Reklama

Reklama

"Żeby nie było śladów" od lutego 2022 w amerykańskich kinach

Polski kandydat do Oscara "Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego w lutym 2022 r. wejdzie na ekrany amerykańskich kin. Jego dystrybucją zajmie się Buffalo 8 - poinformował w komunikacie Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Polski kandydat do Oscara "Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego w lutym 2022 r. wejdzie na ekrany amerykańskich kin. Jego dystrybucją zajmie się Buffalo 8 - poinformował w komunikacie Polski Instytut Sztuki Filmowej.
Tomasz Ziętek w scenie z filmu "Żeby nie było śladów" /Łukasz Bąk /materiały prasowe

Jak przypomniano na stronie internetowej PISF, światowa premiera "Żeby nie było śladów" odbyła się we wrześniu br. podczas 78. festiwalu w Wenecji, gdzie film "otrzymał nagrodę krytyków Premio Bisato d’Oro (best picture)". "Prezentowany był w konkursie głównym 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie zdobył Srebrne Lwy oraz nagrodę za scenografię" - napisano.

Dodano, że "polsko-francusko-czeska koprodukcja otrzymała również nagrodę w kategorii najlepszy film fabularny na Festiwalu Kina Środkowoeuropejskiego 3KinoFest w Pradze". "Film wygrał także Festiwal Filmu Polskiego w Ameryce w Chicago oraz zdobył nagrodę za reżyserię na festiwalu w niemieckim Cottbus. Obraz powstał w oparciu o wątki zawarte w bestsellerowym, nagrodzonym Literacką Nagrodą NIKE reportażu Cezarego Łazarewicza, 'Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka'" - czytamy.

Reklama

"Żeby nie było śładów": Polski kandydat do Oscara

Obraz znalazł się na opublikowanej na początku grudnia przez Amerykańską Akademię Filmową długiej liście tytułów zgłoszonych do 94. Oscarów w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy. Czy trafi na krótką listę - dowiemy się we wtorek 21 grudnia. Oscarowe nominacje zostaną ogłoszone 8 lutego 2022 r., a gala wręczenia statuetek odbędzie się 27 marca 2022 r. w hollywoodzkim Dolby Theatre.

"Żeby nie było śladów" Jana P. Matuszyńskiego to opowieść o maturzyście Grzegorzu Przemyku, synu opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, który w maju 1983 r. został ciężko pobity przez funkcjonariuszy milicji i kilka dni później zmarł. Jedynym świadkiem pobicia był jego przyjaciel Jurek Popiel, który postanowił walczyć w sądzie o sprawiedliwość. Tymczasem ówczesne władze usiłowały obarczyć odpowiedzialnością za zbrodnię sanitariuszy pogotowia ratunkowego. Aby uwiarygodnić tę wersję, Biuro Polityczne KC PZPR powołało specjalny zespół, który miał wyjaśnić sprawę. W rzeczywistości zajmował się on inwigilowaniem, zastraszaniem sanitariuszy oraz wymuszaniem fałszywych zeznań.

Autorką scenariusza jest Kaja Krawczyk-Wnuk. Za zdjęcia odpowiada Kacper Fertacz. W obsadzie znaleźli się m.in. Mateusz Górski (jako Grzegorz Przemyk), Tomasz Ziętek (Jurek Popiel), Sandra Korzeniak, Agnieszka Grochowska, Jacek Braciak, Robert Więckiewicz i Tomasz Kot.

Zobacz również:

Najważniejszy film roku wchodzi do kin!

Odkryta przez Polaka! To jemu zawdzięcza wielką karierę

Gwiazda złożyła nietypową obietnicę. Po latach żałuje?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Żeby nie było śladów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama