Reklama

Reklama

Tara Reid: Była królową kiczu. Co robi dziś gwiazda "American Pie"?

Rozrywkowy tryb życia sprawił, że media o wiele częściej informowały o jej życiu prywatnym, niż koncentrowały się na zawodowej karierze celebrytki. "Ludzie myślą, że jestem największą imprezowiczką Ameryki. To głupota" - broniła się Tara Reid. Co słychać dziś u gwiazdy komedii "American Pie"?

Rozrywkowy tryb życia sprawił, że media o wiele częściej informowały o jej życiu prywatnym, niż koncentrowały się na zawodowej karierze celebrytki. "Ludzie myślą, że jestem największą imprezowiczką Ameryki. To głupota" - broniła się Tara Reid. Co słychać dziś u gwiazdy komedii "American Pie"?
Tara Reid /Alexander Tamargo /Getty Images

Tara Reid rozpoczęła swoją karierę filmową występem w horrorze "Powrót do miasteczka Salem" (1987) Larry'ego Cohena. 

Prawdziwym przełomem była jednak dla niej rola zepsutej uwodzicielki w "Big Lebowski" (1998) braci Coen. Film Coenów zyskał status dzieła kultowego, jednak nie podbił amerykańskich kin. Reid zasmakowała popularności dzięki kolejnej roli - w horrorze "Ulice strachu", w którym wcieliła się w rolę seksownej prezenterki radiowej. Mogliśmy ją także oglądać w niewielkiej roli w filmie "Szkoła uwodzenia".

Reklama

Tara Reid: "American Pie" i utrata dziewictwa

Największym hitem w jej dotychczasowej karierze okazała się dopiero młodzieżowa komedia "American Pie" (1999), w której Reid  zagrała nastolatkę Vicki, przygotowującą się do utraty dziewictwa. Obraz zarobił w amerykańskich kinach ponad 100 milionów dolarów, a aktorka powtórzyła swą kreację w nakręconym dwa lata później sequelu. Mimo że zabrakło jej w trzecim filmie serii, Reid powróciła do obsady w nakręconym w 2012 roku "American Pie: Zjeździe absolwentów".

W kolejnym latach Reid pojawiała się na ekranie w szeregu mało wyrafinowanych produkcji, które regularnie zbierały cięgi od krytyków, okazywały się także komercyjnymi porażkami. W muzycznej komedii "Josie i kociaki" (2001) wcieliła się w jedną z gwiazd tytułowego girlsbandu, w "Wiecznym studencie" partnerowała Ryanowi Reynoldsowi jako zakochana w nim studentka dziennikarstwa, wreszcie w "Doktorze T i kobietach" oglądaliśmy ją jako córkę tytułowego ginekologa, granego przez Richarda Gere'a.

Kolejne role coraz bardziej przybliżały ją do Złotej Maliny - wyróżnienia przyznawanego najgorszym produkcjom w Hollywood. Za występ w "Córce mojego szefa" otrzymała dwie nominacje do Złotych Malin - dla najgorszej aktorki drugoplanowej oraz dla najgorszej ekranowej pary (w duecie z Ashtonem Kutcherem). Podobnie zakończył się udział Reid w horrorze Uwe Bolla "Alone in the Dark" - tym razem Reid dostąpiła zaszczytu malinowej nominacji w głównej aktorskiej kategorii.

Z telewizyjnych ról Tary Reid warto odnotować udział aktorki w sitcomie "Hoży doktorzy" (pojawiła się w 11 odcinkach 3. sezonu show). Widzowie mogli oglądać ją także jako gospodynię emitowanego na antenie E! podróżniczo-kulinarnego programu "Taradise". Show zniknął jednak z ramówki zaledwie po jednym sezonie. 

W 2011 roku Reid wzięła udział w 8. edycji brytyjskiego "Big Brothera". Niestety, nie cieszyła się popularnością wśród widzów i już jako trzecia celebrytka opuściła dom Wielkiego Brata.

Tara Reid: Nieudana operacja plastyczna i liposukcja

W ostatnich latach Reid stałą się twarzą serii telewizyjnych filmów "Rekinado", których przewodnim motywem jest atak setek głodnych rekinów na zachodnie wybrzeże USA. W ciągu pięciu lat aktorkę oglądaliśmy aż w sześciu filmach serii.

W ostatnich latach częściej niż ekranowymi rolami Reid, media interesują się raczej jej sylwetką. Trzeba przyznać, że aktorka daje tabloidom idealną pożywkę - bez skrępowania opowiadała o tym, że miała jedną pierś większą od drugiej oraz przyznała się, że operacja plastyczna, mająca na celu ich korektę, nie poszła po jej myśli. Zdecydowała się także na zabieg liposukcji. "Mimo że jestem dość szczupła - nie będę tego ukrywać - chciałam mieść 'sześciopak'" - wyznała z rozbrajającą szczerością. 

Kiedy więc twórcy fabularnego filmu opartego na serialu "Król tygrysów" szukali odtwórczyni roli Carole Baskin, nie należy się dziwić, że w pierwszej kolejności zwrócili się właśnie do Tary Reid.  

Wiadomo też, że aktorka wróci w piątej części "American Pie".

"Jest już scenariusz. Przeczytałam go. Jest jednym z najlepszych w całej serii" - Tara Reid ujawniła w rozmowie z serwisem Entertainment Tonight.  

"Musimy zebrać razem wszystkim aktorów i uzgodnić nasze kalendarze" - mówi o kolejnym kroku, który przybliży realizację filmu. Dodaje, że członkowie dawnej obsady od lat pozostają ze sobą w kontakcie i ma wśród nich kilkoro przyjaciół. Filarami rubasznych komedii spod znaku "American Pie" byli m.in. Jason Biggs i Sean William Scott.

Zobacz również:

Bruce Willis: Jak czuje się hollywoodzki gwiazdor? Jest nagranie!

"Uśmiechnij się": Nakręcony za 17 milionów horror zarobił już 140 milionów

Robbie Coltrane: Wzruszające pożegnanie córki 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tara Reid

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy