"Kogel Mogel 4": Ilona Łepkowska wspomina zmarłych aktorów
Oprac.: Tomasz Bielenia
W piątek na ekranach polskich kin zadebiutowała czwarta część komediowej serii "Kogel Mogel". W filmie oglądać możemy zmarłych w ostatnich miesiącach aktorów: Katarzynę Łaniewską, Pawła Nowisza oraz Krzysztofa Kiersznowskiego.
Ilona Łepkowska (P) wspomniała Katarzynę Łaniewską (L), dla której rola w "Koglu Moglu 4" była ostatnim ekranowym występemPodlewski AKPA
"Widziałam tę (...) część już z sześćdziesiąt razy i uważam, że wyszedł nam fajny film. W sensie komediowym myślę, że najmocniejszym ogniwem jest trio Dorota Stalińska, Katarzyna Skrzynecka i Maciej Zakościelny. Ale i jest smutny akcent tej premiery, czyli wspomnienie aktorów, którzy zagrali, ale których już z nami nie ma" - scenarzystka Ilona Łepkowska powiedziała w rozmowie z "Faktem".
"Kogel Mogel 4": To były ich ostatnie kinowe role
Pomysłodawczyni serii "Kogel Mogel" wspomniała Katarzynę Łaniewską, która w w "Koglu Moglu" wcielała się panią Solską, mamę Kasi.
"Była na planie do ostatniej swej chwili. Zmarła dwa miesiące po zakończeniu zdjęć. Gdy pracowała, czuła się już kiepsko, ale nie wyobrażała sobie, by mogła nie zagrać w 'Koglu Moglu'. Dała tej postaci tak wiele z siebie" - powiedziała Łepkowska.
"Z wielkim żalem przyjęliśmy do wiadomości informację o odejściu wybitnej aktorki Pani Katarzyny Łaniewskiej. Bez niej nie byłoby Kogla-Mogla jakiego znacie, tysiąca żartów oraz wzruszeń. Jesteśmy wdzięczni, że mieliśmy szansę na tę współpracę. Całej rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje" - po śmierci Łaniewskiej twórcy filmu "Koniec świata, czyli Kogel Mogel 4" napisali na Instagramie promującym produkcję.
"Kogel Mogel 4" był też ostatnim ekranowym występem dwóch kolejnych aktorów.
"Druga osoba to Paweł Nowisz, który zagrał sąsiada solskich Goździka. Pojawia się też, w małej, ale znaczącej roli Krzysztof Kiersznowski, który był moim wielkim przyjacielem, więc o jego odejście było dla mnie wyjątkowo smutne. Znaliśmy się prawie 40 lat" - Łepkowska wspomniała kolejnych dwóch aktorów, którzy odeszli w 2021 roku.
Aktora we wzruszających słowach pożegnała ekipa "Barw szczęścia" na swoim profilu na Facebooku.
"Z trudnym do wyrażenia żalem zawiadamiamy o śmierci Pana Pawła Nowisza, wybitnego aktora teatralnego, filmowego i telewizyjnego, naszego Przyjaciela. Mieliśmy zaszczyt pracować z Panem Pawłem na planie naszego serialu, w którym od lat tworzył niezapomnianą postać Fryderyka Struzika. Będziemy wspominać tę wspólną prace z sentymentem i podziwem dla talentu i osobowości Pana Pawła' - czytamy w oświadczeniu.GałązkaAKPA
Jedną z najlepszych kreacji w karierze - seniora rodu - stworzył w nagrodzonej Złotymi Lwami "Cichej nocy" (2017) Piotra Domalewskiego.fot. Robert Jaworski, Studio Munka - SFPmateriały prasowe
Jego ostatnia kinowa rola pochodzi z filmu "Miszmasz czyli Kogel Mogel 3" (na zdjęciu na premierze filmu w towarzystwie Anny Muchy i Małgorzaty Rożniatowskiej). Aktora zobaczymy też w czekającej na premierę czwartej części cyku.
"Bardzo smutna wiadomość. Zmarł Paweł Nowisz... Na premierę czeka wciąż "Koniec świata czyli Kogel-Mogel 4" z jego udziałem... Odbędzie się już niestety bez Niego na scenie, pozostanie tylko na ekranie i w pamięci widzów..." - napisała na swym profilu na Facebooku scenarzystka Ilona Łepkowska..
Mieszko PiętkaAKPA
Paweł Nowisz był aktorem teatralnym, filmowym i serialowym. Zagrał w kilkudziesięciu filmach, produkcjach telewizyjnych, teatralnych i serialowych.
Krzysztof Wellman/Afa PixxGallo Images Poland
Paweł Nowisz zmarł 15 października w Domu Aktora Weterana w Skolimowie. Miał 81 lat.BujnowiczAKPA
Pawła Nowisza mogliśmy też oglądać w popularnym serialu "Blondynka" (na zdjęciu z odtwórczynią tytułowej roli Joanną Moro), telenoweli TVP "M jako miłość" (TVP2) oraz produkcji TVN "Prawo Agaty".
Podlewski AKPA
W teatrze zadebiutował w 1964 roku. W 1966 roku otrzymał nagrodę dla młodego aktora za rolę Księdza w "Dziadach" na VI Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. W roku 1972 roku otrzymał lubelską nagrodę Srebrna Maska. W 1974 roku otrzymał dwie nagrody: Nagrodę Artystyczną Wojewody Lubelskiego i nagrodę Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie.
(na zdjęciu jako Władysław Gomułka w "Kuchni polskiej" Jacka Bromskiego) Krzysztof Wellman/Afa PixxGallo Images Poland
Katarzyna Łaniewska zmarła w grudniu 2020 w wieku 87 lat. Paweł Nowisz odszedł w październiku 2021. Miał 81 lat. W tym samym miesiącu pożegnaliśmy też Krzysztofa Kiersznowskiego. Pamiętny odtwórca "Wąskiego" w "Kilerze" miał 70 lat.
Widzowie równie dobrze przyjęli postać dobrodusznego felczera Puli-Huli w serialu „Blondynka”. Sam Kiersznowski cieszy się, że role w serialach ociepliły jego wizerunek. Nie narzeka także na brak propozycji ról pierwszoplanowych. „Aktor jest przede wszystkim od tego, żeby jak najwięcej grać. Pokazać, na co go stać na scenie czy przed kamerą, a nie przebierać w propozycjach” - mówi.Zenon Żyburtowicz/Afa PixxGallo Images Poland
W ostatnich latach kojarzony jest głównie z postacią Stefana w serialu "Barwy szczęścia". Jak sam przyznaje lubi tę postać, ponieważ znacząco odbiega ona od jego dotychczasowego filmowego wizerunku. "Stefan z ‘Barw szczęścia’ to strażak, który nie dość, że ofiarnie pełni służbę, to jeszcze w życiu prywatnym jest bardzo poukładany, zrównoważony, z zasadami" - przyznaje w jednym z wywiadów. "To taki generalnie ciepły facet. Ale nie fajtłapa".TVPEast News
W 2001 roku zagrał w "Cześć, Tereska" Roberta Glińskiego, za co otrzymał dobre recenzje od krytyków i nominację do Orła za najlepszą kreację drugoplanową. Czarno-biały film opowiadał o pozbawionej perspektyw codzienności piętnastoletniej dziewczyny, mieszkającej wraz z rodziną w małym mieszkaniu w blokowisku. Kiersznowski wcielił się w ojca Tereski, bezskutecznie walczącego z nałogiem alkoholika. Jak sam przyznaje, okres zdjęć był dla niego niezwykle wyczerpujący i po ich zakończeniu jeszcze przez kilka dni "odchorowywał" swoją postać.TVPmateriały prasowe
Paradoksalnie najwięcej wyróżnień zebrał za rolę, która po latach wydaje się niesłusznie zapomniana. W "Statystach" Michała Kwiecińskiego (2006) wcielił się w prowadzącego zakład fotograficzny Edwarda, który decyduje się dorobić w powstającej w Polsce chińskiej produkcji - mimo co chwila podkreślanej przez siebie wyższości swej ojczyzny nad resztą świata. Rola ta przyniosła mu nagrodę w Gdyni i Orła w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy.TVPmateriały prasowe
Dwa lata później powstała równie popularna kontynuacja, "Kiler-ów 2-óch", w której także wystąpił. Jej fabuła w jeszcze większym stopniu skupiła się na Wąskim i Siarze, tym samym szufladkując Kiersznowskiego w roli fajtłapowatych cwaniaczków. Z czasem miał także dosyć nachalnych fanów komedii Machulskiego, przez których często doświadczał nieprzyjemnych sytuacji. "Przez wiele lat musiałem ignorować zaczepki, odmawiać spożywania alkoholu, przez co niektórzy ‘fani’ mogli poczuć się głęboko dotknięci i urażeni".Michał RozbickiEast News
Do końca lat 90. grał głównie w teatrze. W 1990 wraz z żoną wyjechał do Irlandii, gdzie dostała ona pracę w ambasadzie. Przez pięć lat mieszkał w Dublinie. Okazjonalnie występował w teatrze, gdzie otrzymywał głównie role cudzoziemców. Po powrocie do Polski ponownie za sprawą Juliusza Machulskiego zagrał kolejną popularną rolę. W komedii "Kiler" (1997) wcielił się w Wąskiego, pechowego pomocnika gangstera Siary (Janusz Rewiński).Krzysztof Wellman/Afa PixxGallo Images Poland
Karierę rozpoczął w 1976 roku małymi rolami w telewizyjnym "Latarniku" oraz "Człowieku z marmuru". Rok później ukończył studia na wydziale aktorskim PWSFTviT w Łodzi i zadebiutował w Teatrze Ochota w Warszawie. Swą pierwszą charakterystyczną rolę zagrał już 1980 roku w "Vabanku" Juliusza Machulskiego. Wcielił się w Nutę, drobnego złodziejaszka, który pomagał granemu przez Jana Machulskiego Kwincie w zemście na bankierze Kremerze. Rolę tę powtórzył w 1984 roku w kontynuacji filmu "Vabank II czyli riposta".Polfilm 1East News
"Nie lubię narzekać, skarżyć się, użalać nad sobą, że nie gram głównych ról. Bilans zysków i strat jest dla mnie satysfakcjonujący. Wydaje mi się, że mam sympatię statystycznego widza, niekiedy udaje mi się uniknąć płacenia mandatów za złe parkowanie, bo strażniczka miejska zna moją twarz z 'Barw szczęścia'. Zdobyłem prestiżowe nagrody za 'Statystów' i 'Cześć Tereska'. Słowem - jest się z czego cieszyć, zamiast zgrzytać zębami" - aktor mówił kilka lat temu w rozmowie z magazynem "Telemax".
AKPAAKPA
"Kogel Mogel 4": Tylko aktorów szkoda
Poprzednią część filmu, "Miszmasz czyli Kogel Mogel 3" obejrzało w kinach blisko dwa i pół miliona widzów. Jak poradzi sobie czwarta odsłona cyklu?
- Chciałbym napisać, że seans "Kogla Mogla 4" wcale nie był tak bolesny, jak oglądanie trzeciej części. Na pewno było w nim mniej żenujących dowcipów pokroju małżeństwa Goździków demolujących wieś po spaleniu jednego skręta. Niestety, jeśli obciach (którego wciąż jest sporo) został czymś zastąpiony, to najczęściej nudą. Natomiast sama fabuła jest do bólu pretekstowa i, co najgorsze, mało zabawna. Znów dostajemy produkt, będący komedią głównie w teorii - i raz jeszcze tylko aktorów szkoda - pisze w recenzji dla Interii Jakub Izdebski.
Twórcom udało się zebrać imponującą obsadę, a jednocześnie sprawić, że nikt nie ma czegokolwiek do zagrania. Najbardziej boli to w przypadku artystów, których widzimy na dużym ekranie po raz ostatni - Katarzyny Łaniewskiej, Pawła Nowisza i Krzysztofa Kiersznowskiego. Niestety, w "Końcu świata" nie ma nawet motywu przewodniego. W trzeciej części punkt wyjścia do dowcipów z wąsem stanowił konflikt pokoleń. W czwórce mamy tylko chłopców, którzy zamiast dorosnąć wolą oglądać "Czterech pancernych", kobiety na skraju załamania nerwowego i szereg miłości od pierwszego wejrzenia, a wszystko to doprawione stałymi polskich komedii: nikt ze sobą nie rozmawia, za to wszyscy histeryzują, a w pewnym momencie ktoś pokazuje goły tyłek i jest zabawnie. Całość bez ładu i składu, żeby tylko było i udawało koherentną fabułę - puentuje Izdebski.
"Koniec świata czyli Kogel Mogel 4" [trailer]materiały prasowe
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.