Reklama

Reklama

Margot Robbie: Najbardziej upokarzający moment życia

Margot Robbie przyznała, że realizacja filmu "Barbie" była "najbardziej upokarzającym momentem" jej życia.

Margot Robbie przyznała, że realizacja filmu "Barbie" była "najbardziej upokarzającym momentem" jej życia.
Margot Robbie /Gareth Cattermole /Getty Images

O ciężkich chwilach na planie filmu Grety Gerwig Margot Robbie opowiedziała Jimmy'emu Fallonowi w programie "The Tonight Show".

Aktorka odniosła się do zdjęć z planu, na których oglądać mogliśmy ją u boku ekranowego partnera - Ryana Goslinga. Na fotografiach, które obiegły w czerwcu media społecznościowe, mogliśmy zobaczyć, jak Robbie i Gosling jeździli też na rolkach w niezwykle krzykliwych strojach sportowych.

Reklama

"Nie wyobrażasz sobie, jak bardzo byliśmy [wtedy] przerażeni" - Robbie powiedziała, kiedy Fallon pokazał jej wspomniane zdjęcia. "Wyglądamy, jakbyśmy się śmiali i dobrze bawili, ale umieraliśmy w głębi duszy. Umieraliśmy. To był najbardziej upokarzający moment mojego życia" - dodała aktorka, przyznając, że nie spodziewała się tłumu gapiów i paparazzich na planie.

"Wiedziałam, że będziemy mieli zdjęcia na ulicach Los Angeles. Kiedy tylko kręcisz na zewnątrz, wiadomo, że będziesz na celowniku paparazzich. [Spodziewałam się] małego tłumu ludzi, którzy zwrócą na nas uwagę z powodu tych strojów. Byłam przygotowana na pewien rodzaj zainteresowania, wiedziałam, że wypłyną zdjęcia, ale nie [myślałam], że to będzie aż takie szaleństwo. Kilkaset ludzi obserwowało nas cały czas!" - wyznała Robbie.

Margot Robbie: Zupełnie inna Barbie

Szczegóły filmu "Barbie" wciąż są nieznane. Wiadomo, że twórcy chcą pokazać nieszablonowe podejście do postaci słynnej lalki.  

"Barbie jest taką zabawką, która kojarzy się widzom jednoznacznie. Myślą sobie, że no tak, Margot Robbie zagra tę idealną lalkę. O czymkolwiek byście nie myśleli, zamierzamy pokazać wam coś zupełnie innego. Film, o którym nie mieliście pojęcia, że chcecie go zobaczyć" - reżyserka Greta Gerwig i scenarzysta Noah Baumbach tłumaczyli w wywiadzie dla portalu The Hollywood Reporter.

W rozmowie z "Variety" Margot Robbie zapewniła, że film "Barbie" nie będzie przesłodzoną historią, a fani cukierkowego świata Barbie będą zaskoczeni. Podobnie mówiła w wywiadzie dla "Hollywood Reporter".

"Kiedy ludzie słyszą tytuł 'Barbie', to wydaje im się, że wiedzą, czego mogą się spodziewać. Jednak, gdy dowiadują się, że za reżyserię odpowiada Greta Gerwig, która jest też współautorką scenariusza, tracą tę pewność. Film z całą pewnością nie będzie tym, czego wszyscy się spodziewają" - powiedziała aktorka.

Także Ryan Gosling, który zagra Kena,  jest pod wrażeniem potencjału filmu "Barbie". "Najlepszy scenariusz, jaki kiedykolwiek czytałem" - powiedział aktor, dodając, że jego bohater będzie... bezdomnym. "Ken nie ma pieniędzy, nie ma pracy, nie ma samochodu, nie ma domu. Przechodzi trudny okres" - zaskoczył aktor.

"Barbie" trafi do kin 21 lipca 2023 roku.

Margot Robbie: Pilates, tenis i taniec

Rola inspirowana kultową lalką wymagała od australijskiej aktorki zachowania nienagannej figury. O to jednak nie będzie trudno. Gwiazda w wywiadzie dla magazynu "Women's Health" ujawniła bowiem, że stara się na co dzień dbać o kondycję i zdrowo się odżywiać, dzięki czemu udaje jej się utrzymać wagę w ryzach.

Robbie przyznała, że w jej jadłospisie nie ma miejsca na gotowe słodycze, a węglowodany ogranicza do niezbędnego minimum. Tym, co stawia ją na nogi o poranku jest pożywna owsianka i owocowe smoothie wzmacniające odporność. Podstawą menu aktorki są warzywa, chude mięso i ryby.

"Na lunch zazwyczaj jem sałatkę z kurczakiem, a na obiad stek z tuńczyka z batatami" - wyjaśniła. Nieodzownym elementem diety Robbie jest też herbata. "Odkąd zamieszkałam w Wielkiej Brytanii, zakochałam się w herbacie, którą popijam właściwie przez cały dzień - można powiedzieć, że mam na jej punkcie obsesję" - wyznała.

Choć na co dzień aktorka stara się jeść zdrowe, niskokaloryczne potrawy, sporadycznie zdarza jej się ulec kulinarnej pokusie. Takimi kulinarnymi grzeszkami Robbie są hamburgery i pikantne meksykańskie dania. "Muszę przyznać, że uwielbiam jeść. Gdy jestem w Ameryce, zawsze zamawiam ulubionego hamburgera z truflowym fondue z sera, truflowym aioli i truflową glazurą, a do tego frytki i kufel piwa" - zdradziła aktorka.

Australijska gwiazda ma świadomość, że dla utrzymania nienagannej figury kluczowe znaczenie ma również aktywność fizyczna. Choć testowała różne rodzaje treningów, do gustu najbardziej przypadły jej pilates, tenis oraz taniec.

"Gdy przygotowywałam się do roli w 'Suicide Squad', trenowałam boks i sztuki walki, co było ciekawe i zabawne. Bardzo szybko zdałam sobie jednak sprawę z tego, że na dłuższą metę to nie dla mnie, podobnie jak podnoszenie ciężarów. Staram się regularnie ćwiczyć pilates i po każdej sesji czuję się dużo lepiej. O ile przygotowania do roli nie wymagają ode mnie wykonywania konkretnych treningów, angażuję się w aktywności, które najbardziej lubię - chodzę na lekcje tańca i gram w tenisa z przyjaciółmi" - wyjaśniła Robbie.

Czytaj więcej:

Marcin Dorociński w "Mission: Impossible"? Polski aktor przerwał milczenie

Seksbomba? Polska aktorka nie unika rozbieranych scen

HBO Max usuwa papierosy z plakatów filmowych. Gwiazdorzy zostali ocenzurowani!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Margot Robbie | Barbie (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL