Reklama

Reklama

Kryzys Oscarów. Tak źle jeszcze nie było

To sytuacja bez precedensu. Dotychczasowe ceremonie rozdania Oscarów biły rekordy popularności wśród telewidzów, a oglądalność ich transmisji sprawiała, że popularne Oscary z łatwością znajdowały się na liście dziesięciu najchętniej oglądanych programów telewizyjnych roku w Stanach Zjednoczonych. W 2021 Oscarowa gala nie zdołała znaleźć się nie tylko na liście Top 10, ale nawet na liście Top 100!

To sytuacja bez precedensu. Dotychczasowe ceremonie rozdania Oscarów biły rekordy popularności wśród telewidzów, a oglądalność ich transmisji sprawiała, że popularne Oscary z łatwością znajdowały się na liście dziesięciu najchętniej oglądanych programów telewizyjnych roku w Stanach Zjednoczonych. W 2021 Oscarowa gala nie zdołała znaleźć się nie tylko na liście Top 10, ale nawet na liście Top 100!
Ubiegłoroczną galę Oscarów obejrzało w USA tylko 10 milionów widzów /Todd Wawrychuk/A.M.P.A.S. /Getty Images

94. ceremonia rozdania Oscarów odbyła się 27 kwietnia ubiegłego roku. Tak późna data w stosunku do lat ubiegłych spowodowana została pandemią COVID-19. Również z powodu pandemii zrezygnowano z organizacji jej w tradycyjnym miejscu, czyli w Dolby Theatre w Los Angeles, zaproszono także znacznie mniej gości niż zwykle. Starania organizatorów o to, by uroczysta ceremonia rozdania Oscarów w ogóle mogła się odbyć, nie znalazły uznania w oczach telewidzów. Transmisję obejrzało zaledwie 10,4 miliona widzów.

Najsłabsze Oscary w historii

A wydawało się, że wynik oglądalności ceremonii z 2020 roku był najgorszy z możliwych. Za taki uznano liczącą 23,6 milionów telewidzów widownię - najmniejszą w historii Oscarów. Mimo to wystarczyło to popularnym Oscarom na zajęcie drugiego miejsca pod względem oglądalności programów z kategorii rozrywka. Lepiej poradził sobie w 2020 roku jedynie odcinek programu "The Masked Singer" emitowany po Superbowl. Ale w 2021 roku widownia Oscarów zanotowała kolejny gigantyczny spadek, o blisko 60 proc.

Reklama

I właśnie to sprawiło, że 94. ceremonia rozdania Oscarów nie znalazła się na liście Top 100 najchętniej oglądanych programów telewizyjnych. Większą oglądalność miały nawet pojedyncze odcinki seriali takich jak "FBI", "Agentka McCall" czy "Yellowstone". Te znajdujące się na spodzie listy Top 100 produkcje zanotowały widownię przynajmniej powyżej 11 milionów widzów.

Superbowl bez konkurencji

Szczyt listy Top 100 najchętniej oglądanych w Stanach programów telewizyjnych opracowanej przez portal Variety okupują wydarzenia sportowe. Na miejscu pierwszym znalazł się ubiegłoroczny Superbowl, który zgromadził przed telewizorami blisko 93 miliony widzów.

Kolejne sześć miejsc zajęły transmisje meczów lig NFL oraz AFC. Na ósmej pozycji znalazł się pilotowy odcinek serialu "Agentka McCall" (niecałe 24 miliony widzów), a na dziewiątym wywiad Oprah Winfrey z Meghan i Harrym (blisko 22 miliony widzów). Następny niesportowy program na liście znaleźć można dopiero na 30 miejscu.

Tegoroczna ceremonia rozdania Oscarów odbędzie się 27 marca, znów w Dolby Theatre. Szans na lepsze wyniki jej oglądalności upatruje się w ewentualnych nominacjach dla filmu "Spider-Man: bez drogi do domu" i zgromadzeniu przed telewizorami fanów Marvela.

Zobacz również:

Największe polskie filmowe skandale i wpadki 2021 roku

Skandale w świecie kina w 2021 roku

Najlepsze aktorki 2021

Najlepsi aktorzy 2021 roku

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Oscary 2022

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL