Informację o śmierci Stampa przekazała jego rodzina w oświadczeniu dla agencji Reutersa. "Jako aktor i pisarz pozostawił po sobie niesamowity dorobek, który przez kolejne lata będzie wzruszał i inspirował widzów" - czytamy w nim.
Stamp miał na swoim koncie wiele prestiżowych wyróżnień. Za swą debiutancką rolę w filmie "Billy Budd" Petera Ustinova otrzymał Złoty Glob dla najbardziej obiecującego aktora oraz nominację do Oscara. Główna rola w "Kolekcjonerze" Williama Wylera przyniosła mu nagrodę na festiwalu w Cannes. Z kolei kreacja w "Angolu" Stevena Soderbergha została wyróżniona Satelitą oraz nominacją do Independent Spirit.
Stephen Frears, który wyreżyserował go w filmie "Wykonać wyrok" z 1984 roku, powiedział "Guardianowi", że Stamp był "dobrym człowiekiem i dobrym aktorem". "Możliwość reżyserowania go była zaszczytem".

Terence Stamp. W swoim debiucie przysłonił wielkie gwiazdy
Terence Stamp przyszedł na świat 22 lipca 1938 roku w Londynie. Początkowo rozważał pracę w reklamie. Jednak po otrzymaniu stypendium w Webber Douglas Academy of Dramatic Art skupił się na aktorstwie. Występował w brytyjskich teatrach. W tym czasie poznał i zamieszkał z Michaelem Caine’em, który także stawiał pierwsze kroki w tym fachu.
Na dużym ekranie debiutował w 1962 roku w "Billym Buddzie" na podstawie sztuki opartej na noweli Hermana Melville’a. Wcielił się w tytułowego naiwnego i pogodnego marynarza, którego zachowanie szybko przysparza mu nowych przyjaciół na pokładzie okrętu wojennego. Niektórym działa ono jednak na nerwy, co wkrótce prowadzi do tragedii.
Stamp wystąpił obok uznanych aktorów, między innymi Petera Ustinova, Melvyna Douglasa i Roberta Ryana. Jednak po premierze wszyscy mówili o zaledwie 24-letnim debiutancie, któremu wróżyli wielką karierę.

Swój talent potwierdził w "Kolekcjonerze" na podstawie powieści Johna Fowlesa. Zagrał entomologa-amatora, który ma obsesję na punkcie młodej studentki sztuki. Któregoś dnia porywa ją i więzi w swoim domu. Stamp i partnerująca mu Samantha Eggar otrzymali za swe kreacje nagrody podczas festiwalu w Cannes.
Najlepszy okres jego kariery zakończył się na głównej roli w "Teoremacie" Piera Paola Pasoliniego z 1968 roku. Nagle przestał otrzymywać role główne. Od swojego agenta usłyszał, że wszyscy szukają teraz "młodego Terence’a Stampa".
Okrzyk Terence’a Stampa przeszedł do historii kina superbohaterskiego
W 1978 roku Stamp zagrał nikczemnego generała Zoda w "Supermanie". Postać była głównym antagonistą kontynuacji z 1980 roku. Do historii kina superbohaterskiego przeszedł wyniosły okrzyk "klękajcie przed Zodem", którym złoczyńca raczył pokonanych wrogów.
Nie było to pożegnanie aktora z uniwersum Supermana. W 2003 roku wcielił się w Jor-Ela, ojca superbohatera z planety Krypton, w serialu "Tajemnice Smallville". Produkcja opowiadała o młodości Clarka Kenta w tytułowym miasteczku w stanie Kansas.

W połowie lat 90. kariera Stampa nieco odżyła. Otrzymał rolę transpłciowej tancerki kabaretowej w "Priscilli, królowej pustyni", za co wyróżniono go nominacjami do nagrody Brytyjskiej Akademii Filmowej i Złotego Globu. Z kolei w "Angolu" wcielił się w byłego przestępcę, który po wyjściu z więzienia wyrusza do Los Angeles, by wyjaśnić tajemnicę śmierci swej córki.
Przez większość swej kariery Stamp pozostawał mistrzem drugiego planu, z powodzeniem wcielając się w postaci złoczyńców i mentorów. Mogliśmy go zobaczyć między innymi w "Wall Street", "Młodych strzelbach", "Gwiezdnych wojnach, epizodzie I - Mrocznym widmie", "Walkirii" i "Wielkich oczach". Jego ostatnim filmem było "Ostatniej nocy w Soho" Edgara Wrighta z 2021 roku.





!["Miłość, która zostaje" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MJ7PR9UMKWWUK-C401.webp)





