Na początku swojej kariery Nicolas Cage występował u najlepszych - Lyncha, braci Coen, Scorsesego. Teraz bierze każdą rolę, byle tylko otrzymać wynagrodzenie potrzebne do spłaty długów. Czyżby najnowszy film z jego udziałem "Nieznośny ciężar wielkiego talentu" był zapowiedzią powrotu na szczyt?
Nicolas Cage na premierze filmu "Nieznośny ciężar wielkiego talentu"Invision/Invision/East NewsEast News
Nowa komedia aktora, "Nieznośny ciężar wielkiego talentu",ma obecnie rzadki stuprocentowy wynik wśród krytyków na stronie Rotten Tomatoes. Recenzje pojawiły po światowej premierze filmu, która odbyła się w sobotni wieczór w Austin w Teksasie na festiwalu South by Southwest.
Ponieważ do tej pory jest tylko 15 recenzji, prawdopodobne jest, że ocena spadnie wraz z dodaniem kolejnych. Jednak obecnie jest to najwyżej punktowany film ze 170 tytułów z udziałem Cage'a, sklasyfikowanych na stronie.
Czy 50. urodziny skłonią aktora do refleksji? Nie wiadomo... Tymczasem aby odreagować stresy związane ze swoim zawodem, Nicolas Cage wsiada na motor. "Uwielbiam to. Wówczas wszystkie zmartwienia, zmęczenie, automatycznie mijają. Czuję się wolny, gdy jadę motocyklem" - przyznaje.
"Anatomia strachu" otrzymała dwie nominacje do Złotej Maliny. Nicolas Cage i Nicole Kidman grają małżeństwo, będące w śmiertelnym zagrożeniu. Aktorzy próbowali na serio odegrać przerażenie, dało to jednak efekt raczej komediowy. Kolejny zadziwiająco zły wybór Cage'a.
"Polowanie na czarownice", czyli Cage jako przeżywający kryzys wiary wojownik, powracający z kolejnej krucjaty i deklamujący drętwe dialogi. Aktorski potencjał hollywoodzkiego gwiazdora po raz kolejny został zmarnowany. Na dokładkę nominacja do Złotej Maliny.
"Ghost Rider" to kolejny zły wybór i następna do kolekcji nominacja do Złotej Maliny. Według niektórych, najgorszy film od czasów "Eda Wooda". Ekranizacja kolejnego tytułu Marvela, to pełna kiczu i kiepskich dialogów produkcja. Aktor jednak tymi opiniami nie przejął się i zagrał w części drugiej...
"Next" - tym razem również skończyło się na "malinowej" nominacji, choć wygrana w kategorii: najgorszy aktor zdawała się być bardzo bliska. Aktor zagrał magika obdarzonego darem widzenia przyszłości, który ma szansę zapobiec wybuchowi bomby nuklearnej.materiały prasowe
"Kult" miał być horrorem z prawdziwego zdarzenia, a wyszła z tego marna podróbka "Osady". Nijaki film i nijaka rola Cage'a. W efekcie - miażdżąca krytyka i dwie nominacje do Złotej Maliny.materiały prasowe
"Adaptacja" to niezwykle oryginalny film Spike Jonze'a ("Być jak John Malkovich") i brawurowy popis aktorskich umiejętności Cage'a, który wciela się w postać bliźniaków - zakompleksionego, introwertycznego scenarzysty Charliego i jego brata Donalda - przebojowego, pewnego siebie mężczyzny, który zdobywa wszystko bez większego wysiłku.
"Zostawić Las Vegas" to według wielu krytyków najlepszy film Cage'a. W melodramacie Mike'a Figgisa aktor mistrzowsko wcielił się w postać scenarzysty-alkoholika. W efekcie film przyniósł mu jedynego w karierze Oscara, a także Złotego Globa oraz nagrody krytyków filmowych z Nowego Jorku i Los Angeles.
"Dzikość serca" - kultowy obraz mistrza filmowej psychodelii Davida Lyncha. Mordercze intrygi, dewiacje seksualne, zbrodnie, a w środku tego Laura Dern i Nicolas Cage jako zakochany Sailor Ripley. To w tej produkcji aktor nosił kurtkę z wężowej skóry i śpiewał piosenki Presley'a z prawdziwą dzikością serca. Film zdobył Złotą Palmę w Cannes, a Cage szacunek krytyków i uwielbienie widzów.
"Wpływ księżyca" to świetna komediowa kreacja artysty u boku Cher, która za swoją rolę otrzymała Oscara. Cage'a wyróżniło natomiast Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej, przyznając mu nominacje do Złotego Globa. Aktor zagrał ekscentrycznego, jednorękiego pisarza zakochanego w narzeczonej swojego brata. Wielka szkoda, że Cage nie powraca już do takich scenariuszy.
"Ptasiek" - film z 1984 roku w reżyserii Alana Parkera, będący ekranizacją powieści Williama Whartona pod tym samym tytułem. Pierwsza doskonała rola, która bez wątpienia stała się momentem zwrotnym w karierze aktora. Film otrzymał Grand Prix na Festiwalu Filmowym w Cannes w 1985 roku.
Tylko w 2011 roku pojawił się na ekranie aż 5 razy! Ma słabość do hollywoodzkich superprodukcji. Jego wybory zaskakują jednak tym bardziej, że wielokrotnie już mógł się przekonać, iż udział w kasowych przebojach (które często okazywały się wielką klapą), poza pieniędzmi nie daje zupełnie nic, a naraża go na falę druzgocącej krytyki. Jednocześnie artysta często występuje w małych, niezależnych produkcjach, w których potrafi pokazać całą gamę swoich aktorskich umiejętności. Przyjrzyjmy się zatem najlepszym i najgorszym popisom aktorskim Nicolasa Cage'a.
Niemal od początku kariery bywał krytykowany za specyficzny styl gry aktorskiej. W 1987 roku Cage wystąpił u boku Cher w dobrze przyjętym "Wpływie księżyca", który przyniósł mu nominację do Złotego Globu. W kolejnych latach aktor wielokrotnie starał się udowodnić, że z powodzeniem może występować zarówno w komediach, jak i filmach akcji, thrillerach czy horrorach. Upragnione uznanie krytyki i całą masę fanów przyniosła mu jednak dopiero kultowa postać Sailora z "Dzikości serca" Davida Lyncha. Artysta grał u takich reżyserów, jak Martin Scorsese ("Ciemna strona miasta", 1999), John Woo ("Szyfry wojny" 2002) i Ridley Scott ("Naciągacze", 2003). Ostatnie lata to w jego wykonaniu głównie kino sensacyjne i przygodowe. W 2004 roku Cage zagrał w "Skarbie Narodów", który pomimo skrajnych recenzji, okazał się najbardziej kasowym przebojem w karierze aktora. Rok później wcielił się w handlarza bronią w "Panu życia i śmierci". Był także bezwzględnym płatnym mordercą w "Ostatnim zleceniu" oraz Big Daddy'm w komiksowej adaptacji "Kick-Ass".
Zawodu zaczął uczyć się już jako nastolatek. Przez długie lata studiował aktorstwo, jednak początki nie były łatwe. Paraliżowała go nieśmiałość, nie potrafił złapać kontaktu z rówieśnikami. W kinie zadebiutował w melodramacie komediowym "Beztroskie lata w Ridgemont High" (1982). Naprawdę znaczące okazały się jednak dopiero role, które zagrał u słynnego wuja Coppoli - "Rumble Fish" (1983) i "Cotton Club" (1984).
"Od zawsze chciałem być aktorem" - mówi Nicolas Cage, który 7 stycznia 2014 roku obchodzi 50. urodziny. Naprawdę nazywa się Nicolas Kim Coppola i jest bratankiem znakomitego reżysera, Francisa Forda Coppoli. Artysta realizuje po kilka filmów rocznie i choć podkreśla, że jest wybredny, jego filmografia wygląda na jeden wielki przypadek.
"Nieznośny ciężar wielkiego talentu": Co wiemy o filmie?
W filmie "Nieznośny ciężar wielkiego talentu" Nicolas Cage wciela się w… Nicolasa Cage’a, gwiazdę kina, której wielkim fanem jest pewien meksykański miliarder Javi (Pedro Pascal). Niespełniony twórczo i stojący na krawędzi bankructwa Nick przyjmuje ofertę 1 miliona dolarów za udział w urodzinach miliardera, który w rzeczywistości jest baronem narkotykowym. Cage ma odgrywać przed nim ukochane scenki ze swoich największych ról. Wydaje się, że czeka ich szampańska zabawa. Nieoczekiwanie sprawy przybierają szalony obrót, gdy Cage zostaje zwerbowany przez agentkę CIA (Tiffany Haddish), która od lat poluje na Javiego. Sytuacja wymyka się spod kontroli, ale aktor nie ma wyboru i musi dalej grać w tę grę, jeśli chce uwolnić z rąk Javiego swoją żonę i córkę.
Nicolas Cage wywodzi się z niezbyt zamożnej rodziny. Wychowywał się z ojcem na przedmieściach Beverly Hills, do szkoły jeździł autobusem, podczas gdy jego rówieśnicy podwożeni byli luksusowymi limuzynami.
Kiedy jako chłopiec odwiedzał swojego wujka Francisa Forda Coppolę zamarzył, by żyć tak jak on. Dopiął swego i kilka lat później zaczął robić karierę w świecie filmu. Produkcje z jego udziałem zarabiały krocie, więc w pewnym momencie i on stał się najlepiej zarabiającym aktorem w Hollywood, wartym 150 milionów dolarów.
"Nieznośny ciężar wielkiego talentu" [trailer]materiały prasowe
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.