29 lipca w filmie "Bullet Train".
Akcja filmu rozgrywać się będzie w pociągu jadącym do Tokio. Brad Pitt wciela się w rolę rolę pechowego zabójcy o imieniu "Ladybug", który po zbyt wielu nieudanych próbach chciałby spokojnie wykonywać swoją pracę.
"Bullet Train" [trailer 2]materiały prasowe
Los jednak ma inne plany, ponieważ jego najnowsza misja jest na kursie kolizyjnym ze śmiertelnie niebezpiecznymi przeciwnikami z całego świata. Wszyscy mają powiązane, ale sprzeczne cele - w najszybszym pociągu świata... a Ladybug musi wymyślić, jak z niego wysiąść.
W filmie, obok Sandry Bullock, zobaczymy również: Aarona Taylora-Johnsona, Briana Tyree Henry’ego oraz Michaela Shannona.
Sandra Bullock: Oscar i Złota Malina
Jej najsłynniejsze role pochodzą z filmów: "Miss Agent", "Speed: Niebezpieczna prędkość", "Ja cię kocham, a ty śpisz", "Miss Agent", "Narzeczony mimo woli" czy "Grawitacja".
Sandra Bullock to jedyna osoba w historii, która w tym samym roku otrzymała zarówno Oscara, jak i Złotą Malinę.
W 2009 roku Amerykańska Akademia Filmowa doceniła jej występ w filmie "Wielki Mike. The Blind Side" Johna Lee Hancocka. Z kolei za najgorszą aktorkę uznano ją dzięki roli w komedii "Wszystko o Stevenie". Bullock była dopiero czwartą osobą, która pojawiła się na gali i odebrała statuetkę.
W 2015 roku magazyn "People" za "najpiękniejszą kobietą świata" w 2015 roku. Miała wówczas 51 lat. Aktorka przyznała w rozmowie z czasopismem, że na wieść o tytule zareagowała śmiechem: "Powiedziałam do siebie 'To absurdalne'. Nikomu się z tego nie wygadałam".
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.