Reklama

Reklama

Michelle Williams i Hugh Jackman chcą zagrać w kontynuacji "Króla rozrywki"

Choć zrealizowany w 2017 roku film "Król rozrywki" zebrał przeciętne recenzje krytyków, to widzowie przyjęli go z otwartymi ramionami. Na całym świecie zarobił ponad 400 milionów dolarów, a jego soundtrack był najlepiej sprzedającym się albumem 2018 roku, w efekcie czego otrzymał nagrodę Grammy. Na razie twórcy tego filmu nie planowali nakręcić sequela, ale to się może wkrótce zmienić. Zagrać w kontynuacji "Króla rozrywki" chcą bowiem gwiazdy filmu Michaela Graceya, czyli Michelle Williams i Hugh Jackman.

Choć zrealizowany w 2017 roku film "Król rozrywki" zebrał przeciętne recenzje krytyków, to widzowie przyjęli go z otwartymi ramionami. Na całym świecie zarobił ponad 400 milionów dolarów, a jego soundtrack był najlepiej sprzedającym się albumem 2018 roku, w efekcie czego otrzymał nagrodę Grammy. Na razie twórcy tego filmu nie planowali nakręcić sequela, ale to się może wkrótce zmienić. Zagrać w kontynuacji "Króla rozrywki" chcą bowiem gwiazdy filmu Michaela Graceya, czyli Michelle Williams i Hugh Jackman.
Hugh Jackman i Michelle Williams w filmie "Król rozrywki" /FaceToFace/REPORTER /East News

Film "Król rozrywki", inspirowany losami legendarnego P.T. Barnuma, w którego rolę wcielił się Hugh Jackman, opowiada o narodzinach amerykańskiego przemysłu rozrywkowego. W rolach głównych, obok Jackmana i Williams, wystąpili też m.in. Zac Efron, Rebecca Ferguson oraz Zendaya. Skomponowana specjalnie dla filmu piosenka "This Is Me" została nominowana do Oscara, ale ostatecznie przegrała z utworem "Remember Me" z animowanego Coco.

Reklama

Michelle Williams: Kocham film "Król rozrywki"

I to właśnie wypełniona hitami ścieżka dźwiękowa zapewniła popularność "Królowi rozrywki", który mimo to wciąż nie doczekał się kontynuacji. Na taką liczą jednak występujący w filmie Graceya aktorzy. Wciąż mają nadzieję na to, że w końcu doczekają się propozycji udziału w filmie "Król rozrywki 2". "Wystąpiłabym w drugiej części bez zawahania. Pierwsza część dała wiele radości dużej liczbie osób. A uszczęśliwianie innych jest warte poświęcenia twojego czasu. Naprawdę kocham ten film. Moja córka Matilda nuci piosenki z niego, a moja mama ciągle słucha jego ścieżki dźwiękowej" - wyznała Michelle Williams w rozmowie z portalem "Variety".

Do tej deklaracji koleżanki po fachu odniósł się w innym wywiadzie Hugh Jackman. "Jeśli dokładnie przyjrzycie się mojej filmografii, zauważycie, że jestem totalnym przeciwnikiem sequeli w każdej możliwej formie. Nie wystąpię w więcej niż dziewięciu częściach cyklu!" - zażartował aktor w rozmowie z magazynem "People" w odpowiedzi na pytanie, czy chciałby zagrać w kontynuacji "Króla rozrywki".

Póki co jednak nic nie wskazuje na to, że druga część filmu w reżyserii Michaela Graceya powstanie. Gwiazdy tej produkcji można jednak oglądać w innych projektach. Michelle Williams ukończyła zdjęcia do najnowszego filmu Stevena Spielberga zatytułowanego "The Fabelmans", zagrała też w nowym komediodramacie Kelly Reichardt "Showing Up". Z kolei Hugh Jackman wystąpił w roli głównej w dramacie "The Son" twórcy oscarowego "Ojca", Floriana Zellera. 

Zobacz też:

"Boscy": Uszczypliwa satyra na branżę filmową [recenzja]

Juliusz Machulski otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Lublin

Chris Rock wreszcie skomentuje atak Willa Smitha na Oscarach

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Król rozrywki | Hugh Jackman | Michelle Williams

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL