Reklama

Reklama

"Diuna": Jason Momoa w mocnych słowach opowiada o swojej pracy na planie!

"Diuna" w reżyserii Denisa Villeneuve’a przed kilkoma dniami zadebiutowała na ekranach polskich kin. O pracy nad obrazem opowiedział występujący w nim Jason Momoa. Gwiazdor "Aquamana" w ostatnim wywiadzie zdradził, że kręcenie wspólnej sceny z Javierem Bardemem i Joshem Brolinem było dla niego wyjątkowo stresującym doświadczeniem. "Jestem zdecydowanie najbardziej gównianym aktorem z całej naszej trójki. Potwornie się bałem, że się dowiedzą, że to się natychmiast wyda" – wyznał.

Jason Momoa na pokazie filmu "Diuna" w Londynie

Film "Diuna" został zrealizowany na podstawie powieści Franka Herberta o tym samym tytule. Najnowsze dzieło Denisa Villeneuve’a trafiło do kin 22 października. 

Akcja produkcji toczy się w kosmosie w dalekiej przyszłości. Fabuła koncentruje się na szlachetnym rodzie Atrydów, który przybywa na planetę Diunę, będącą jedynym źródłem najcenniejszej substancji we wszechświecie. W obsadzie znaleźli się m.in. Timothée Chalamet, Oscar Isaac, Stellan Skarsgard, Zendaya, Javier Bardem, Josh Brolin i Jason Momoa. Ten ostatni postanowił właśnie ujawnić pewne szczegóły pracy nad filmem.

Reklama

Jak powiedział w rozmowie z "Entertainment Weekly", najbardziej stresującym doświadczeniem było dlań kręcenie wspólnej sceny z Bardemem i Brolinem. Gwiazdor "Aquamana" zdradził, że przy kolegach z planu czuł, że brakuje mu talentu.

Jason Momoa o pracy na planie filmu "Diuna"

 "Jestem zdecydowanie najbardziej gównianym aktorem z całej naszej trójki. Potwornie się bałem, że się dowiedzą, że to się natychmiast wyda” – wyznał Momoa.  

Zaznaczył także, że największe wrażenie zrobił na nim pochodzący z Hiszpanii zdobywca Oscara. "Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z takim talentem. Bardzo zbliżyliśmy się do siebie, pracując nad 'Diuną'. Prywatnie Javier jest uroczym człowiekiem, ale kiedy wchodzi w rolę, staje się zupełnie innym facetem. Emanował taką energią i charyzmą, że kiedy zaczynał grać, myślałem: 'Ten facet jest niemożliwy. Jest jak Mick Jagger, ma tyle pewności siebie'” – stwierdził aktor.

Momoa w "Diunie" zagrał Duncana Idaho – żołnierza, który ma zbadać tytułową planetę przed przybyciem rodu Atrydów. Bohater służy także młodemu księciu Paulowi jako mentor i przyjaciel. Mówiąc o swojej roli Momoa podkreślił, że wcielenie się w postać różniącą się od tych, które grywał dotychczas, było ubogacającym doświadczeniem. 

"Bardzo spodobał mi się ten pomysł służenia czemuś większemu niż ty sam, jakiejś potężniejszej i ważniejszej idei. Jak dotąd grałem wielu wyrzutków, którzy robią złe rzeczy, więc ciekawie było wcielić się w rycerza, który jest w stanie poświęcić wszystko dla rodziny, którą ma ochraniać" – wyjaśnił aktor. Dodał również, że sam jest wielkim fanem filmu "Diuna". "Obejrzałem go już pięć razy. Za każdym razem wydaje się jeszcze lepszy" – zapewnił.

"Diuna": Kiedy druga część?

"Diuna" od początku planowana była jako film składający się z dwóch części. Pierwsza odsłona pojawiła się w kinach 22 października. Już wiadomo, że druga część powstanie i pojawi się w kinach w październiku 2023 roku.

Zobacz również: 

"Diuna 2" powstanie. Kiedy premiera? 

Weekend w kinie. "Diuna", "Furioza" i inne przyjemności 

Powstanie serialowy prequel "Diuny" 

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Diuna | Diuna 2 | Jason Momoa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje