Reklama

Reklama

Skandale w świecie filmu w 2021 roku

Tym żyły portale zajmujące się tematyką filmową w 2021 roku. Oto najbardziej bulwersujące, szokujące i dyskutowane wydarzenia, jakie miały miejsce na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.

Scarlett Johansson walczyła o swoje prawa z wytwórnią Disneya

Scarlett Johansson kontra Disney

"Czarna Wdowa", 24. film Kinowego Uniwersum Marvela, miał wejść do kin w maju 2020 roku. Jednak premiera została kilkukrotnie przełożona z powodu pandemii koronawirusa COVID-19. Film pojawił się na ekranach w lipcu 2021 roku i szybko stał się najlepszym otwarciem roku. Jednak po tygodniu doszło do dramatycznych spadków zainteresowania superbohaterskim hitem. Wszystko przez równoległą premierę filmu na platformie streamingowej Disney+.

Ta zabolała nie tylko właścicieli kin, ale także Scarlett Johansson, gwiazdę produkcji. Jej kontrakt zakładał, że otrzyma ona procent z wpływów filmu. Wkrótce gwiazda postanowiła pozwać Disneya do sądu. Według niej, równoległa premiera "Czarnej Wdowy" wpłynęła negatywnie na jej zarobki.

Reklama

Wytwórnia odpowiedziała w ciągu kilku godzin. W oświadczeniu jej przedstawiciele nie tylko zapewniali, że wywiązali się ze zobowiązań wobec Johansson, ale także - co niespotykane w Hollywood - ujawnili sumę, którą aktorka miała już otrzymać.

Portal "Variety" doniósł, że kilku innych aktorów także zamierza pozwać wytwórnię. Niezadowolony z potraktowania Johansson miał być także Kevin Feige, producent stojący za sukcesem Kinowego Uniwersum Marvela.

Do porozumienia między Disneyem i aktorką doszło w październiku. Według portalu Deadline na jej konto miało wpłynąć 40 milionów dolarów. Wkrótce ogłoszono także, że pracuje ona nad nowym projektem dla Marvel Studios. Nie ujawniono jednak, czy aktorka w nim wystąpi.

36-letnia Scarlett Johansson była w tym również bohaterką pewnej wpadki. Przemówienie aktorki z okazji otrzymania nagrody TV Movie & TV Awards przybrało nieoczekiwany obrót. Gdy aktorka zapowiadała swój najnowszy film jej mąż, scenarzysta "Saturday Night Live", na oczach milionów widzów wylał jej na głowę zieloną maź. Reakcja Johansson była dość wybuchowa.

"Co jest do cholery?" - krzyknęła. Mąż gwiazdy pomylił (nie wiadomo, czy celowo, czy przypadkiem) MTV z Nickelodeonem, który to faktycznie słynie z oblewania laureatów swoich nagród zieloną mazią. Gdy mężczyzna zdał sobie sprawę z "pomyłki", powiedział: "K..., naprawdę bardzo, bardzo Cię przepraszam". Aktorka była wściekła.


Kolejni aktorzy oskarżeni o przemoc seksualną

Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy kolejni aktorzy zostali oskarżeni o przemoc seksualną.

Na początku 2021 roku głośno zrobiło się o Armiem Hammerze. W sieci zostały zamieszczone zapisy rozmów prowadzonych rzekomo przez aktora. Zdradzał on w nich fascynacje dotyczące przemocy, gwałtów i kanibalizmu. W następnych tygodniach kolejne kobiety oskarżyły Hammera o przemoc seksualną. Aktor i jego przedstawiciele im stanowczo zaprzeczyli. Nie przekonało to jednak przedstawicieli środowiska filmowego. Hammer został usunięty z obsady kolejnych filmów, a ze współpracy z nim zrezygnował także jego rzecznik. W marcu 2021 roku kobieta, która zamiesiła w sieci zdjęcia z rozmów, ujawniła się i oskarżyła aktora o brutalny gwałt. Do zdarzenia miało dojść w kwietniu 2017 roku. Sprawę bada policja z Los Angeles.

W czerwcu aresztowano Drake'a Bella, który zdobył popularność dzięki serialowi dla nastolatków "Drake i Josh". Aktora oskarżono o narażenie niepełnoletniej na niebezpieczeństwo. Do zdarzenia miało dojść w grudniu 2017 roku. Bell miał się wówczas spotkać z piętnastoletnią fanką, z którą wcześniej przez długi czas wymieniał wiadomości na czacie, a ich treść miała być nieodpowiednia dla dziecka. Bell przyznał się do stawianych mu zarzutów. Został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 200 godzin prac społecznych. Podczas rozprawy ofiara wytoczyła przeciwko aktorowi nowe oskarżenia. Kilka miesięcy później Bell wyznał w mediach społecznościowych, że nie wiedział o wieku dziewczyny w momencie spotkania. Gdy dotarło do niego, że jest niepełnoletnia, chciał zakończyć ich relację. Ta jednak zaczęła go śledzić, co w końcu doprowadziło do jego aresztowania.

Z kolei w połowie grudnia The Hollywood Reporter opisał historię dwóch kobiet, oskarżających o napastowanie Chrisa Notha, aktora znanego z seriali "Seks w wielkim mieście" i "Żona idealna". Pierwsza miała zostać przez niego zgwałcona w 2004 roku, druga w 2015 roku. Noth zaprzeczył informacjom zamieszczonym w artykule i zapewnił, że nigdy nie zmusił żadnej kobiety do seksu, a do spotkań dochodziło za zgodą obu stron. Wkrótce Zoe Lister-Jones, która pracowała z nim przy serialu "Prawo i porządek", napisała w mediach społecznościowych, że aktor zachowywał się niestosownie wobec kobiet na planie, a do pracy często przychodził pijany. Potem pojawiły się kolejne oskarżenia. Agencja reprezentująca Notha zerwała z nim współpracę, podobnie jak telewizja CBS, zwalniając go ze skutkiem natychmiastowym z serialu "Agentka McCall".

Gina Carano zwolniona z obsady "Mandaloriana"


Pod koniec 2018 roku Gina Carano, aktorka i była zawodniczka MMA, dołączyła do obsady "Mandaloriana", dostępnego na platformie Disney+ serialu osadzonego w świecie "Gwiezdnych wojen". Przypadła jej rola stworzonej na potrzeby produkcji najemniczki Cary Dune. Postać spotkała się z dobrym przyjęciem fanów, a po dwóch sezonach "Mandaloriana" pojawiły się informacje o udziale Carano w kolejnych widowiskach.

Niestety, Disney zrezygnował z tych planów z powodu działalności Carano w mediach społecznościowych. Aktorka coraz częściej umieszczała w nich kontrowersyjne wypowiedzi. Sprzeciwiała się obowiązkowi noszenia maseczek. Sugerowała, że wynik wyborów prezydenckich z 2020 roku został sfałszowany. Gdy Carano zamieściła zdjęcie z pogromów lwowskich z 1941 roku, a pod nim porównała wykluczenie z powodu poglądów politycznych do prześladowania Żydów podczas II wojny światowej, władze Lucasfilm zakończyły z nią współpracę, a jej wypowiedź określiły jako "nieakceptowalną".

W momencie wybuchu skandalu Carano nie miała podpisanej umowy na udział w trzecim sezonie "Mandaloriana". Wkrótce ogłoszono, że postać Cary Dune nie zostanie ponownie obsadzona, a zabawki i inne produkty z jej wizerunkiem zostaną wycofane ze sprzedaży. W obronie aktorki wypowiedziały się osoby związane z partią republikańską i wspierające Donalda Trumpa.

Bill Cosby zwolniony z więzienia

W kwietniu 2018 roku Bill Cosby został skazany na pozbawienie wolności w wymiarze od trzech do dziesięciu lat za odurzenie narkotykami i napaść seksualną na Andreę Constand. Do zdarzenia doszło w 2004 roku. Constand była jedną z ponad 50 kobiet, które oskarżyły Cosby’ego o napastowanie. Jednak sąd nie mógł rozpatrzyć większości z nich z powodu przedawnienia. Wyjątkiem była właśnie jej sprawa.

Wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy Pensylwanii 30 czerwca 2021 roku. W 79-stronicowym orzeczeniu wskazano dwa powody tej decyzji. Pierwszym było dopuszczenie do składania zeznań pięciu kobiet, które nie były bezpośrednio związane ze sprawą, natomiast utrzymywały, że także były ofiarami Cosby'ego, co mogło znacząco wpłynąć na decyzję ławy przysięgłych. Drugim było ujawnienie zeznań, jakie komik złożył w procesie cywilnym wytoczonym mu przez Constand w 2005 roku. Zgodnie z umową z ówczesnym prokuratorem stanowym, dzięki przedstawieniu wyjaśnień miał on uniknąć postawienia mu zarzutów karnych. Według Sądu Najwyższego odtajnienie tych zeznań było bezprawne.

Zaraz po wyjściu na wolność Cosby zamieścił w mediach społecznościowych wpis, w którym zapewniał, że nigdy nie zmieniał swoich zeznań. Podziękował także swoim fanom i Sadowi Najwyższemu Pensylwanii. Z kolei Andrea Constand pojawiła się kilka dni później w wywiadzie dla telewizji NBC News. Przyznała, że była zszokowana i rozczarowana decyzją sądu, a amerykański system sprawiedliwości określiła jako wadliwy.

Wpadka Spike’a Lee podczas gali zamknięcia 74. Festiwalu Filmowego w Cannes

Na początku lipca 2021 roku, po ponad dwuletniej przerwie, filmowcy ponownie zjechali do Cannes, by zaprezentować najgłośniejsze tytuły i walczyć o wyróżnienia, na czele ze Złotą Palmą. Festiwal jak zawsze prezentował wysoki poziom, a zaprezentowane dzieła i werdykt końcowy znów wzbudziły kontrowersje. Prawdziwą sensację wywołał jednak stojący na czele jury Spike Lee.

Podczas gali zamykającej wydarzenie amerykański reżyser opacznie zrozumiał słowa mistrzyni ceremonii, aktorki Dorii Tillier, i zamiast pierwszej nagrody wieczoru, zdradził zdobywcę Złotej Palmy. Dzięki reakcji prowadzącej i pozostałych członków jury Lee szybko zdał sobie sprawę ze swojej pomyłki. Resztę ceremonii spędził z twarzą zasłoniętą dłońmi i pocieszającym go aktorem Taharem Rahimem u boku.

"Podczas 63 lat mojego życia nauczyłem się, że ludzie dostają drugą szansę. To moja druga szansa. Dałem plamę, przepraszam" - mówił pod koniec gali reżyser, po czym... znów chciał za szybko ogłosić zwycięzcę. Tym razem został jednak powstrzymany. Po chwili Julia Ducournau odebrała Złotą Palmę z rąk poproszonej o wręczenie nagrody Sharon Stone. Chociaż werdykt był kontrowersyjny, większość komentarzy skupiła się na wpadce Lee.

Zobacz również:

Największe polskie filmowe skandale i wpadki 2021 roku

Najlepsze aktorki 2021

Najlepsi aktorzy 2021 roku

Styczniowe nowości Netfliksa. Co obejrzeć?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje