"Nie ma duchów w mieszkaniu": O filmie
Określany mianem olśnienia "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", debiut fabularny Emi Buchwald, to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów tego roku. Obraz otrzymał aż dziesięć nominacji do Polskich Nagród Filmowych Orły.
Wchodząca w dorosłość czwórka rodzeństwa próbuje odnaleźć własne ścieżki, nie tracąc przy tym łączących ich więzi. Najmłodszy, Benek, mierzy się z bolesnym odrzuceniem ze strony starszego brata, Franka, który dotąd był jego najlepszym przyjacielem. Chłopaka nawiedza także tajemnicza zjawa - Dusiołek - niepozwalająca mu zasnąć i wywołująca nagłe napady paniki.
Uciekający od rodziny Franek wplątuje się w toksyczny związek, popada w kłopoty z używkami i coraz bardziej pogrąża się w chaosie. Jego stan budzi niepokój Nastki, siostry bliźniaczki, która sama pragnie miłości i stabilizacji. Najstarsza z rodzeństwa, Jana, pracuje nad projektem artystycznym, który ma przynieść ukojenie nie tylko młodszemu rodzeństwu, lecz także jej samej.
Zobacz fragment "Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej", w którym bohaterowie mierzą się z dylematem starym jak świat: komu z rodzeństwa trafiła się najlepsza rola? Starszej siostrze, tej ze środka, a może najmłodszemu bratu?












