Reklama

Reklama

Rekordowy "Top Gun: Maverick". Żaden film dotąd tego nie zrobił

Trwa triumfalny przelot "Top Gun: Maverick" przez kina na całym świecie. Produkcja Josepha Kosinskiego bije rekordy popularności, a w box-office dokonuje wyczynów, jakich nikt jeszcze nie widział. W drugi weekend wyświetlania filmu w północnoamerykańskich kinach, jego zyski spadły zaledwie o 32 proc. w porównaniu do ubiegłotygodniowych wyników. Dotąd nie dokonał tego żaden film, który w pierwszy weekend wyświetlania zarobił w Ameryce Północnej ponad 100 milionów dolarów.

Trwa triumfalny przelot "Top Gun: Maverick" przez kina na całym świecie. Produkcja Josepha Kosinskiego bije rekordy popularności, a w box-office dokonuje wyczynów, jakich nikt jeszcze nie widział. W drugi weekend wyświetlania filmu w północnoamerykańskich kinach, jego zyski spadły zaledwie o 32 proc. w porównaniu do ubiegłotygodniowych wyników. Dotąd nie dokonał tego żaden film, który w pierwszy weekend wyświetlania zarobił w Ameryce Północnej ponad 100 milionów dolarów.
Tom Cruise w scenie z filmu "Top Gun: Maverick" /materiały prasowe

W drugim weekendzie wyświetlania filmu "Top Gun: Maverick" w amerykańskich kinach, film Josepha Kosinskiego zarobił tam 86 milionów dolarów, czyli znacznie więcej niż prognozowano. Drugiej części "Top Gun" wróżono spadek zysków o 33 proc., a tymczasem ten okazał się niższy. Niewiele, bo finalnie stanęło na 32 proc. mniej w stosunku do pierwszego weekendu wyświetlania, gdy "Top Gun: Maverick" zarobił 124 miliony dolarów.

Reklama

Tym niemniej filmowi z Tomem Cruise'em w głównej roli udało się osiągnąć coś, czego północnoamerykański box-office jeszcze nie widział. Nigdy wcześniej żaden film, który w pierwszy weekend zarobił ponad 100 milionów dolarów, nie zanotował tak niskiego spadku zysków w kolejnym tygodniu. Dla porównania film "Doktor Strange w multiwersum obłędu" zanotował spadek zysków o 67 proc. Podobnie było w przypadku filmu "Spider-Man: Bez drogi do domu".

Osiągnięcie filmu "Top Gun: Maverick" znacząco przewyższa to, co było udziałem innych filmów Toma Cruise w przeszłości. Zyski ostatniego widowiska tego aktora, filmu "Mission Impossible: Fallout" z 2018 roku, spadły pomiędzy weekendami o 42,5 proc. A warto zaznaczyć, że w weekend otwarcia nie udało mu się przekroczyć granicy 100 milionów dolarów. Film zarobił wtedy w Ameryce Północnej 61,2 miliona dolarów.

"Top Gun: Maverick" jest już najbardziej kasowym filmem Toma Cruise'a w Ameryce Północnej. Zarobił 291 milionów dolarów, co znacząco przekracza osiągnięcie dotychczasowego lidera tej listy, "Wojny światów" (243 miliony dolarów). W sumie na koncie filmu Kosinskiego jest już 548 milionów dolarów.

Drugie miejsce w północnoamerykańskim box-office zajął w miniony weekend wspomniany "Doktor Stange w multiwersum obłędu", który zarobił 9,3 miliona dolarów. Pierwszą trójkę zamyka "Bob's Burgers Film", na którego koncie znalazło się 4,5 miliona dolarów.

Zobacz też:

Ten film wywołał w Polsce skandal. Teraz okazuje się, że to nie koniec

Erotyczne sceny i śmiałe sesje? Tak zaczynała polska gwiazda

Był u szczytu sławy, gdy zniknął. Kariera zniszczona przez seks

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Top Gun Maverick

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL