Siergiej Łoźnica: Ukraiński reżyser przewiduje klęskę Rosji

Siergiej Łoźnica na pokazie filmu "Donbas" na festiwalu w Cannes, 9 maja 2018 roku
Siergiej Łoźnica na pokazie filmu "Donbas" na festiwalu w Cannes, 9 maja 2018 rokuAFP

Siergiej Łoźnica: Życiorys, najgłośniejsze filmy

"Coś się stało. Dzięki Bogu zrozumiałem, że mam coś do wyrażenia. I prawdopodobnie talent. To wszystko nie było takie łatwe. Działo się to wtedy, gdy upadł Związek Radziecki. Poczucie nowego czasu, wolności - wówczas nadeszła ta cała iluzja. Gdyby nie to, pewnie wyemigrowałbym do Stanów Zjednoczonych, Szwajcarii albo gdzieś indziej i pracowałbym jako matematyk"
- przyznał w portalu Cinea.
Kadr z filmu "Mr. Landsbergis"
Kadr z filmu "Mr. Landsbergis"materiały prasowe
"Większość przedstawionych w filmie historii ma odzwierciedlenie w rzeczywistości [...]. Rosja jest pełna kłamstw, one funkcjonują również tutaj, w Polsce. Uwierzcie, straszne jest to wszystko wiedzieć, nie tylko o tym mówić. Przerażająca jest utrata iluzji"
- mówił, cytowany na stronie łódzkiej Filmówki.
Siergiej Łoźnica w swoim filmie zabiera nas w podróż przez państwo-widmo...
Siergiej Łoźnica w swoim filmie zabiera nas w podróż przez państwo-widmo...materiały prasowe
"Nie chodzi tu nawet tylko o Rosję, ale całe byłe carskie imperium. W rejonie panuje chaos i gdy zastanowić się, kto za to odpowiada, to już nie możemy powiedzieć, że Stalin albo jakakolwiek inna figura"
- zwrócił uwagę reżyser przed jednym z przedpremierowych pokazów.
"Za kino, za sztukę". "Bez tego nic nie możesz zrobić. Jestem gotów walczyć o to, co chcę pokazać i powiedzieć poprzez film. To nie jest moja broń - to moja choroba! Bo wolałbym postawić pytanie w inny sposób: co sprawia, że jesteś gotów żyć? Kino"
- zaznaczył.
Siergiej Łoźnica
Siergiej ŁoźnicaKamila Szatan / Krakowski Festiwal Filmowymateriały prasowe

Siergiej Łoźnica o wojnie w Ukrainie

"Ci, którzy bacznie obserwowali Władimira Putina, wiedzieli, co się wydarzy. Wszystko było zapowiedziane. Barbarzyństwo, okrucieństwo, nienawiść, którą wyrażają rosyjskie pułki - widzieliśmy to już wcześniej w Czeczenii, Gruzji, Donbasie czy nawet w Syrii. A świat z różnych powodów nie odważył się ograniczyć tego okrucieństwa. Zbyt długo nie było sankcji [...]. Nawet dzisiaj świat obserwuje, jak rosyjska armia miażdży ziemie Ukrainy swoimi czołgami, zabija obywateli"
- powiedział portalowi Paudal.
Od 15 lat zgłębiam problem związany z byłym Związkiem Radzieckim i tym, co stało się we współczesnym świecie po jego upadku. Staram się wrócić do nieusuwalnych plam, jakie pozostawił po sobie Związek Radziecki, do tragicznych wydarzeń, które spowodował. Tyle że wciąż wiele osób nie chce ich dostrzec. Spójrz, w 2018 r. zrealizowałem 'Donbas'. Teraz wszędzie mnie o niego pytają. Film jest pokazywany w wielu krajach, tak jakby właśnie po raz drugi trafił do dystrybucji"
- dodał.
Siergiej Łoźnica
Siergiej ŁoźnicaKorczyńskimateriały prasowe
"Kiedy wiosną 2014 r. Oleg Sencow został aresztowany, napisaliście do władz rosyjskich z prośbą o 'ostrożne i sprawiedliwe rozpatrzenie tej sprawy'. Czy to naprawdę możliwe, że po ośmiu latach wojny wciąż jesteście ślepi i bełkoczecie, że 'codzienny wzrost napięcia ma wpływ na życie i zdrowie filmowców, ich morale i pracę twórczą'?"
- napisał.
"Suwerenność i terytorium Ukrainy muszą być respektowane. Działania Putina są potworne i całkowicie nie do przyjęcia, dlatego zdecydowanie je potępiamy. Najbardziej niepokoi nas los Ukraińców, a nasze serca są z ukraińskim środowiskiem filmowym. Jesteśmy w pełni świadomi, że kilku naszych członków walczy z bronią w ręku przeciwko agresorowi. Dlatego też Akademia wykluczy filmy rosyjskie z tegorocznej edycji Europejskich Nagród Filmowych"
- czytamy.
"Oczywiście twórcy, którzy wspierają Putina i współpracują z reżimem, powinni być bojkotowani. Ale bardzo dobrze wiemy, że w Rosji jest wielu artystów, filmowców, pisarzy i poetów, którzy potępiają ten reżim, potępiają wojnę. Niektórzy z nich już publicznie wyrazili swoje stanowisko. Z pewnością nie należy ich bojkotować. W pewnym sensie padli ofiarą tego reżimu tak jak my"
- powiedział "The Washington Post".
"To będzie początek końca byłego imperium. Jestem przekonany, że w Kijowie odbędzie się proces przestępców, którzy doprowadzili do tej wojny. I zrobię o tym film"
- podsumował.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?