Reklama

Reklama

Andrew Garfield: Koniec ze Spider-Manem?

Nie słabnie popularność filmu „Spider-Man: Bez drogi do domu”, w którym wystąpili wszyscy trzej aktorzy, którzy wcielali się w rolę Człowieka-Pająka w ostatnich częściach cyklu. Widzowie, którzy obejrzeli tę produkcję, już ostrzą sobie apetyty na kolejne odsłony serii z udziałem Toma Hollanda, Tobey'a Maguire'a i Andrew Garfielda. Ten ostatni zapewnił jednak właśnie, że nie ma w planach kolejnych występów w roli Spider-Mana.

Nie słabnie popularność filmu „Spider-Man: Bez drogi do domu”, w którym wystąpili wszyscy trzej aktorzy, którzy wcielali się w rolę Człowieka-Pająka w ostatnich częściach cyklu. Widzowie, którzy obejrzeli tę produkcję, już ostrzą sobie apetyty na kolejne odsłony serii z udziałem Toma Hollanda, Tobey'a Maguire'a i Andrew Garfielda. Ten ostatni zapewnił jednak właśnie, że nie ma w planach kolejnych występów w roli Spider-Mana.
Andrew Garfield juz nigdy nie założy kostiumu Człowieka-Pająka? /Elisabetta Villa /Getty Images

Andrew Garfield po raz pierwszy w rolę Spider-Mana wcielił się w filmie "Niesamowity Spider-Man". Było to kolejne wznowienie komiksowego cyklu po trzech filmach, w których rolę Człowieka-Pająka zagrał Tobey Maguire. Garfield również miał zagrać w trzech filmach, ale klapa drugiej części sprawiła, że jej kontynuacja nigdy nie powstała. A historię Spider-Mana zaczęto opowiadać od nowa, tym razem z Tomem Hollandem w roli głównej.

O tym, że w filmie "Spider-Man: Bez drogi do domu" pojawi się cała dotychczasowa trójka Spider-Manów, plotkowano na długo przed premierą filmu Jona Wattsa. Pomimo wycieków z planu, Andrew Garfield do samej premiery filmu zaprzeczał, że wziął w nim udział. Sprawiał przy tym wrażenie zirytowanego ciągłymi pytaniami o to, na co dawno już odpowiedział. Ci, którzy mu uwierzyli, musieli mocno się zdziwić w trakcie seansu. Okazało się, że aktor kłamał.

Reklama

Andrew Garfield kłamał

Podobnie więc można traktować niedawną odpowiedź Garfielda na pytanie o to, czy w najbliższym czasie po raz kolejny przywdzieje kostium Spider-Mana. "Nie mam takich planów, taka jest prawda. Ale i tak nie ważne co powiem, bo ludzie i tak do końca mojego życia będą nazywać mnie kłamcą" - stwierdził ze śmiechem Garfield w rozmowie z portalem "Variety".

Jedną z pierwszych osób, którą starał się okłamać Garfield, był twórca "Hamiltona", Lin-Manuel Miranda. Kiedy pojawiły się pierwsze informacje na temat powrotu Garfielda do roli Spider-Mana, aktor przebywał na planie filmu Mirandy "Tick, Tick... Boom!".

"Zawsze temu zaprzeczał, ale rozmawialiśmy tego dnia w listopadzie, gdy nastąpił wyciek tej informacji. Podszedłem do niego po cichu i zapytałem, czy zagra w nowym Spider-Manie. 'Daj spokój! Daj spokój!' - próbował zaprzeczać. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby tak kiepsko coś zagrał. Pomyślałem, że będzie musiał potrenować. Wyrobił się, ale byłem przy tym, gdy dopiero zaczął pracować nad tym kłamstwem" - powiedział "Variety" Miranda.

Zobacz również:

Ukraińska Akademia Filmowa: Apel o bojkot rosyjskich produkcji

Vera Farmiga w geście solidarności z Ukrainą

Sean Penn na Ukrainie. Nie wyjechał mimo wojny

Gwiazdy solidaryzują się z Ukrainą. Kto zabrał głos?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Andrew Garfield | Spider-Man: Bez drogi do domu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama