Reklama

Reklama

Chris Rock wreszcie skomentuje atak Willa Smitha na Oscarach?

Po oscarowym incydencie z Willem Smithem nie było bardziej wyczekiwanego komentarza. Wiele wskazuje na to, że zimna krew, którą 57-letni Chris Rock wykazał się wtedy na scenie - a zwłaszcza potem - gdy rozpoczęło się medialne polowanie na czarownice - przyniesie mu wymierne korzyści. Jak sugeruje "People", powołując się na relację ze stand-upu komika w Anglii, może być to występ w Netfliksie.

Angielscy fani poczucia humoru Chrisa Rocka mogli się nim napawać w czwartek w Royal Albert Hall w Londynie. Wtedy to 57-letni komik pozwolił sobie na minikomentarz dotyczący konsekwencji marcowego starcia na scenie z aktorem. Jak informuje brytyjski serwis The Telegraph, satyryk miał powiedzieć, że: "u niego wszystko w porządku, jeśli ktoś się zastanawiał".

Chris Rock komentuje

"Odzyskałem większość mojego słuchu" - dodał kpiąco, puentując, że opowie o tym wszystkim w pewnym momencie na... Netfliksie. Dlaczego nie zrobił tego chociażby podczas czwartkowego występu? I na to Chris Rock miał gotową odpowiedź.

Reklama

"Bilety były drogie. Ale nie aż tak drogie" - odrzekł, powodując lawinę spekulacji, ile zaproponował mu streamingowy gigant za relację "z pierwszej ręki".  

Oscary 2022: Will Smith spoliczkował Chrisa Rocka

W czasie oscarowej gali w Dolby Theatre doszło do zaskakującego incydentu. Gdy prowadzący Chris Rock zażartował z łysej głowy Jady Pinkett-Smith, jej mąż Will Smith wyszedł na scenę i go spoliczkował. Krótko po tym zdarzeniu transmisja została przerwana. Smith otrzymał tego wieczoru Oscara w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy za tytułową rolę w filmie "King Richard: Zwycięska rodzina".

Przypomnijmy, że komik odniósł się do wyglądu aktorki, stwierdzając, że mogłaby wystąpić w drugiej części "G.I. Jane" (w oryginalnym filmie z 1997 roku Demi Moore występuje z ogoloną głową). Dla jej męża było to zbyt wiele. Gwiazdor filmu "King Richard: Zwycięska rodzina" wówczas wstał i go spoliczkował. "Nie mów tak o mojej żonie" - krzyczał wzburzony Smith. "To najlepszy wieczór w historii telewizji" - kontynuował niezrażony Rock.

Jada Pinkett Smith na niewybredny żart prowadzącego zareagowała zniesmaczoną miną. Przypomnijmy, że gwiazda cierpi na chorobę autoimmunologiczną zwaną alopecją. Atakuje ona mieszki włosowe, co powoduje wypadanie włosów, a w konsekwencji całkowite łysienie. O swoim schorzeniu opowiadała publicznie.

Zobacz też:

Chris Rock: Po ciosie Willa Smitha stracił słuch?

Oscary 2022: Chris Rock mógł oberwać dwa razy

Wreszcie zabrała głos po skandalu. "Uderzył nas wszystkich"

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Chris Rock | Will Smith | Oscary

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy