Magdalena Koleśnik: Najlepsza polska aktorka?

Magdalena Koleśnik
Magdalena KoleśnikBeata ZawrzelReporter

Magdalena Koleśnik z Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego

Zobacz również:

Wszyscy nominowani do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego 2021
Wszyscy nominowani do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego 2021Niemiec AKPA

Magdalena Koleśnik: Kariera

Za rolę w filmie "Sweat" Koleśnik otrzymała także dwie pozaregulaminowe nagrody 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni - Odkrycie Onetu i Kryształowa Gwiazda Elle.

"Opowiedzenie historii Sylwii, bohaterki filmu 'Sweat', było moim wielkim marzeniem. Moim wielkim marzeniem było opowiedzieć o kobiecie, która na swoich mediach społecznościowych nie chce oszukiwać, że jej życie jest pasmem niekończących się sukcesów, że każdy jej dzień jest szczęśliwy, tylko ma odwagę i chce dzielić się z innymi tym, że również jest słaba, smutna, pogubiona, czasem niekochana czy zrozpaczona. Nie boi się tego, żeby powiedzieć, że czasem jest zwyczajnie beznadziejna, bo beznadziejni ludzie są najpiękniejsi" - powiedziała aktorka podczas internetowego połączenia w trakcie prowadzonej online gali.
Za rolę w filmie "Sweat" Koleśnik otrzymała także dwie pozaregulaminowe nagrody 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni - Odkrycie Onetu i Kryształowa Gwiazda Elle. "Opowiedzenie historii Sylwii, bohaterki filmu 'Sweat', było moim wielkim marzeniem. Moim wielkim marzeniem było opowiedzieć o kobiecie, która na swoich mediach społecznościowych nie chce oszukiwać, że jej życie jest pasmem niekończących się sukcesów, że każdy jej dzień jest szczęśliwy, tylko ma odwagę i chce dzielić się z innymi tym, że również jest słaba, smutna, pogubiona, czasem niekochana czy zrozpaczona. Nie boi się tego, żeby powiedzieć, że czasem jest zwyczajnie beznadziejna, bo beznadziejni ludzie są najpiękniejsi" - powiedziała aktorka podczas internetowego połączenia w trakcie prowadzonej online gali.Michał Dymek / Lava Filmsmateriały prasowe
Za rolę w filmie "Sweat" Magnusa von Horna Koleśnik otrzymała na 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodę dla najlepszej aktorki imprezy.

Warto wspomnieć, że film był został zauważony za granicą już kilka miesięcy temu - była to jedyna polska fabuła, która znalazła się w oficjalnej selekcji ostatniego Festiwalu Filmowego w Cannes. Reżyser łączy w niej intymny, kameralny dramat z konwencją thrillera, by opowiedzieć o tęsknocie za miłością w świecie, w którym kochają cię tłumy. Koleśnik obwołana została wtedy przez zagranicznych dziennikarzy „objawieniem polskiego kina”. "Koleśnik jest zachwycająca" - pisał portal IndieWire.
Za rolę w filmie "Sweat" Magnusa von Horna Koleśnik otrzymała na 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nagrodę dla najlepszej aktorki imprezy. Warto wspomnieć, że film był został zauważony za granicą już kilka miesięcy temu - była to jedyna polska fabuła, która znalazła się w oficjalnej selekcji ostatniego Festiwalu Filmowego w Cannes. Reżyser łączy w niej intymny, kameralny dramat z konwencją thrillera, by opowiedzieć o tęsknocie za miłością w świecie, w którym kochają cię tłumy. Koleśnik obwołana została wtedy przez zagranicznych dziennikarzy „objawieniem polskiego kina”. "Koleśnik jest zachwycająca" - pisał portal IndieWire.Natalia Łączyńska / Lava Filmsmateriały prasowe
Sweat” opowiada o trzech dniach z życia Sylwi Zając (Koleśnik), influencerki fitness, która dzięki popularności w mediach społecznościowych zyskała status celebrytki. W internecie ma setki tysięcy followersów, w realu otacza ją grupa lojalnych współpracowników, a na imprezach każdy próbuje do niej podejść i ją poznać. Jednak kiedy jest w domu i wyłącza telefon, zostaje zupełnie sama.Choć Sylwia z łatwością, spontanicznie i bez cenzury dzieli się swoją codziennością z tysiącami nieznajomych, jej prywatne życie w ogóle nie przypomina kolorowego świata z Instagrama.

Kiedy Sylwia zdecyduje się umieścić w sieci odważne nagranie, będzie ono
początkiem serii wydarzeń, które staną się próbą zarówno dla niej, jak i dla nielicznych osób, którzy znają ją bliżej. W ciągu trzech dni dziewczyna nieoczekiwanie odkryje ciemną stronę swojej popularności, a jednocześnie pozna prawdziwą bliskość.
Sweat” opowiada o trzech dniach z życia Sylwi Zając (Koleśnik), influencerki fitness, która dzięki popularności w mediach społecznościowych zyskała status celebrytki. W internecie ma setki tysięcy followersów, w realu otacza ją grupa lojalnych współpracowników, a na imprezach każdy próbuje do niej podejść i ją poznać. Jednak kiedy jest w domu i wyłącza telefon, zostaje zupełnie sama.Choć Sylwia z łatwością, spontanicznie i bez cenzury dzieli się swoją codziennością z tysiącami nieznajomych, jej prywatne życie w ogóle nie przypomina kolorowego świata z Instagrama. Kiedy Sylwia zdecyduje się umieścić w sieci odważne nagranie, będzie ono początkiem serii wydarzeń, które staną się próbą zarówno dla niej, jak i dla nielicznych osób, którzy znają ją bliżej. W ciągu trzech dni dziewczyna nieoczekiwanie odkryje ciemną stronę swojej popularności, a jednocześnie pozna prawdziwą bliskość.Natalia Łączyńska / Lava Filmsmateriały prasowe
Magdalena Koleśnik ma także na koncie nagrodę aktorską na 32. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi za rolę Marii Łukianowny w spektaklu "Samobójca" w reżyserii Jerzego Treli. Wystąpiła także spektaklach: "Siła przyzwyczajenia" w Teatrze Ateneum w Warszawie, "Idiota" w krakowskim Teatrze Bagatela, czy "Zimniej niż tu" w stołecznym Tatrze Ochota

Od 2015 roku występuje w Teatrze Powszechnym w Warszawie, gdzie zagrała najlepszą ze swych teatralnych ról - Jagnę w "Chłopach" według Władysława Reymonta w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego.  Jury Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie w 2017 roku doceniło "imponującą precyzję warsztatu aktorskiego" Koleśnik, przyznając jej Nagrodę dla Młodego Twórcy.
Magdalena Koleśnik ma także na koncie nagrodę aktorską na 32. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi za rolę Marii Łukianowny w spektaklu "Samobójca" w reżyserii Jerzego Treli. Wystąpiła także spektaklach: "Siła przyzwyczajenia" w Teatrze Ateneum w Warszawie, "Idiota" w krakowskim Teatrze Bagatela, czy "Zimniej niż tu" w stołecznym Tatrze Ochota Od 2015 roku występuje w Teatrze Powszechnym w Warszawie, gdzie zagrała najlepszą ze swych teatralnych ról - Jagnę w "Chłopach" według Władysława Reymonta w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego. Jury Festiwalu Nowego Teatru w Rzeszowie w 2017 roku doceniło "imponującą precyzję warsztatu aktorskiego" Koleśnik, przyznając jej Nagrodę dla Młodego Twórcy. Tomasz UrbanekEast News
Od niedawna Magdalenę Koleśnik możemy oglądać też na małym ekranie w kontynuacji serialu "BrzydUla", w której wciela się piękną Nadię, nową asystentkę Marka Dobrzańskiego (Filip Bobek).

Aktorka ma także na koncie inne telewizyjne epizody: w serialu "W rytmie serca" oglądaliśmy ją w jednym odcinku w roli nauczycielki biologii podejrzewanej o romans z uczniem; znalazła się też w obsadzie serialu "Singielka" (Iza Szafrańska) oraz pojawiła w historycznych "Drogach wolności" (jako asystentka i kochanka granego przez Adama Cywkę Ignacego Biernackiego).
Od niedawna Magdalenę Koleśnik możemy oglądać też na małym ekranie w kontynuacji serialu "BrzydUla", w której wciela się piękną Nadię, nową asystentkę Marka Dobrzańskiego (Filip Bobek). Aktorka ma także na koncie inne telewizyjne epizody: w serialu "W rytmie serca" oglądaliśmy ją w jednym odcinku w roli nauczycielki biologii podejrzewanej o romans z uczniem; znalazła się też w obsadzie serialu "Singielka" (Iza Szafrańska) oraz pojawiła w historycznych "Drogach wolności" (jako asystentka i kochanka granego przez Adama Cywkę Ignacego Biernackiego).GałązkaAKPA

Zobacz również:

"Sweat" [trailer]materiały prasowe
"Miłość na pierwszą stronę": Magdalena Koleśnik o roli AmandyINTERIA.PL
Projekt "Inni ludzie" jest pełnometrażowym debiutem reżyserskim Aleksandry Terpińskiej. Warto jednak pamiętać, że już wcześniej odnosiła sukcesy ze swoimi krótkometrażowymi produkcjami. Jej "Najpiękniejsze fajerwerki ever" otrzymały Rail d’Or i Canal+ Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 2018. Szlify reżyserskie zdobywała jako asystentka Wojciecha Smarzowskiego przy filmach takich jak "Kler", "Wołyń" czy "Pod mocnym aniołem".
Projekt "Inni ludzie" jest pełnometrażowym debiutem reżyserskim Aleksandry Terpińskiej. Warto jednak pamiętać, że już wcześniej odnosiła sukcesy ze swoimi krótkometrażowymi produkcjami. Jej "Najpiękniejsze fajerwerki ever" otrzymały Rail d’Or i Canal+ Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 2018. Szlify reżyserskie zdobywała jako asystentka Wojciecha Smarzowskiego przy filmach takich jak "Kler", "Wołyń" czy "Pod mocnym aniołem".materiały prasowe
"Cieszymy się na możliwość pracy z młodymi polskimi twórcami. Idzie za tym pewna świeżość spojrzenia, nowoczesny język, odwaga. Materiał mamy już częściowo zmontowany i chociaż film zderza nas z nieprzyjemną rzeczywistością, to nie można się od niego oderwać" - zapowiada producentka Beata Rzeźniczek z MADANTS. - "To też zasługa aktorów, którzy bardzo dobrze odnaleźli się w niełatwej przecież interpretacji tekstu Masłowskiej. Udało się stworzyć coś oryginalnego, bardzo filmowego. Doświadczenie, dla którego, mam nadzieję, warto będzie się znowu wybrać do kina".
"Cieszymy się na możliwość pracy z młodymi polskimi twórcami. Idzie za tym pewna świeżość spojrzenia, nowoczesny język, odwaga. Materiał mamy już częściowo zmontowany i chociaż film zderza nas z nieprzyjemną rzeczywistością, to nie można się od niego oderwać" - zapowiada producentka Beata Rzeźniczek z MADANTS. - "To też zasługa aktorów, którzy bardzo dobrze odnaleźli się w niełatwej przecież interpretacji tekstu Masłowskiej. Udało się stworzyć coś oryginalnego, bardzo filmowego. Doświadczenie, dla którego, mam nadzieję, warto będzie się znowu wybrać do kina". materiały prasowe
"Inni ludzie" w nowatorski i bezkompromisowy sposób prowadzą nas przez świat głównych bohaterów - współczesną Warszawę, Polskę. Towarzyszy im hipnotyzujący beat skomponowany przez Auera, który staje się mantrą i osią narracji. Auer jest jednym z ważniejszych polskich producentów muzycznych. Artysta znany jest z solowych występów oraz współpracy z Koka Beats, labelem Pezeta, m.in. przy okazji "Muzyki Współczesnej" czy kawałka "Nisko jest niebo" Pezet feat Kayah.
"Inni ludzie" w nowatorski i bezkompromisowy sposób prowadzą nas przez świat głównych bohaterów - współczesną Warszawę, Polskę. Towarzyszy im hipnotyzujący beat skomponowany przez Auera, który staje się mantrą i osią narracji. Auer jest jednym z ważniejszych polskich producentów muzycznych. Artysta znany jest z solowych występów oraz współpracy z Koka Beats, labelem Pezeta, m.in. przy okazji "Muzyki Współczesnej" czy kawałka "Nisko jest niebo" Pezet feat Kayah.materiały prasowe
Na pierwszy rzut oka Kamil (Jacek Beler) i Iwona (Sonia Bohosiewicz) nie mają ze sobą nic wspólnego. Iwona jest znudzoną i nieszczęśliwą żoną Maćka (Marek Kalita), żyjącą w luksusie na kredyt. Kamil ma 32 lata, seksowną dziewczynę, Anecię (Magdalena Koleśnik), ale wciąż mieszka z matką (Beata Kawka) na blokowisku, snując wizje kariery rapera i łapiąc przypadkowe fuchy. Relacja z Iwoną pozornie jest bez znaczenia, ale dzięki niej oboje zobaczą w innym świetle swoje życiowe wybory i ludzi.
Na pierwszy rzut oka Kamil (Jacek Beler) i Iwona (Sonia Bohosiewicz) nie mają ze sobą nic wspólnego. Iwona jest znudzoną i nieszczęśliwą żoną Maćka (Marek Kalita), żyjącą w luksusie na kredyt. Kamil ma 32 lata, seksowną dziewczynę, Anecię (Magdalena Koleśnik), ale wciąż mieszka z matką (Beata Kawka) na blokowisku, snując wizje kariery rapera i łapiąc przypadkowe fuchy. Relacja z Iwoną pozornie jest bez znaczenia, ale dzięki niej oboje zobaczą w innym świetle swoje życiowe wybory i ludzi. materiały prasowe
Premiera kinowa "Innych ludzi", produkcji Warner Bros. Pictures i Madants, zaplanowana jest na jesień 2021 roku.
Premiera kinowa "Innych ludzi", produkcji Warner Bros. Pictures i Madants, zaplanowana jest na jesień 2021 roku.materiały prasowe
"Inni ludzie" to hipnotyzująca opowieść o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia ludzi uwikłanych w miłosny trójkąt w czasach rozpadu więzi, dożywotnich kredytów, diet pudełkowych, taniego wina i nieustającego szumu mediów społecznościowych. Ludzi miotających się w labiryncie bulwarów i zaułków pulsującego w rytmie rapu miasta Warszawy. Bohaterom w codzienności towarzyszy uważnie ich obserwujący narrator (Sebastian Fabijański).
"Inni ludzie" to hipnotyzująca opowieść o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia ludzi uwikłanych w miłosny trójkąt w czasach rozpadu więzi, dożywotnich kredytów, diet pudełkowych, taniego wina i nieustającego szumu mediów społecznościowych. Ludzi miotających się w labiryncie bulwarów i zaułków pulsującego w rytmie rapu miasta Warszawy. Bohaterom w codzienności towarzyszy uważnie ich obserwujący narrator (Sebastian Fabijański). materiały prasowe
"Tworzenie filmu w tych bezprecedensowych czasach to z pewnością wyzwanie i sytuacja nowa dla całej branży filmowej" - mówi Aleksandra Terpińska, reżyserka filmu. - "Jednocześnie, dla mnie osobiście, to ogromna radość i ekscytacja z tworzenia mojego pierwszego pełnometrażowego filmu, mimo lockdownu i 8-miesięcznej przerwy w zdjęciach. Z jednej strony, robienie filmu na raty generuje mnóstwo dodatkowych kwestii do rozwiązania. Z drugiej zaś strony, miałam więcej czasu na montaż materiałów już nakręconych, zrobienie dodatkowych prób i ich analizę. Dzięki temu wracając na plan, precyzyjnie wiedziałam, co potrzebuję jeszcze nakręcić. Drugą transzę zdjęć zaczęliśmy z nową energią - ważną rolę odegrali tu moi współpracownicy - przede wszystkim Bartosz Bieniek - autor zdjęć, oraz szefowie poszczególnych pionów i aktorzy - to ich zaangażowanie i wiara w projekt sprawiły, że skończyliśmy zdjęcia z nie mniejszym entuzjazmem i siłą niż na początku. Mamy nadzieję, że udało nam się stworzyć oryginalne, odważne i autentyczne kino".
"Tworzenie filmu w tych bezprecedensowych czasach to z pewnością wyzwanie i sytuacja nowa dla całej branży filmowej" - mówi Aleksandra Terpińska, reżyserka filmu. - "Jednocześnie, dla mnie osobiście, to ogromna radość i ekscytacja z tworzenia mojego pierwszego pełnometrażowego filmu, mimo lockdownu i 8-miesięcznej przerwy w zdjęciach. Z jednej strony, robienie filmu na raty generuje mnóstwo dodatkowych kwestii do rozwiązania. Z drugiej zaś strony, miałam więcej czasu na montaż materiałów już nakręconych, zrobienie dodatkowych prób i ich analizę. Dzięki temu wracając na plan, precyzyjnie wiedziałam, co potrzebuję jeszcze nakręcić. Drugą transzę zdjęć zaczęliśmy z nową energią - ważną rolę odegrali tu moi współpracownicy - przede wszystkim Bartosz Bieniek - autor zdjęć, oraz szefowie poszczególnych pionów i aktorzy - to ich zaangażowanie i wiara w projekt sprawiły, że skończyliśmy zdjęcia z nie mniejszym entuzjazmem i siłą niż na początku. Mamy nadzieję, że udało nam się stworzyć oryginalne, odważne i autentyczne kino".materiały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?