"I Wanna Dance With Somebody": Naomi Ackie jako Whitney Houston [zwiastun]
Oprac.: Tomasz Bielenia
23 grudnia na ekrany kin trafi biograficzny film o życiu Whitney Houston "I Wanna Dance With Somebody" z główną rolą Naomi Ackie. Pojawił się właśnie pierwszy zwiastun produkcji.
Naomi Ackie jako Whitney Houston w zwiastunie filmu "I Wanna Dance with Somebody" UIPmateriały prasowe
"Przygotowanie do tej roli było niewiarygodnym przeżyciem. Nauczyłam się o Whitney, ale także o sobie, o wiele więcej niż mogłabym przypuszczać. Jestem podekscytowana tym filmem, który ją uhonoruje i przekaże dalej jej dziedzictwo. Wiem, że razem z Kasi jesteśmy w stanie stworzyć coś naprawdę wspaniałego" - stwierdziła aktorka.
"Whitney Houston: I Wanna Dance with Somebody" [trailer]UIPmateriały prasowe
Scenariusz filmu napisał Anthony McCarten ("Bohemian Rhapsody"), a wśród jego producentów jest reprezentujący rodzinę artystki Pat Houston oraz odkrywca talentu Whitney Houston, Clive Davis.
"To moja misja. Misja, by raz na zawsze pokazać pełny obraz Whitney Houston w bezkompromisowym filmie, który zarazem jest bogaty muzycznie, jak i pokazuje jej geniusz oraz przedstawia jej osobowość bardziej wnikliwie niż do tej pory" - mówi Davis.
"I Wanna Dance with Somebody" trafi na kinowe ekrany 23 grudnia 2022UIPmateriały prasowe
"I Wanna Dance with Somebody": Filmowa biografia Whitney Houston
Reżyserię powierzono Kasi Lemmons, która zastąpiła Stella Meghie. Ta zrezygnowała z realizacji tego projektu z powodu szeroko pojętych różnic artystycznych między jej pomysłami a wizją producentów filmu.
- Na głęboko zarysowanym tle społecznym reżyser Kevin Macdonald nie traci jednak Whitney z oczu. Docieka, co naprawdę stało się, że jej życie zakończyło się przedwcześnie, i dochodzi do szokujących odkryć. Jego rozmówcy decydują się na wyznanie przed kamerą, że Houston była w dzieciństwie molestowana seksualnie, ale nie przez mężczyznę. Sprawczynią była jej kuzynka, młodsza siostra Dianne Warwick, zmarła w 2008 roku Dee Dee Warwick. Ale Macdonald jest zbyt świadomym twórcą, żeby zrobić ze swojej bohaterki ofiarę. Nie ucieka przed jej grzechami, ale i nie z ich pomocą próbuje utrzymać uwagę widza. Dojrzałe kino wrażliwego człowieka, które ma szansę stać się hitem na miarę "Amy" Asifa Kapadii - prognozuje recenzent Interii, Artur Zaborski.Kino Światmateriały dystrybutora
W dokumentalnym filmie "Whitney" (w kinach od piątku, 6 lipca) zostały wykorzystane niepublikowane wcześniej ujęcia, rzadko lub nigdy niepokazywane materiały filmowe, a także nagrania koncertowe wykonane przez samą Whitney Houston w różnych okresach jej kariery. Widzowie usłyszą wersje oryginalne oraz a capella największych przebojów Whitney Houston. Wszystko to wsparte bogatymi materiałami ze zbiorów najbliższej rodziny i przyjaciół Whitney, dokumentującymi jej burzliwe, prywatne życie.Kino Światmateriały dystrybutora
Podczas pogrzebu Houston, Costner wygłosił poruszającą mowę pożegnalną. Wspominał, jak podczas pracy nad "Bodyguardem", piosenkarka była pełna wątpliwości dotyczących jej umiejętności aktorskich.
"Whitney, gdybyś mogła mnie teraz usłyszeć, powiedziałbym ci, że byłaś więcej niż tylko 'wystarczająco dobra', byłaś najlepsza. Wielu aktorów mogło zagrać moją postać, ale tylko ty mogłaś stać się Rachel Marron" - mówił podczas pogrzebu Costner.Collection ChristophelEast News
W XXI wieku Houston została producentką filmową, odpowiadając za dwa filmy serii "Pamiętnik księżniczki".
Ostatnim ekranowym występem gwiazdy była rola w muzycznym obrazie "Sparkle" (2012), w którym wcieliła się w rolę opiekuńczej matki, przestrzegającą córkę (Jordin Sparks ) przed pułapkami przemysłu muzycznego. Film trafił na ekrany kin w sierpniu 2012, pół roku po tragicznej śmierci gwiazdy.Alicia Gbur/ Everett CollectionEast News
Zanim zadebiutowała na kinowym ekranie, Whitney Houston mogliśmy oglądać w gościnnych występach w telewizyjnych produkcjach. W pierwszej aktorskiej roli piosenkarka pojawiła się w jednym odcinku amerykańskiego sitcomu "Gimme a Break!" (1984), samą siebie zagrała zaś w operze mydlanej "As the World Turns" (1984).ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK East News
6 lipca na ekrany polskich kin trafia dokumentalny film "Whitney". To intymny i porażająco szczery filmowy portret, dający wyjątkowe spojrzenie na życie, zawrotną karierę oraz powolny upadek popularnej wokalistki.
Nie wszyscy pamiętają, że Whitney Houston miała na koncie również kinowe role.Collection ChristophelEast News
Kinowym debiutem piosenkarki była rola gwiazdy estrady i filmu Rachel Marron w filmie "Bodyguard" (1992). Na ekranie, w roli tytułowego ochroniarza, partnerował jej Kevin Costner.
Film okazał się kasowym sukcesem, stając się drugim najlepiej zarabiającym filmem roku (411 milionów dolarów), ścieżka dźwiękowa do filmu przeszła zaś do historii jako najlepiej sprzedający się soundtrack w historii z 45 milionami sprzedanych kopii.Everett CollectionEast News
Po sukcesie "Bodyguarda" Houston zobaczyliśmy na ekranie w melodramacie "Czekając na miłość" (1995) w reżyserii Foresta Whitakera. Piosenkarka wcieliła się w producentkę telewizyjną Savannah Jackson, która żyje marzeniami o wielkiej miłości, czekając, aż jej kochanek w końcu odejdzie od żony.
Film nie miał zbyt dobrej prasy, jednak dość wiarygodnie przedstawiał ówczesne amerykańskie społeczeństwo. Profesor Ralph Richard Banks napisał w książce "Is Marriage for White People?", że "Czekając na miłość" idealnie sportretowało matrymonialne problemy czarnoskórych kobiet w USA.Mary Evans Picture LibraryEast News
W kolejnych latach kontynuowała zwyczaj gwiazdorskich epizodów w popularnych telewizyjnych produkcjach. Jako Whitney Houston gościła na planie sitcomu "Silver Spoons" (1985) oraz kultowego rozrywkowego show "Saturday Night Live", w którym pojawiła się dwukrotnie - w 1991 i 1996 roku.Everett CollectionEast News
Rok później Houston zagrała w romantycznej komedii "Żona pastora". Początkowo producenci chcieli obsadzić w głównej roli Julię Roberts, jednak zmienili zdanie i "Żoną pastora" została Houston, która za swój występ zainkasowała okrągłe 10 milionów dolarów.
Mimo iż film nie był faworytem recenzentów, krytycy chwalili zwyczajne aktorstwo piosenkarki, która wcieliła się w nietypową dla siebie rolę gospodyni domowej.Touchstone PicturesEast News
"Właściwe opowiedzenie szczerej historii Whitney Houston, bez pomijania niczego, to wyjątkowa odpowiedzialność. Wielokrotnie nagradzana Kasi Lemmons wnosi do projektu nie tylko swoje doświadczenie, ale także doskonałe zrozumienie postaci, która triumfując w muzyce, toczyła stałą walkę z uzależnieniem" - mówi Clive Davis.
Czy Naomi Ackie poradzi sobie z rolą Whitney Houston?David M. Benett/Dave Benett/Robin Platzer/Online USA/Liaison AgencyGetty Images
Dodatkowym atutem Lemmons jest fakt, iż osobiście znała Whitney Houston.
"Na początku mojej kariery scenarzystki rozwijałam dla Whitney dwa projekty, dzięki czemu miałam okazję ją poznać. Była wspaniałą, nieporównywalną z nikim artystką, a jej historia jest równie inspirująca, co tragiczna. Możliwość przypomnienia światu jej życia i muzyki jest dla mnie ogromnym przywilejem" - powiedziała Lemmons.
"I Wanna Dance with Somebody" nie będzie pierwszym filmem biograficznym poświęconym zmarłej 11 lutego 2012 roku wokalistce. W 2015 roku na ekrany trafił wyreżyserowany przez Angelę Bassett telewizyjny film "Whitney", w którym w rolę tytułową wcieliła się Yaya DaCosta. Powstały też dwa filmy dokumentalne: "Whitney" Kevina Macdonalda oraz "Whitney: Can I Be Me", który można oglądać na Netfliksie.
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.