Reklama

Reklama

Bogusław Linda: Nie znosi poprawności politycznej. Poniosło go na antenie

Bogusław Linda w niewybrednych słowach skomentował... poprawność polityczną. Podczas wywiadu przeprowadzonego podczas tegorocznej edycji festiwalu Nowe Horyzonty mówił o Agnieszce Holland oraz kobiecych ruchach takich jak #MeToo.

Bogusław Linda udzielił wywiadu Radiu RAM. Na antenie trochę go poniosło i w dosadnych słowach mówił np. o kobiecych ruchach w świecie filmu, jak np. #MeToo. Wszystko miało miejsce przy okazji festiwalu Nowe Horyzonty, podczas którego zaprezentowano retrospektywę twórczości Agnieszki Holland.

"Myślę, że w tej chwili działają kobiece ruchy, takie jak #MeToo i tak dalej. To wszystko działa razem. I to, że Agnieszka nie boi się mówić o swoich poglądach, to, że jest ostrą kobietą i bardzo prawą, to, że zawsze bez względu na konsekwencje stawała za tymi, którzy są pokrzywdzeni. Oczywiście, mówię tu banały, ale dlatego myślę, że w tym popiep**onym teraz kraju powstał festiwal, którego Agnieszka ze swoją córką raptem są bohaterkami. To jest zajebiste i nie mam nic więcej do dodania".

Reklama

Później dodał, iż nie znosi poprawności politycznej:

"Jeżeli mówimy o wolności, to wolność polega na tym, że nie musimy wymuszać, żeby jakaś kobieta musiała być. Jak będzie dobra tak jak Agnieszka, to super. Ale jak jest słaba, to dlaczego ją tam wpychać? Tylko dlatego, że jest poprawność polityczna? Nie znoszę poprawności politycznej" - powiedział na radiowej antenie.

Bogusław Linda: Nie lubi podziałów

Dodał również, że nie znosi również wszelkich podziałów.

"Jeżeli nie jesteśmy szowinistami, po co jest podział na kobiety i mężczyzny? Ja uważam, że niczym się nie różnimy, więc po ch*ja ten podział? Ja nawet uważam, że jesteście dużo lepsze i fajniejsze niż faceci, ale o tym nie mówię głośno, ponieważ nie mogę, więc mówię, że jesteśmy na równi".

Bogusław Linda: Kreacja w "Kobiecie samotnej"

Przypomnijmy, że jedną ze swoich najlepszych kreacji aktorskich Bogusław Linda stworzył w filmie Agnieszki Holland.

Inspirowana autentycznymi pamiętnikami listonoszki i nauczycielki "Kobieta samotna" Agnieszki Holland to ekranowy sukces Bogusława Lindy, który jako niepełnosprawny Jacek zdecydowanie wyszedł poza ekranowe emploi, tworząc jedną z najlepszych kreacji w karierze. Film po kolaudacji trafił na półki. "Nie chodziło tylko o kontekst polityczny, ale o sytuację materialną ludzi skrzywdzonych, żyjących na marginesie społeczeństwa, albo za takich po prostu uważanych" - tłumaczyła Agnieszka Holland. 

 W podziemiu często krążyły kopie "półkowników" takich, jak "Kobieta samotna", "Przypadek", "Matka królów" czy "Przesłuchanie". "Z wyjątkiem 'Przesłuchania' - wszystkie były benefisem Bogusława Lindy. Dlaczego Boguś tak młodo wygląda? Bo te filmy przeleżały na półce i zostały wyjęte z jego życiorysu aktorskiego" - wyjaśniła Agnieszka Holland.

Zobacz też:

Weekend w kinie: Brad Pitt i nietypowa polska rodzina

Tom Cruise odejdzie z serii "Mission: Impossible"?

"The Flash": Czy film doczeka się premiery?

Mija 60 lat od śmierci Marilyn Monroe

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Bogusław Linda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL