Reklama

Reklama

"Emancipation": Pierwsza rola Willa Smitha po oscarowym skandalu [zwiastun]

Will Smith wraca na kinowy ekran w pierwszej roli po oscarowym skandalu. "Emancipation" Antoine Fuquy, w którym wcieli się w zbiegłego z plantacji niewolnika, trafi do oferty Apple TV+ 9 grudnia. Tydzień wcześniej obraz będzie można zobaczyć na kinowych ekranach.

Will Smith wraca na kinowy ekran w pierwszej roli po oscarowym skandalu. "Emancipation" Antoine Fuquy, w którym wcieli się w zbiegłego z plantacji niewolnika, trafi do oferty Apple TV+ 9 grudnia. Tydzień wcześniej obraz będzie można zobaczyć na kinowych ekranach.
Will Smith w zwiastunie filmu "Emancipation" /Apple TV+ /materiały prasowe

Po tym, jak spoliczkował Chrisa Rocka podczas ostatniej ceremonii rozdania Oscarów, Will Smith przez jakiś czas był na cenzurowanym w Hollywood. To sprawiło, że studio Apple zmuszone zostało do przemyślenia strategii wprowadzenia na ekrany filmu "Emancipation". Smith wciela się w nim w rolę zbiegłego z plantacji niewolnika, który dzięki swojemu sprytowi i sile przetrwania zdobywa upragnioną wolność. 

Film zainspirowały zdjęcia zrobione w 1863 roku Peterowi, byłemu niewolnikowi, który dołączył do armii Unii w nadziei na odnalezienie swojej rodziny. Mężczyzna przeszedł do historii jako "wybatożony Peter". 

Reklama

"Emancipation": To nie jest film o niewolnictwie, tylko o wolności

W poniedziałek Apple Studios ogłosiło, że "Emancipation" trafi na kinowe ekrany 2 grudnia. Tydzień później film będzie dostępny w serwisie Apple TV+.

Oparty na motywach prawdziwej historii "Emancipation" jest już gotowy i w sobotę 1 października został pokazany na prywatnym pokazie kinowym zorganizowanym dla członków afroamerykańskich organizacji. Tuż po nim w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze reakcje. Są one więcej niż pozytywne. "Miałem przyjemność zobaczenia filmu 'Emancipation' i nie potrafię wyrazić, jak potężny to film dla NASZEJ społeczności i NASZEJ historii. To opowieść o przeciwnościach losu, o odporności, o miłości i o triumfie" - napisał Derrick Johnson z NAACP.  

Gościem pokazu był Will Smith, który opowiedział o tym, co przekonało go do wzięcia udziału w tej produkcji. "W trakcie swojej kariery odrzuciłem wiele filmów, których akcja działa się w czasach niewolnictwa. Nie chciałem pokazywać nas w ten sposób. Wtedy pojawił się pomysł na ten film. To nie jest film o niewolnictwie, to film o wolności, o odporności, o wierze, o sercu człowieka. To film o zdjęciu, które można nazwać pierwszą viralową fotografią, jaka została stworzona. Zdjęciu mężczyzny, który właśnie został wybatożony. Obejrzano je na całym świecie i sprawiło, że ludzie zaczęli protestować przeciwko niewolnictwu. Ta historia eksplodowała i zakwitła w moim sercu. Chciałem pokazać ją wam w sposób, w jaki mógł dokonać tego tylko Antoine Fuqua" - opowiada popularny aktor.

Czytaj więcej:

Marcin Dorociński w "Mission: Impossible"? Polski aktor przerwał milczenie

Seksbomba? Polska aktorka nie unika rozbieranych scen

HBO Max usuwa papierosy z plakatów filmowych. Gwiazdorzy zostali ocenzurowani!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Will Smith | Emancipation (2022)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy