Reklama

Reklama

Weekend w kinie: W cieniu papieży

Tylko trzy filmy wchodzą na ekrany polskich kin w piątek, 13 grudnia. To wywołująca duże emocje biograficzna produkcja "Dwóch papieży", horror "Czarne święta" oraz rodzimy dramat sensacyjny "Serce do walki". Wciąż granych jest jednak wiele tytułów, które warto zobaczyć.

Wyprodukowany przez Netflix biograficzny dramat "Dwóch papieży" to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Opowieść odsłaniająca kulisy najbardziej dramatycznego dojścia do władzy ostatnich dwóch tysięcy lat. W 2012 roku kardynał Bergoglio (Jonathan Pryce), głęboko zawiedziony kierunkiem, w którym zmierza Kościół Katolicki, prosi papieża Benedykta (Anthony Hopkins), aby pozwolił mu przejść na emeryturę. Zamiast tego nękany wątpliwościami i stojący w obliczu skandalu Benedykt wzywa swojego najsurowszego krytyka i przyszłego następcę do Watykanu, aby wyjawić mu tajemnicę, która wstrząśnie podstawami Kościoła. Na tle toczącej się za murami Watykanu walki tradycji z postępem i poczucia winy z przebaczeniem, te dwie skrajnie różniące się postacie będą musiały stawić czoła przeszłości i znaleźć wspólny język. To wszystko, aby zapewnić przetrwanie Kościoła i nie stracić zaufania milionów wyznawców.

Reklama

Horror "Czarne święta" rozgrywa się w tytułowym okresie, w którym miejsce akcji - Hawthorne College, jak co roku o tej porze, robi się pusty. Ale nie wszyscy opuszczają kampus. Riley Stone (Imogen Poots) i jej siostry ze stowarzyszenia studenckiego - atletka Marty (Lily Donoughe), rebeliantka Kris (Aleyse Shannon) i smakoszka Jesse (Brittany O’Grady) - przygotowują się do serii przyjęć z okazji świąt. Tymczasem na terenie kampusu pojawia się tajemniczy, zamaskowany morderca, który zabija młode kobiety jedną po drugiej. Kiedy liczba ofiar rośnie, Riley i jej przyjaciółki zaczynają się zastanawiać, komu mogą ufać. Podejrzani są wszyscy mężczyźni. Chłopak Marty - Nate (Simon Mead), nowy ukochany Riley - Landon (Caleb Eberhardt), a nawet uznany profesor Gelson (Cary Elwes). Kimkolwiek jest morderca, wkrótce przyjdzie mu odkryć, że dzisiejsze młode kobiety nie mają najmniejszego zamiaru być niczyimi ofiarami.

Najtrudniejsze bitwy toczysz z samym sobą. Tu początek ma nasz sukces albo porażka. Zwycięstwo, braterska przyjaźń, miłość oraz szansa, która może odmienić całe życie. O tym każdy marzy, ale jakim kosztem musiały by być spełnione te marzenia? "Serce do walki" to pełnometrażowy debiut Kacpra Anuszewskiego. Piotrek (Łukasz Wabnic) jest utalentowanym sportowcem. W pamięci ma jednak traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa, które rzucają się cieniem na całe jego obecne życie. Nie mogąc odnaleźć swojej drogi, zaczyna brać udział w nielegalnych walkach. Pewnego dnia jego życie się jednak zmienia. Poznaje niezwykłą dziewczynę i otrzymuje propozycję nie do odrzucenia, która może zmienić wszystko. Piotrek podejmuje wyzwanie i zamierza pokazać światu, na co go stać. W jego otoczeniu są jednak ludzie, którzy zrobią wszystko, aby poniósł porażkę. Tylko wsparcie najbliższych osób może dać mu siłę, której tak bardzo potrzebuje.

Na polskich ekranach nadal granych jest jeszcze wiele filmów, które warto zobaczyć. Głównymi bohaterami "Nadzwyczajnych" - nowego obrazu znanego reżyserskiego duetu: Olivier Nakache, Eric Toledano ("Nietykalni", "Samba") - są Bruno (Vincent Cassel) i Malik (Reda Kateb). Na pierwszy rzut oka wszystko ich dzieli - temperament, zainteresowania, a nawet religia. Łączy natomiast gorąca przyjaźń oraz fakt, że od dwudziestu lat czynnie działają na rzecz autystycznych dzieci i młodzieży. W prowadzonych przez siebie ośrodkach szkolą młodych ludzi z trudnych dzielnic, aby ci fachowo zajmowali się przypadkami zakwalifikowanymi przez medycynę jako trudne i złożone. Nie wszystkim jednak metody Bruno i Malika są w smak. Kiedy Inspektorat Opieki Społecznej bierze pod lupę ich działalności i grozi zamknięciem ośrodków, przyjaciele rozpoczynają nierówną walkę z systemem. Wszystko dla dobra i zdrowia swoich niezwykłych podopiecznych.

Robert Eggers, wizjonerski reżyser horroru "Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii", powraca z hipnotyzującą opowieścią o dwóch latarnikach, pracujących na tajemniczej, odległej wyspie w Nowej Anglii, w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku. Grani przez Willema Dafoe i Roberta Pattinsona bohaterowie "Lighthouse" mają spędzić w starej latarni morskiej kilka tygodni, doglądając własnej poczytalności i światła wskazującego drogę tym, którzy poszukują go na wzburzonych wodach. Pierwszy z nich ma na imię Tom i jest mężczyzną hardym i nieustępliwym, byłym człowiekiem morza, który dorobił się bolesnej kontuzji nogi. Drugi, Ephraim, jest znacznie młodszy i - przynajmniej z początku - bardziej otwarty, jednak dręczy go jakaś tajemnica, która sprawiła, że wybrał odosobnienie w latarni morskiej zamiast pracy przy wycince drzew. Gdy izolacja od świata zewnętrznego daje o sobie znać, obaj mężczyźni, każdy z nich skrzywiony przez życie na dziesiątki różnych sposobów, zostają zmuszeni, by stawić czoła swym demonom, podczas gdy otaczający ich świat rzeczywisty zaczyna tonąć w morzu surrealistycznej frustracji.

Zrealizowana przez Noaha Baumbacha dla Netfliksa "Historia małżeńska" to wnikliwy i pełen empatii obraz rozpadającego się rodziny. Małżeństwo Charliego (Adam Driver) i Nicole (Scarlett Johansson) trwa już dziesięć lat. Para razem mieszka, pracuje i wychowuje ukochanego syna. On jest reżyserem teatralnym, który zdobył uznanie wystawiając sztuki w Nowym Jorku. Ona, niegdyś gwiazda młodzieżowych filmów, obecnie występuje na deskach teatru pod okiem Charliego. Po kilku szczęśliwych latach w ich małżeństwie zaczyna coś pękać. Nicole dostaje lukratywną propozycję z Los Angeles, Charlie ma okazję zadebiutować na Broadwayu. Idealna para zaczyna się coraz mocniej od siebie oddalać...

Wyreżyserowane przez Riana Johnsona "Na noże" to nowoczesne i pełne czarnego humoru podejście do klasycznej kryminalnej zagadki w stylu mistrzyni gatunku Agathy Christie. Słynny autor powieści kryminalnych Harlan Trombley zostaje znaleziony martwy w swej posiadłości dzień po 85. urodzinach. Śledztwo prowadzi równie elegancki, co dociekliwy detektyw Benoit Blanc. Dzień przed fatalnym zejściem Trombleya w jego posiadłości odbyła się huczna uroczystość z udziałem jego dość szczególnej rodziny. Detektyw Blanc podejrzewa wszystkich, łącznie z najbardziej oddaną służącą denata. Z determinacją i wprawą przedziera się przez sieć rodzinnych zależności, zawiści, wzajemnych oskarżeń i finansowych oczekiwań. Motyw ma tu każdy, jak to w rodzinie. Okazji podczas urodzin seniora rodu również nie brakowało nikomu, ale sprawca może być tylko jeden. Zamknięci w luksusowej posiadłości, poddani nieszablonowym metodom śledczym Blanca, "bliscy" Trombleya zmuszeni są do podjęcia morderczej gry, której wynik do ostatniej chwili pozostanie zagadką.

Po sukcesie "Krainy lodu" w roku 2013 można było zakładać, że kwestią czasu jest powstanie jej kontynuacji. Na kolejną odsłonę przyszło nam czekać jednak aż sześć lat. Jaki jest efekt? W "Krainie lodu 2" jest bajecznie, kolorowo, intensywnie i muzycznie, chociaż moc jakby już nie ta. Życie królewskich sióstr, Anny i Elsy, unormowało się. Dorosły, starają się być odpowiedzialne, sumienne i sprawiedliwe. Czas na kolejne wybory, kierunki i decyzje. Co jednak począć, kiedy przeszłość puka nie tylko do ich drzwi, ale bram całego królestwa? Nie pozostaje nic innego, jak zmierzyć się z własną historią, brzemieniem i odkryć tajemnicę, ukrywaną od dziesięcioleci. Żeby to zrobić przydadzą się magiczne zdolności Elsy, werwa i przebojowość Anny, ostoja Kristoffa, oraz dobre towarzystwo bałwana Olafa i renifera Svena.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje